W Stronę Ojca i no co ty Tato
Kochanie, poznaj swoją macochę
21.08.2008.
Jeżeli z różnych powodów rozstaliśmy się ze swoją partnerką to wcale nie oznacza, że nie szukamy i nie staramy się zbudować kolejnego związku z kobietą. Mamy swoje życie, czasem nam się układa lepiej czasem gorzej, gdy w końcu trafiamy na tą jedyną, wymarzoną wyśnioną to wszystko toczy się jak w romantycznym filmie… Po tygodniu znajomości się oświadczamy, po miesiącu bierzemy ślub. Tym sposobem nie było czasu by nasza wybrana poznała naszego syna lub córkę z poprzedniego związku.
Jesteśmy w takiej euforii, że wszystko schodzi na dalszy plan. Po powrocie z tygodnia (więcej nie dostaliśmy urlopu) miodowego zapraszamy nasze dziecko na spotkanie z …..macochą. My tryskamy szczęściem i miłością, pragniemy wszystko robić we trójkę… Dla dziecka nie jest to łatwa sytuacja, najpierw rozstanie rodziców, układanie relacji z ojcem i matką na zupełnie innych zasadach a tu nagle okazuje się, że ojciec zakłada nową rodzinę.
W zależności od wieku dziecka, maluch lub nastolatek inaczej zinterpretuje nową sytuację, nie będzie mu/jej łatwo się odnaleźć… Wiadomo, że nie będziemy pytali o zdanie swojego dziecka gdy wybieramy naszą życiową partnerkę, ale musimy uszanować uczucia dziecka.
Nie możemy wymagać by od razu pokochało macochę! Najlepsza jest sytuacja, gdy dziecko powoli oswaja się ze zmianami w naszym życiu uczuciowym. Nie jesteśmy w stanie zaplanować kiedy się zakochamy i jak szybko nasz nowy związek będzie się rozwijał ale warto dbać o sposób w jaki będziemy o tym informowali nasze dziecko. Ważne by sposób w jaki spędzamy czas z naszym dzieckiem nie zmieniał się radykalnie gdy tylko poznamy „tą jedyną”, stosujmy metodę małych kroczków. Pokażmy dziecku, że pomimo „nowego życia” dalej je kochamy, chcemy spędzać z nim/nią czas.
Pamiętajmy o tym, że niestety bardzo często matka naszego dziecka jest bardzo negatywnie nastawiona do naszej nowej partnerki.
Nie stawiajmy dziecka w trudnej sytuacji szpiega czy informatora matki. Nie ukrywajmy naszych uczuć do żony czy partnerki jednocześnie zapewniając o miłości do dziecka i jeżeli nas na to stać szacunku czy też przyjaźni z matką naszego dziecka.
Na początku naszego związku zdecydowanie lepiej spotykać się z dzieckiem sam na sam, poruszać temat nowej pracy, związku, powoli przyzwyczajać dziecko do zmian.
Kolejna rzecz to stosunek naszej nowej partnerki do naszego dziecka – pamiętajmy jej też nie jest łatwo, kocha nas, chce z nami być ale jednocześnie musi poradzić sobie z trudną sytuacją bycia macochą!
Samo słowo macocha brzmi obco, przypomina się nam bajka o Kopciuszku… Pomagajmy zarówno naszej nowej partnerce jak i dziecku przyzwyczaić się do siebie nawzajem, budujmy zdrowe, otwarte relacje.
Dota Szymborska-Dyrda
Redaktor naczelna portalu www.wczesnaedukacja.com
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


12.12.2017.