W Stronę Ojca i no co ty Tato
Sprawdż jakie masz szanse w Europejskim Trybunale Praw Człowieka
04.02.2007.
Zapoznaj się z Analizą niektórych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach dotyczących pozbawienia ojców prawa opieki i kontaktu z dziećmi.
Na podstawie tego materiału łatwiej będzie ocenić na ile skuteczne mogą być sprawy wytoczone przeciwko Polsce i naszemu wymiarowi sprawiedliwości Opracowanie przygotowane przez Barbarę Sonczyk w ramach prac Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

{mos_sb_discuss:14}

Analiza niektórych orzeczeń
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
w sprawach dotyczących pozbawienia ojców prawa opieki i kontaktu z dziećmi


Opracowanie przygotowane przez Barbarę Sonczyk
w ramach prac Programu Spraw Precedensowych
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

ZAWADKA v. POLAND (n? 48542/99)

Stan faktyczny: Sprawa dotyczyła wykonania prawomocnych wyroków sądowych regulujących kontakty ojca z dzieckiem. Skarżący żył w nieformalnym związku z O. - matką swojego małoletniego syna. Podczas pobytu skarżącego za granicą, O. wyprowadziła się wraz z dwuletnim dzieckiem z domu, a następnie utrudniała kontakty ojca z dzieckiem. Skarżący nie godząc się na utratę syna, zabrał dziecko do swojego miejsca zamieszkania bez zgody matki. Matka wystąpiła do sądu z żądaniem ograniczenia władzy rodzicielskiej ojca. Sąd wydał postanowienie o tymczasowym umieszczeniu dziecka pod opieką matki, z uwagi na jego wiek, stan zdrowia i fakt karmienia piersią. Postanowienie sądu zostało przymusowo wykonane. Po dwóch miesiącach rodzice zawarli przed sądem ugodę, zgodnie z którą, miejsce zamieszkania dziecka miało być przy matce, ojciec zaś miał prawo zabierania syna do siebie w co drugi weekend. Dokładne daty odwiedzin miały być ustalone później. Mimo ugody O. konsekwentnie utrudniała kontakty skarżącego z synem, tłumacząc to złym stanem zdrowia dziecka. Ojciec wystąpił do sądu z żądaniem ukarania matki grzywną za niedotrzymywanie postanowień ugody. Sąd zauważył, że strony zawierając ugodę nie sprecyzowały dat odwiedzin dziecka u ojca i w związku z tym, egzekucja postanowień ugody jest niemożliwa, a karanie matki grzywną za jej niedotrzymanie - niezasadne. Na wniosek obojga rodziców, sąd rozpoczął postępowanie w przedmiocie ustalenia władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Po kolejnej kłótni z matką, ojciec zabrał syna, a matka powiadomiła policję o porwaniu dziecka i groźbach w stosunku do swojej osoby. Skarżący listownie poinformował prokuraturę o przejęciu opieki nad synem oraz o zamiarze sprawowania jej aż do czasu wydania prawomocnego orzeczenia odnośnie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. W liście tym zapewnił również że matka może odwiedzać dziecko w jego domu. Sąd na żądanie matki nakazał powrót dziecka pod jej opiekę. Skarżący uchylał się od spełnienia nakazu sądu mimo zagrożenia karą grzywny i aresztu. Sąd ograniczył mu prawa rodzicielskie i zmienił postanowienia pierwotnie zawartej ugody między rodzicami, ograniczając spotkania z dzieckiem do jednego w miesiącu i nakazując, by odbywały się one wyłącznie w domu matki. Decyzję swą sąd uzasadnił faktem zabrania przez skarżącego dziecka od matki i ukrywania się, którym to postępkiem skarżący dał wyraz lekceważenia organów wymiaru sprawiedliwości i nie liczenia się z interesem i potrzebami dziecka. Jednocześnie sąd oddalił żądanie O. o pozbawienie ojca praw rodzicielskich. Obydwie strony odwołały się od wyroku sądu rejonowego. Sąd okręgowy przychylił się do apelacji matki i pozbawił skarżącego praw rodzicielskich (nie zakazał jednak osobistego kontaktu z synem, utrzymując w tej materii postanowienie sądu I instancji). Pozbawienie praw rodzicielskich skarżącego sąd uzasadnił tym, że jako ojciec nadużył on swoich praw zabierając małe dziecko od matki, podczas gdy opieka matki jest na tym etapie rozwoju dziecka niezbędna. Ukrywając się wraz z dzieckiem działał na jego szkodę. Trudności z wykonaniem poprzednio prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie opieki nad dzieckiem nie usprawiedliwiają postępowania skarżącego, który mógł posłużyć się legalnymi instrumentami w celu wyegzekwowania swych praw. Wykonując prawomocne orzeczenie sądu policja odebrała dziecko skarżącemu. Stało się to po ponad roku od momentu zabrania dziecka od matki. Skarżący zwrócił się do sądu o wstrzymanie wydania paszportu dla dziecka, obawiając się, że O. wyjedzie z nim za granicę. Skarżący kilkakrotnie informował sąd o uniemożliwianiu mu kontaktów synem i prosił o asystę, w celu egzekwowania swych praw. Kasacja skarżącego została odrzucona jako niedopuszczalna z mocy prawa, również wniosek o wznowienie postępowania. Skarżący wystąpił do sądu z wnioskiem o odebranie matce praw rodzicielskich i przyznanie mu opieki nad dzieckiem. Sąd oddalił wniosek jako nieuzasadniony. Sąd odrzucił także wniosek skarżącego o przymusowe wykonanie poprzedniego orzeczenia odnośnie jego kontaktów z synem, uzasadniając to niemożnością ustalenia miejsca zamieszkania matki. W międzyczasie O. wraz z synem wyjechała za granicę. Kolejne skargi i wnioski kierowane do sądu były oddalane ze względu na niemożność ustalenia miejsca pobytu matki i dziecka. Postępowanie sądowe w w/w sprawie trwało się od 1996 r. do 2001 r.

Zarzut: Naruszenie art. 8 (Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Skarżący zarzucał władzom polskim nie udzielenie mu koniecznej pomocy w celu doprowadzenia do wykonania prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie jego kontaktów z dzieckiem. Nie przedsięwzięcie przez władze polskie efektywnych kroków w celu wyegzekwowania jego praw ojca doprowadziło w rezultacie do zerwania jego więzi z dzieckiem.

Orzeczenie Trybunału: Trybunał zauważył, że z orzecznictwem Trybunału art. 8 Konwencji obejmuje prawo rodzica do zastosowania w jego sytuacji środków mających na celu utrzymania jego więzi z dzieckiem oraz obowiązek władz przedsięwzięcia takich środków. Obowiązek władz narodowych w materii wspierania kontaktów między dzieckiem a rodzicem, który nie sprawuje nad nim opieki po rozwodzie, nie jest jednak absolutny. Istotne jest czy władze przedsięwzięły wszelkie możliwe środki w celu ułatwienia takiego kontaktu, w zakresie jaki uważany być może za rozsądny w okolicznościach danej sprawy. Innym istotnym czynnikiem w postępowaniu sądowym jest czas, który de facto może zaważyć na rozstrzygnięciu. W niniejszej sprawie Trybunał zauważył, że pierwszym prawomocnym orzeczeniem regulującym kwestię kontaktów skarżącego z dzieckiem była ugoda rodziców zawarta przed sądem. Skarżący zabiegał przed sądem o pomoc w wykonaniu jej postanowień, której to pomocy mu odmówiono. W ocenie Trybunału skarżący nie otrzymał jakiegokolwiek wsparcia, aby móc wyegzekwować swoje prawo do kontaktów z dzieckiem, a argumentacja sądu o niedoprecyzowaniu warunków ugody jest nieprzekonywująca. Za nieuzasadnioną uznał Trybunał decyzję sądu ograniczającą prawa rodzicielskie skarżącego. Trybunał przyznał, że współpraca z wymiarem sprawiedliwości w trakcie postępowania o przyznanie opieki nad dzieckiem może przemawiać na korzyść rodzica, niemniej brak takiej współpracy nie może być czynnikiem determinującym ograniczenie jego praw rodzicielskich, jeżeli nie udowodniono że kontakt z nim jest dla dziecka szkodliwy. Zdaniem Trybunały, okoliczności sprawy nie uzasadniają również następnej decyzji sądu o odebraniu skarżącemu praw rodzicielskich. Zarzut, że nie wykorzystał on instrumentów prawnych w celu wyegzekwowania prawa do kontaktów z synem nie znajduje potwierdzenia w aktach � skarżący wielokrotnie zwracał się do władz z prośbą o pomoc. Trybunał zauważył, że nieuzasadniona odmowa przydzielenia asysty funkcjonariuszy sądowych w celu nadzorowania wykonania prawomocnych orzeczeń w sprawach rodzinnych jest nie do pogodzenia z obowiązkiem, który spoczywa na Państwie-Stronie w związku z art. 8 Konwencji. Napięte stosunki pomiędzy rodzicami i ich brak kooperacji w wykonaniu orzeczeń sądowych odnośnie opieki nad dzieckiem utrudniają pracę wymiaru sprawiedliwości, ale nie zwalniają władz z obowiązków z art. 8 Konwencji. Raczej obligują władze do stosowania takich środków, które mając na uwadze dobro dziecka, będą zmierzać do pogodzenia interesów obu stron konfliktu. W ocenie Trybunału Państwo-Strona nie przedsięwzięła żadnych kroków, aby zachęcić strony do współpracy w wykonaniu postanowień ugody i kolejnych orzeczeń, ani też nie udzieliła stosownego instytucjonalnego wsparcia, aby postanowienia te wyegzekwować. Skutkiem tego była niemożność wykonywania przez skarżącego swych praw rodzicielskich i w konsekwencji naruszenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego (art. 8 Konwencji).

SIEMIANOWSKI v. POLAND (n? 45972/99)

Stan faktyczny: Skarżący rozwiódł się ze swoją żoną w 1992 r. Zgodnie z wyrokiem rozwodowym obydwoje małżonkowie zachowali pełnię praw rodzicielskich nad ich małoletnią (8-letnią) córką. Sąd orzekł, że miejsce zamieszkania dziecka powinno być przy matce. Ponieważ byli-małżonkowie nie mogli dojść do porozumienia odnośnie wykonywania władzy rodzicielskiej w stosunku do dziecka, skarżący wystąpił do sądu z żądaniem ustalenia terminów jego spotkań z córką. Sąd ustalił terminy wizyt, lecz mimo prawomocnego orzeczenia, skarżący bezskutecznie próbował spotkać się z córką. W 1993 r. wystąpił do sądu z żądaniem wykonania prawomocnego orzeczenia. Sąd nałożył na matkę grzywnę za nie podporządkowanie się orzeczeniu sądu. Skarżący wystąpił do sądu o zmianę warunków wizyt. W 1994 r. sąd orzekł zgodnie z jego żądaniem, lecz mimo to skarżący nie mógł spotkać się z dzieckiem. Skarżący zwracał się do różnych instytucji w swojej sprawie m.in. do Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika praw Obywatelskich, ale otrzymał odpowiedź, że jedynie sądy mają moc egzekucji swoich wyroków. Skarżący występował kilkakrotnie do sądu o wykonanie orzeczenia z 1994 r. W postępowaniu przed sądem, strony były wielokrotnie przesłuchiwane, powoływano biegłych psychologów w celu ustalenia więzi emocjonalnej między ojcem i dzieckiem, a następnie kuratorów sądowych którzy mieli nadzorować wykonanie orzeczenia sadu odnośnie spotkań ojca z córką. Sąd wielokrotnie nakładał na matkę karę grzywny za utrudnianie skarżącemu kontaktów z dzieckiem, ona bądź nie stawiała się na posiedzenia sądu bądź odwoływała się podnosząc, że córka sama nie chce spotykać się z ojcem. Matka argumentowała, że miarę upływu czasu i ukończenia przez dziecko lat 13, spotkania z ojcem przestały być zależne wyłącznie od jej woli. Córka zaś, choć wykazywała chęć utrzymania kontaktu z ojcem nie chciała spotykać się z nim na dłużej ani odwiedzać go w jego domu. W międzyczasie spotkania skarżącego z córką odbywały się w czasie przerw szkolnych lub przeważnie w obecności kuratora na klatce schodowej bloku, w którym mieszkała ona wraz z matką. Na polecenie sądu kurator zorganizował spotkanie mediacyjne obojga rodziców i dziecka, jednak nie przyniosło ono żadnej pozytywnej zmiany we wzajemnych kontaktach. Spotkania skarżącego z córka odbywały się w miarę regularnie, ale ograniczały się przeważnie do krótkich rozmów na klatce schodowej. W maju 2002 r. sąd zakończył postępowanie w tej sprawie z uwagi na to, ze córka osiągnęła pełnoletniość.

Zarzut: Naruszenie art. 6 (Prawo do rzetelnego procesu sądowego) i art. 8 (Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Skarżący zarzucał polskim sądom przewlekłość postępowania i brak skuteczności egzekucji prawomocnych orzeczeń dotyczących jego kontaktu z dzieckiem.

Orzeczenie Trybunału: Odnośnie zarzutu na przewlekłość postępowania sądowego Trybunał przyznał rację skarżącemu stwierdzając naruszenie art. 6 Konwencji w zakresie w którym przepis ten mówi o tym, że �Każdy ma prawo do [�] rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez [�] sąd ustanowiony ustawą [�]� Trybunał przyznał, że �rozsądny termin do rozpatrzenia danej sprawy� w znacznej mierze zależy od jej okoliczności, niemniej w sprawach dotyczących opieki nad dzieckiem szybkość czynności właściwych organów jest istotna i opóźnienie rozstrzygnięcia nie może być nadmierne. Trybunał zauważył, ze choć niniejsza sprawa była skomplikowana to jednak jej zawiłość była głównie rezultatem upływu czasu, w którym była rozpatrywana. W świetle przytoczonych faktów Trybunał uznał, ze postępowanie sądowe w niniejszej sprawie przekroczyło �rozsądny termin� z zdaniem Trybunału doszło do naruszenia art. 6 Konwencji.
Odnośnie drugiego zarzutu naruszenia art. 8 Konwencji, Trybunał zauważył, że przepis ten nakłada na Państwo-Stronę m.in. obowiązek przedsięwzięcia wszelkich środków w celu wykonania prawomocnego orzeczenia odnośnie kontaktów rodzica z dzieckiem, niemniej stosowanie przymusu w tej materii musi być ograniczone, a prawa i wolności wszystkich uczestników wzięte pod uwagę. W sprawach takie jak obecna, ocena adekwatności zastosowanego środka powinna być dokonywana w oparciu o szybkość jego implementacji, ponieważ upływ czasu nieodwracalnie determinuje relacje między rodzicem a dzieckiem. Trybunał przyznał, że działania sądu zmierzające do wykonania prawomocnego orzeczenia odnośnie kontaktów skarżącego z dzieckiem nie były szczególnie efektywne. Trybunał docenił jednak starania sądu mające skłonić matkę dziecka do podporządkowania się orzeczeniu � sąd wydawał dodatkowe postanowienia nakazujące matce określone działanie, i za każdym razem, na wniosek skarżącego nakładał na nią karę grzywny. Sąd wyznaczył również kuratora do nadzorowania spotkań skarżącego z dzieckiem i monitorował sytuację na podstawie otrzymywanych raportów. Sąd uznał, że wraz upływem czasu spotkania z ojcem przestały być zależne jedynie od woli matki, a stały się zależne także od chęci samego dziecka, które nie zawsze taką chęć przejawiało. Trybunał nie uznał tej argumentacji sądu za niepoprawną lub arbitralną. Mimo, że postanowienia sądu odnośnie spotkań skarżącego z dzieckiem nie były w pełni respektowane, skarżący widywał się z córką w miarę regularnie aż do uzyskania przez nią pełnoletniości i nie stracił z nią kontaktu. W świetle tych wszystkich ustaleń Trybunał orzekł, że w niniejszej sprawie naruszenie art. 8 Konwencji nie miało miejsca.

SYLVESTER v. AUSTRIA (n? 36812/97 & 40104/98)

Stan faktyczny: Sprawa dotyczyła wywiezienia dziecka przez matkę z kraju pochodzenia ojca i wspólnego zamieszkania obojga rodziców (Stany Zjednoczone) do kraju pochodzenia matki (Austria). Na podstawie Konwencji Haskiej z 1980 r. (the 1980 Hague Convention on the Civil Aspects of International Child Abduction) ojciec dziecka wystąpił do austriackiego sądu z żądaniem wydania nakazu powrotu dziecka do USA. Po rozpatrzeniu sprawy, sąd orzekł na korzyść skarżącego i nakazał powrót dziecka do poprzedniego miejsca zamieszkania pod opiekę ojca. Matka dziecka odwołała się od wyroku do sądu wyższej instancji, ale jej apelacja nie została uwzględniona. Podobnie apelację matki odrzucił Sąd Najwyższy. Sprawa powróciła do sądu pierwszej instancji, który nadał wyrokowi klauzulę wykonalności. W międzyczasie, sąd amerykański orzekł zaocznie rozwód państwa Sylvester i przyznał ojcu wyłączne prawa rodzicielskie, nakazując miejsce zamieszkania dziecka przy ojcu. Wskutek działania matki dziecka (zmiany miejsca zamieszkania, ukrywania się) wyrok sądu austriackiego nakazujący powrót dziecka do USA nie mógł być wykonany. Matka wniosła zażalenie na postanowienie sądu w przedmiocie nadania wyrokowi klauzuli wykonalności. Sąd uznał, że wskutek upływu czasu jaki minął od ostatniego kontaktu ojca z dzieckiem, wykonanie wyroku odbyłoby się ze szkodą dla dziecka. Sprawa musiała zostać ponownie rozpatrzona z uwagi na nowe okoliczności. Działania sądu były opóźniane m.in. wskutek niemożności ustalenia miejsca pobytu matki z dzieckiem. Sprawa krążyła między instancjami. Ostatecznie Sąd Najwyższy odrzucił żądanie ojca w przedmiocie wykonania prawomocnego wyroku, argumentując, że ze względu na upływ czasu i zerwanie więzi ojca z dzieckiem, wykonanie wyroku nie leży w dobrze pojętym interesie dziecka. Sprawa powróciła do sądu I instancji, który po dwóch latach od wystąpienia ojca z powództwem, przyznał matce wyłączne prawa rodzicielskie, nakazując miejsce pobytu dziecka przy matce.

Zarzut: Naruszenie art. 8 (Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

Skarżący twierdził, że pogwałcone zostało jego prawo do poszanowania życia rodzinnego. Do naruszenia doszło w szczególności wskutek orzeczenia Sądu Najwyższego, bazującego na błędnej interpretacji Konwencji Haskiej. Zdaniem skarżącego sądy nie przedsięwzięły wszystkich możliwych środków w celu wykonania wyroku nakazującego powrót dziecka do kraju pochodzenia ojca, a powstała wskutek tego zwłoka ostatecznie spowodowała, że egzekucja tego wyroku stała się niemożliwa.

Orzeczenie Trybunału: Trybunał uznał, że podłożem całej sprawy jest niewykonanie prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie nakazu powrotu dziecka pod opiekę ojca, wydanego w oparciu o Konwencję Haską z 1980 r. W tym przypadku, obowiązki spoczywającej na Państwie-Stronie w związku z art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności powinny być interpretowane w oparciu o Konwencję Haska z 1980 r. Trybunał podkreślił, że w przypadku egzekucji orzeczeń dotyczących sfery życia rodzinnego, decydującą w ocenie Trybunału kwestią jest to, czy władze narodowe przedsięwzięły wszelkie kroki, jakie mogą być wymagane w oparciu o konkretne okoliczności każdej sprawy, w celu ułatwienia wykonania prawomocnego orzeczenia. W sprawach takich jak ta, adekwatność zastosowanych środków powinna być oceniana ze względu na szybkość ich implementacji, jako że upływ czasu działa na niekorzyść relacji między dzieckiem a rodzicem, z którym nie mieszka. Zgodnie z Konwencją Haską, jakakolwiek zwłoka organów państwowych, trwająca dłużej niż 6 tygodni rodzi żądanie wyjaśnienia przyczyn opóźnienia. Trybunał przyznał, że w wyjątkowych przypadkach, zmiana okoliczności może usprawiedliwiać odstąpienie od wykonania wyroku w przedmiocie przyznania opieki nad dzieckiem jednemu z rodziców. Jednakże, mając na względzie obowiązki państwa w związku z art. 8 Konwencji i generalną zasadę rządów prawa, Trybunał musi być przekonany, że okoliczności te nie są wynikiem nieudolności Państwa-Strony egzekucji prawomocnego orzeczenia. Po rozpatrzeniu spray Trybunał uznał, że zmiana okoliczności jaką był upływ czasu, w zdecydowanej mierze spowodowana była działaniem organów Państw-Strony. Nie zastosowały one żadnych środków, aby ułatwić wykonanie orzeczenia. Jakiekolwiek zaniechania skarżącego w wyżej wymienionej kwestii, nie zwalniają Państw-Strony z obowiązku egzekucji prawomocnego wyroku. W ocenie Trybunału, Państwo-Strona nie wypełniło swego obowiązku zapewnienia wykonania bez zbędnej zwłoki prawomocnego orzeczenia nakazu powrotu dziecka pod opiekę ojca, naruszając tym samym prawo skarżącego do poszanowania życia rodzinnego (art. 8 Konwencji).

 REIGADO RAMOS v. PORTUGAL (n? 73229/01)

Stan faktyczny: Skarżący i M.O. żyli w nieformalnym związku, w 1995 r. urodziła im się córka. Rodzice nigdy nie mieszkali razem, a ich związek rozpadł się gdy dziecko miało 7 miesięcy. Na początku 1997 r. wystąpił do sądu o przyznanie mu władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Miesiąc później rodzice zawarli przed sądem ugodę, na mocy której dziecko miało mieszkać z matką, a ojciec miał prawo odwiedzin i zabierania córki do siebie na dwa weekendy w miesiącu, miał też z nią spędzać część wakacji szkolnych. Ponieważ M.O. nie respektowała postanowień ugody i utrudniała ojcu kontakty z dzieckiem, skarżący na początku 1998 r. wystąpił do sądu z żądaniem jej przymusowego wykonania. Przez prawie rok M.O. nie można było doręczyć wezwania do sądu, ponieważ wyprowadziła się wraz z dzieckiem z dotychczasowego miejsca zamieszkania. Na początku 1999 r. odbyło się pierwsze przesłuchanie z udziałem matki dziecka. Sąd zarządził przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. Po kilku miesiącach pełnomocnik M.O. poinformował sąd, że utracił kontakt ze swoją klientką. M.O. wyprowadziła się z córką z miejsca zamieszkania które podała sądowi. Na początku 2000 r. policja ustaliła, że M.O. z przyczyn zawodowych przebywa w Hiszpanii. Policja ustalił również, że córka skarżącego przebywa od czasu do czasu u dziadków od strony matki. Skarżący wielokrotnie dostarczał sądowi informacje, mające pomóc w ustaleniu miejsca pobytu matki z dzieckiem. Pod wskazane adresy wielokrotnie wysyłane były wezwania � bezskutecznie. W 2001 r. skarżący złożył doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa porwania dziecka przez M.O. Prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, argumentując że sprawa ustalenia zakresu władzy rodzicielskiej nad dzieckiem jest zawisła przed sądem, a fakt nieprzestrzegania postanowień ugody nie jest oznaka popełnienia przestępstwa. Skarżący zażalił postanowienie prokuratora. Jego zażalenie zostało oddalone na tej samej podstawie. Dodatkowym argumentem był fakt, że od 1995 r. postępowanie matki przestało być penalizowane. W połowie 2002 r. skarżący powtórzył przed sądem swe żądanie przywrócenia mu kontaktu z córką i wnioskował o zastosowanie wobec M.O. środków przymusu w celu realizacji postanowień ugody dotyczących jego spotkań z dzieckiem. Sąd nałożył na M.O. grzywnę za uchylanie się od wykonania zarządzeń sądu oraz nakazał zapłacić na rzecz skarżącego odszkodowanie (w niewielkiej wysokości).

Zarzut: Naruszenie art. 8 (Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Skarżący zarzucał sądom brak skuteczności w egzekucji postanowień ugody dotyczących jego kontaktu z dzieckiem. Przewlekłości postępowania i niemożność przeprowadzenia egzekucji dodatkowo uczyniły niemożliwym wszczęcie przeciwko matce postępowania karnego.

Orzeczenie Trybunału: Zdaniem Trybunału, obowiązkiem władz narodowych wynikającym z art. 8 Konwencji jest wybór takich środków i procedur, których zastosowanie w okolicznościach danej sprawy jest uzasadnione i wskazane. Trybunał zauważył, że w niniejszej sprawie władze narodowe wdrożyły pewne procedury w sposób automatyczny i stereotypowy, nie zastanawiając się czy w danym przypadku przyniosą one oczekiwany skutek. Od momentu wystąpienia przez skarżącego z żądaniem wykonania postanowień ugody do wydania przez sąd orzeczenia minęło ponad 5 lat, w którym to czasie działania sądu ograniczały się do prób doręczenia M.O. wezwań lub powiadomień o kolejnych zarządzeniach sądu. Działając w ten sposób sąd dopuścił de facto do petryfikacji niezgodnego z prawem stanu rzeczy. Brak woli współpracy ze strony M.O. nie zwolnił władz narodowych z obowiązku zastosowania wszelkich możliwych środków w celu podtrzymania więzi rodzinnej pomiędzy skarżącym a jego dzieckiem. Trybunał uznał również, że ukaranie matki karą grzywny i zobowiązanie jej do zapłacenia niewielkiego odszkodowania na rzecz skarżącego nie wyczerpuje procedury przymusowego wykonania postanowień ugody dotyczącej opieki nad dzieckiem. Odnośnie zarzutu skarżącego dotyczącego kryminalizacji postępowania matki, Trybunał orzekł, że w jego gestii nie leży ocena polityki karnej Państwa-Strony. W świetle wszystkich okoliczności niniejszej sprawy Trybunał orzekł, że doszło do naruszenia prawa skarżącego do poszanowania życia rodzinnego a więc do naruszenia art. 8 Konwencji.

BOVE v. ITALIE (n? 30595/02)

Stan faktyczny: Skarżący żył w nieformalnym związku z V. W 1995 r. urodziła im się córka C. Mimo rozstania z matką dziecka, skarżący pragnął utrzymać regularne kontakty z córką. Ponieważ rodzice nie mogli dojść w tej kwestii do porozumienia, ostatecznie sąd rozstrzygnął kwestie opieki nad dzieckiem. Zgodnie z orzeczeniem sądu w 1996 r., C. miała mieszkać z matka, skarżącemu przyznano prawo odwiedzin i zabierania dziecka do siebie w określone dni tygodnia. W kolejnych latach sąd rozszerzył prawo do odwiedzin skarżącego o kolejne dni i cześć wakacji szkolnych. W 2000 r. doszło do spotkania obojga rodziców w obecności psychologa sądowego, w czasie którego matka oznajmił że córka nie chce odwiedzać dziadka od strony ojca i dwóch znajomych ojca, ponieważ molestowali ją oni seksualnie. W ramach zastosowania środka tymczasowego i zapobiegawczego, sąd postanowił ograniczyć spotkania dziecka z ojcem do dwóch tygodniowo, a następnie do dwóch miesięcznie, które zawsze miały odbywać się w ośrodku społecznym w obecności pracownika socjalnego. Skarżący zażalił postanowienie sądu, sąd zażalenie oddalił. Skarżący wielokrotnie zwracał się do sądu o zniesienie ograniczeń jego prawa do kontaktów z córką. W 2001 r. akta sprawy przekazane zostały do prokuratury. W tym samym roku sąd ograniczył kontakty skarżącego z córka do jednego spotkania miesięcznie w warunkach dozoru i zakazał dziadkom od strony ojca kontaktować się telefonicznie z C. Przeciwko dwóm znajomym ojca wszczęto postępowanie karne o molestowanie seksualne. Skarżący wystąpił do sądu z wnioskiem o przyznanie mu opieki nad dzieckiem lub przynajmniej prawa do nieskrępowanych kontaktów z dzieckiem. Argumentował, że wyznaczone w niedzielę spotkania nie dochodzą do skutku, ponieważ ośrodek społeczny jest wtedy zamknięty a pracownicy socjalni nie pracują. Podnosił również, że kalendarz spotkań nie jest na czas wyznaczany. Sąd nie przychylił się do wniosku skarżącego. W odpowiedzi na kolejne odwołania skarżącego, sąd podtrzymywał swą decyzję o warunkach kontaktów ojca córka � w ośrodku społecznym i w obecności osoby trzeciej, psychologa lub matki dziecka. Córka skarżącego odmawiała spotkań z psychologiem w ośrodku społecznym � a był to warunek konieczny aby spotkania z ojcem w ogóle mogły mieć miejsce. W 2003 r. skarżący ponownie wystąpił do sądu o przyznanie mu opieki nad dzieckiem. Matka nie stawiała się na przesłuchania, a sąd wydał orzeczenie oddalające wniosek skarżącego. Skarżący odwołał się do sadu apelacyjnego. Sąd apelacyjny na podstawie opinii biegłego psychologa, orzekł, że kontakty z ojcem są niezbędne dla prawidłowego rozwoju dziecka i zarządził utrzymanie tych spotkań. Mimo prawomocnego orzeczenia sadu skarżący nie miał możliwości spotkać się z córka, ponieważ ta odmawiała wizyt.

Zarzut: Naruszenie art. 8 (Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) oraz art. 13 (Prawo do skutecznego środka odwoławczego) i 14 (Zakaz dyskryminacji) w związku z art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Skarżący zarzucał, że odmowa sądu przyznania mu opieki nad dzieckiem oraz ograniczenia jakie nałożono na jego prawo do kontaktów z dzieckiem pogwałciły jego prawo do poszanowania życia rodzinnego.

Orzeczenie Trybunału: Odnośnie pierwszej części zarzutu Trybunał orzekł, że decyzja sądu o nie przyznaniu ojcu opieki nad dzieckiem została podjęta z uwzględnieniem interesu dziecka. W odpowiedzi na drugą część zarzutu, Trybunał podkreślił, że obowiązkiem władz narodowych w sprawach takich jak ta, jest dołożenie wszelkich starań, aby doprowadzić do wykonania prawomocnych orzeczeń odnośnie sprawowania władzy rodzicielskiej w stosunku do dziecka. Sąd ograniczył prawo kontaktów skarżącego z córką wymagając, by ich spotkania odbywały się w określonych warunkach. Niestety narzucone ograniczenia często w ogóle uniemożliwiały te spotkania (wyznaczanie ich w niedzielę w połączeniu z nakazem by odbywały się w ośrodku społecznym w obecności pracownika socjalnego, brak sporządzania kalendarza spotkań na najbliższe miesiące). Sąd nie reagował na skargi ojca odnośnie uniemożliwiania mu kontaktu z córką. Zdaniem Trybunału władze narodowe nie zaoferowały skarżącemu wystarczającego wsparcia w celu utrzymania kontaktu z dzieckiem, co doprowadziło do zerwania więzi między nimi i w konsekwencji naruszenia art. 8 Konwencji.
W oparciu o ustalenia faktyczne, Trybunał uznał, że nie doszło do naruszenia art. 13 i 14 z związku z art. 8 Konwencji.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


22.11.2017.