W Stronę Ojca i no co ty Tato
Wyznaczanie granic jak powiedzieć swojemu dziecku NIE.
24.07.2008.
Odkąd jesteśmy rodzicami podlegamy nieustannemu testowaniu ze strony naszego dziecka  - maluch sprawdza co mu wolno, co „działa” na rodziców. Już niemowlaki wiedzą, iż wystarczy przez  tyle a tyle płakać by a) mama lub tata przyszedł do łóżeczka b) dostać coś do jedzenia c) móc obgryzać komórkę ojca itp. Maluchy chcą wiedzieć gdzie leży granica tego na co pozwolą rodzice, nie chodzi tu o manipulacje czy jakieś złe intencje dziecka – szkrab chce wiedzieć „na czym stoi”.
W przypadku rodziców nie mieszkających razem problem zaczyna się wtedy gdy rodzice mają zupełnie inaczej ustalone granicę jakie budujemy przed dzieckiem. Dziecko wtedy czuje się zdezorientowane, maluszek zauważa, że może płakać przez 10 minut a mama w tym czasie spokojnie będzie gotować obiad a gdy zapłacze przy tacie ten od razu zacznie robić śmieszne miny i nosić na rękach. Gdy dziecko robi się starsze zmieniają się jego zachowania i np. pozwala sobie na dużo ostrzejsze słowa do ojca bo wie, że ten ma poczucie winy iż nie uczestniczy w życiu rodzinnym. Przykładów można by mnożyć – są różne w zależności od wieku dziecka, od tego jak różnią się metody wychowawcze rodziców. Wreszcie pojawia się sytuacja iż ojciec, który ma poczucie winy iż nie jest takim tatą jakim chciałby być (z wielu powodów –bo spędza zbyt mało czasu z dzieckiem, bo wie, iż jego złe relacje z matką dziecka rzutują na życie malucha, być może nie czuje się wystarczająco kompetentny do roli rodzica) przestaje zupełnie używać słowa „nie” w stosunku do swojego dziecka. Gdy czytamy o tym, że na zachodzie rodzicom jest coraz trudniej powiedzieć dziecku, że NIE kupią nowej sukienki, gry, zabawki, że dziecko NIE może dłużej oglądać telewizji, że NIE można jeść tyle słodyczy – wydaje się nam iż nas to nie dotyczy. Czy aby na pewno? Zastanówmy się jak często zgadzamy się na coś co stoi w sprzeczności z naszymi zasadami. Często robimy to dla świętego spokoju – nie chcemy kolejnej histerii dwulatka czy kłótni z piętnastolatkiem. Powoli słowo „nie” znika z naszego języka, czasem przybiera to taki obrót, że zaczynamy składać dziecku obietnice bez pokrycia – robimy wszystko by z naszych ust nie padło „nie”. Tak jak za ostre metody wychowawcze są krzywdzące dla dziecka tak też nasz brak asertywności i uległość czyni dziecku krzywdę. Dziecko uczy się iż jedno z rodziców jest „słabe”, że można swoim zachowanie wymusić określone zachowania dorosłych, lub też w stosunku do tych, którzy nigdy nie odmawiają a potem nie dotrzymują obietnic traci zupełnie szacunek. Wszystkie te sytuację wpływają zaburzająco na rozwój naszego dziecka. Zatem co robić? Warto zacząć od tego by „ujednolicić” zasady i metody wychowawcze – tak by obydwoje rodziców kierowało się takimi samymi kryteriami. Dziecko będzie wiedziało, że niezależnie od tego czy przebywa z mamą czy tatą za takie a takie zachowanie grożą takie karty lub takie a takie zachowanie jest nagradzane w określony sposób. Dalej, warto zastanowić się dlaczego mamy problem z wypowiedzeniem słowa na „n” . Możemy „na sucho” czyli w myślach przepracować sytuację kiedy odmawiamy naszemu dziecku, zastanowić się jaka będzie reakcja dziecka, co my wtedy zrobimy itp. Może się okazać, że to wcale nie będzie takie trudne – będziemy przygotowani na zachowanie naszego dziecka, będziemy mieli siłę by trwać przy swoim i nie mieć poczucia winy. Możemy też zauważyć, iż nie mówimy „nie” z lenistwa – jesteśmy zmęczeni, zestresowani i nie mamy siły by się „użerać”.  Spróbujmy wtedy tak zorganizować sobie tydzień pracy by czas przypadający na nasze spotkania z dzieckiem był czasem gdy jesteśmy w miarę wypoczęci i możemy być z dzieckiem a nie myśleć o kolejnym projekcie czy odbierać kolejny biznesowy telefon. Na koniec można też zobaczyć swoją twarz gdy wypowiadamy słowo „nie” – nie wyglądamy wtedy jak potwór lecz jak normalny człowiek – tak też zobaczy nas nasze dziecko. Nie bójmy się odmawiać!

Dota Szymborska, redaktor naczelna portalu www.wczesnaedukacja.com kontakt: redakcja@wczesnaeduakcja.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


12.12.2017.