W Stronę Ojca i no co ty Tato
Stereotyp ojca (daleko nam do Szwecji)
06.08.2008.
Nikt nie przygląda się kobiecie pchającej wózek – to takie oczywiste, mężczyzna karmiący łyżeczką maluszka w parku to prawdziwa ciekawostka dla wścibskich oczu. Niestety w mentalności polskiego społeczeństwa bardzo mocno zakorzeniony jest wzorzec rodzica opiekującego się dzieckiem – to oczywiście matka! Wiadomo, że potrzeba lat by zmienić społeczne postrzegania ról rodzicielskich, jak pokazuje szwedzki model jest to możliwe.
 
Z czym zmagają się ojcowie – po pierwsze z tym iż czas spędzany z dzieckiem jest obserwowany "pod lupą”, sąsiadki czy innej starszej osoby które „maja czas” przyglądają się i komentują…
Oczywiście im więcej ojców będzie zaangażowanych w wychowanie dziecka tym mniejsze
zainteresowanie wzbudzać będzie tata z dzieckiem. Niezdrowe zainteresowanie ojcem zajmującym się dzieckiem zależy od wieku dziecka – im dziecko jest młodsze tym dziwniejsze dla otoczenia jest to, ze ojciec zmienia pieluchy, chodzi z niemowlakiem na szczepienia itp. Gdy dziecko ma kilka lat rolą ojca (według społeczeństwa) jest granie w piłkę czy wspólne wyprawy do lasu. A co z tymi pierwszymi latami?
Dlaczego wtedy gdy dziecko rozwija się najszybciej, chłonie świat, w każdej sekundzie uczy się czegoś nowego – tylko matka ma być rodzicem? Tak nie powinno być, jednak jest a przecież to od nas zależy jak szybko zmienimy społeczne postrzeganie roli ojca!
Dla  weekendowego taty wychowanie dziecka jest jeszcze większym wyzwaniem – nie jest z dzieckiem na co dzień, często „walczy” o możliwość spędzania czasu ze swoim synem czy córką! Jeżeli decydujemy się na to by być (w miarę „po rozwodowych” możliwości) ojcem uczestniczącym w życiu dziecka to wspierajmy innych ojców, którzy myślą podobnie!
Przecież rozmowa o chłonności pieluch, rodzajach deserków w słoiczkach jest tak samo męską jak zachwyty nad nowym BMW Coupe! Zacznijmy od siebie samych – pokażmy światu iż ojciec może być obecny w życiu dziecka od samego początku a nie zajmować się tylko wybieraniem modelu roweru czy rolek!
Można krytykować równościowe sterowanie szwedzkim społeczeństwem ale zmiany i korzyści dla dzieci pokazują, że różnymi drogami można dochodzić do równouprawnienia rodziców!
Dota Szymborska-Dyrda redaktor naczelna portalu www.wczesnaedukacja.com
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Niestety tak właśnie jest, a być nie powinno. Bycie ojcem, karmiącym dziecko w parku, lub przewijającym go na ławce jest w oczach wielu z nas niemęskie. Ja przez wiele, wiele lat czekał na pociechę i dla mnie takie zachowania są oczywiste - ale rozumiem innych. O zarania dziejów w Nas mężczyznach tkwi wielkie poczucie odpowiedzialności za byt naszej rodziny. Często , oczywiście w imię jej dobra poświęcamy się pracy. Patrząc z boku może to wyglądać tak jakbyśmy nie interesowali się swoimi dziećmi, a to nic bardziej mylnego. Kochamy, tęsknimy, martwimy się ale jako faceci okazujemy to inaczej, pracą zawodową, naprawianiem pralki, przybijaniem gwoździ itp. Naprawdę, czas to zmienić, teraz w czasach gdy w większości rodzin pracuje oboje rodziców, my tatusiowie możemy i powinniśmy zrzucić maski twardzieli i dać swoim dzieciom to co dla nich najcenniejsze  samych siebie. Nie ma co się wstydzić Powiem Wam więcej drodzy tatusiowie to procentuje! Cudowną więzią, wspaniałymi wspólnie spędzonymi z dzieckiem chwilami, możliwością obserwacji każdego kroku w rozwoju. Nigdy nie zamieniłbym tych chwil na nowe wypasione BMW Coupe

Napisał grzegorzT, dzień 08/10/2008 o 09:20

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


12.12.2017.