W Stronę Ojca i no co ty Tato
przy kim zostanie dziecko
27.08.2008.
Coraz częściej dochodzi do trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego i w konsekwencji do podjęcia decyzji o rozwodzie. Oprócz sporu w kwestii, kto jest winny takiej sytuacji, jedną z podstawowych spraw dzielących małżonków jest rozstrzygnięcie, przy kim mają zostać ich wspólne małoletnie dzieci.
Zgodnie z art. 58 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd ma obowiązek rozstrzygnąć w wyroku rozwodowym o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi małżonków. Jeśli między małżonkami nie ma sporu, sąd zwykle kieruje się ich wnioskami. Gdy zaś wnioski pozostają w sprzeczności z interesem dziecka, sąd podejmuje decyzję, nie uwzględniając zgłaszanych przez rodziców propozycji.

Rozstrzygając o władzy rodzicielskiej, sąd może m.in. powierzyć jej wykonywanie obojgu rodzicom z ustaleniem miejsca zamieszkania dzieci przy wskazanym rodzicu. Może także powierzyć wykonywanie jej tylko jednemu z małżonków, ograniczając władzę drugiego do określonych obowiązków i uprawnień.

Oczywiście zdarzają się również drastyczne sytuacje, w których sąd zawiesi wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu lub obojgu, a nawet pozbawi jej wykonywania jednego z małżonków, a nawet oboje.

Gdy rodzice wdają się w spór

Bardzo często małżonkowie wolą wdać się w skomplikowany i długotrwały spór, niż oddać bez walki dziecko "temu drugiemu".

Konsekwencją takiej postawy jest prowadzenie poszerzonego postępowania dowodowego. Ma ono na celu ustalenie, który z rodziców będzie sprawował władzę rodzicielską w sposób lepszy, tj. pełniej gwarantujący ochronę dobra dziecka. Stereotyp, że matka z racji płci będzie zawsze faworyzowana w ocenach sądu, już dawno odszedł do lamusa.

Konieczny wywiad

W postępowaniu dowodowym sądy nie poprzestają na dowodach z zeznań świadków, sięgając do opinii profesjonalistów. W tych sprawach przeprowadzane są wywiady zlecane zawodowym kuratorom sądowym oraz sporządzane opinie przez specjalistów z rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych. W ośrodkach tych oprócz bezpośrednio zainteresowanych, tj. rodziców i dzieci, mogą być również poddane badaniom inne osoby wychowujące wspólnie z rodzicami dzieci, np. babcie.

Więź emocjonalna

Oceniając możliwości wykonywania władzy przez każdego z rodziców, sąd bada przede wszystkim ich predyspozycje osobiste. Płeć małżonka jest argumentem drugorzędnym, podobnie jak możliwości finansowe czy lokalowe.

Ogromne znaczenie będzie miała natomiast więź emocjonalna łącząca dziecko z rodzicem, dotychczasowe kontakty, a także możliwość sprawowania pieczy osobiście przez rodzica. Oczywiste jest bowiem, że bez utrzymania stałych, codziennych kontaktów rodzice nie mają możliwości prawidłowej oceny aktualnych potrzeb dziecka i w konsekwencji nie mogą właściwie zatroszczyć się o nie i jego wychowanie. Z tych względów bardzo istotne są także gwarancje należytego wykonywania władzy rodzicielskiej w przyszłości.

Wina nie musi grać roli

Przypisanie jednemu z rodziców wyłącznej winny za rozkład pożycia małżeńskiego nie przekreśla co do zasady jego uprawnień rodzicielskich. Dotyczy to sytuacji, gdy zawinione zachowanie nie godzi w dobro dziecka. Nie ma zatem przeszkód do pozostawienia władzy rodzicielskiej małżonkowi uznanemu za winnego rozkładu pożycia, a nawet wyłącznie winnemu. W takiej jednak sytuacji sąd zbada, czy nie stanowi to zagrożenia dla dobra dziecka.

Jeżeli rodzice nie są w stanie uzgodnić sposobu kontaktowania się z dziećmi, żądanie jego ustalenia jest możliwe na każdym etapie toczącego się postępowania rozwodowego. Zainteresowana strona może wystąpić z takim wnioskiem już w pozwie.

Ze względu na zmianę przepisów regulujących koszty sądowe wręcz wskazane jest, aby wniosek taki został zawarty w pozwie, w przeciwieństwie bowiem do uprzedniego stanu prawnego wniosek o ustalenie kontaktów podlega opłacie.


Ze zrozumiałych względów najkorzystniejsza dla małoletnich dzieci małżonków rozwodzących się jest sytuacja, kiedy rodzice potrafią współpracować dla dobra dziecka. Jest to oczywiście możliwe w teorii, niestety o wiele rzadziej spotykane w praktyce. Na drodze wzajemnych ustępstw i negocjacji warto jednak tak ułożyć stosunki między dorosłymi, by dobro ich dzieci jak najmniej ucierpiało na rozstaniu rodziców.

Źródło: Rzeczpospolita
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:

Odwiedza nas 2 gości
17.11.2017.