W Stronę Ojca i no co ty Tato
Weekendowy tata idzie do kina (z dzieckiem oczywiście)
30.07.2008.
Jeżeli przypadają nam tylko weekendy, staramy się spędzić ten czas z dzieckiem w ciekawy, rozrywkowy sposób, często robimy wszystko by „wynagrodzić” resztę tygodnia gdy z dzieckiem nie mamy kontaktu. Często wybór pada na wyjście z dzieckiem do kina. Zastanówmy się kiedy warto z maluchem pędzić do kina a kiedy lepiej pograć w piłkę czy pobawić się w sklep. Zacznijmy od tego, że maluch powinien mieć skończone co najmniej dwa lata by pójść z nim/nią do kina.
Kolejna rzecz to wybór bajki dla takiego maluszka – albo kierujemy się długością filmu – im krótszy tym lepiej, albo tym czy nasze dziecko zna już bajkę (z książek, czy filmów DVD). Jeżeli decydujemy się na wyprawę  do kina z takim maluszkiem pamiętajmy o odwiedzeniu łazienki przed i po seansie, wybierajmy miejsca obok przejścia i nie przychodźmy do kina zbyt wcześnie gdyż reklamy emitowane przed filmem dla dzieci często są takie same jak te dla dorosłych.
Kolejna sprawa to budowanie nawyków – nie jest dobrym pomysłem uczyć dziecko iż kino wiąże się z zakupem popcornu, słodyczy  i napojów gazowanych – jeżeli my nie dajemy złego przykładu przekonamy malucha iż w kinie się nie je tylko ogląda. Starsze dziecko może być przyzwyczajone do tego iż wyjście do kina to również albo odwiedzenie restauracji Fast-food albo zakupy w kinowym barku – starajmy się stopniowo zmieniać nawyki malca, wybierajmy mniejsze kina tak by pokusa zakupów niezdrowego jedzenia była mniejsza.
Tak jak w przypadku małych dzieci wiemy iż idziemy na kreskówkę tak z większymi dziećmi pojawia się problem wyboru filmu. Najlepiej jest gdy wraz z matką dziecka uzgodnimy jakie filmy są dla naszego dziecka „dozwolone” – trzymajmy się tego ustalenia nawet wtedy gdy chcemy by czas z dzieckiem był wyjątkowy i wiemy, że „zakazany” film sprawiłby dziecku wielką frajdę. Tak jak i w przypadku wyjść do kina dbajmy o to by czas spędzony z dzieckiem był czasem wyjątkowym na który zarówno maluch jak i my czekamy, lecz jednocześnie pamiętajmy, że nie sztuką jest robić wszystkie rzeczy zakazane przez matkę dziecka! Dużo ważniejsze jest spójne wychowywanie dziecka – tak by nie odczuwało iż czas codzienny to czas z matką a czas wyjątkowy to czas z ojcem. O ile to możliwe budujmy normalną, codzienną relację z dzieckiem!
I tutaj dochodzimy do minusów jakie wiążą się ze wspólnym chodzeniem do kina. Jeżeli wyjścia do kina są jedynym czasem jaki spędzamy z dzieckiem z pewnością nie jest to sytuacja korzystna ani dla dziecka ani dla nas. Ojcowie, którzy boją się iż zabraknie tematów, nie będzie o czym z dzieckiem rozmawiać itp. często korzystają z furtki jaką jest wyjście do kina – wiadomo będziemy oglądać film a nie rozmawiać z dzieckiem. Unikajmy takiego rozwiązania – wybierajmy się do kina wtedy gdy i dziecko i my mamy ochotę na takie spędzenie czasu, pamiętajmy o tym, że im młodsze dziecko tym więcej powinniśmy rozmawiać o filmie. Może warto kupić książkę z ilustracjami z filmu – maluszkowi pozwoli to usystematyzować to co zobaczyło na wielkim ekranie, dla nas będzie dobrym początkiem kolejnego spotkania – powspominamy wspólne wyjście do kina. Starszaki często uwielbiają oglądać wiele razy ten sam film – wprowadźmy zwyczaj, że do kina chodzimy raz na dwa tygodnie – dostatecznie często by dziecko „było na bieżąco” z tym co właśnie jest wyświetlane a jednocześnie zostają nam weekendy w czasie których będzie więcej czasu na rozmowy i „codzienność”.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


12.12.2017.