W Stronę Ojca i no co ty Tato
Czy warto wracać do byłej?
16.05.2008.
Pomimo, że było cudownie, rozstaliście się nie bez powodu. Ale bywa, że pary ponownie się schodzą - pełne nadziei i pewności, że tym razem będzie lepiej. Czy aby na pewno? Każdy związek kończy się z konkretnych powodów. Wygasły uczucia, męczyły cię (was) ciągłe kłótnie, lub po prostu doszedłeś do wniosku, że to nie to. Nawet jeśli decyzja była przemyślana przez obie strony, nikt nie jest w stanie odciąć się od przyzwyczajenia i wymazać z pamięci dobrych wspomnień. Po długim czasie rozłąki przestajesz pamiętać, co było powodem rozstania. Odżywają za to uczucia do osoby, która być może była tą jedyną. Wszystko, co cię w niej irytowało i zdawało się być nie do zaakceptowania, traci znaczenie. Bo okazuje się, że tak naprawdę do szczęścia brakuje ci właśnie jej. Czy decyzja o wejściu do tej samej rzeki jest w takim razie słuszna?

Sytuację ciężko ocenić jednoznacznie. Pomimo uczuć i emocji, warto posłuchać wówczas głosu rozumu, który przestrzeże przed pochopną decyzją.
czytaj dalej

      Nie chcemy tu wywoływać wojny płci, ale powszechnie wiadomo, że pod względem umiejętności manipulacji kobiety biją facetów na głowę. Nie daj się robić w konia i wpędzać w poczucie winy.

Charakteru nie da się zmienić.
Pewnie moment zerwania stał się dla ciebie już odległą przeszłością, i prawie nie pamiętasz, co było powodem. Musiało być to jednak coś istotnego, skoro postanowiłeś zakończyć związek. Trzeba zadać sobie kilka kluczowych pytań: czy to, co nie dawało wam razem żyć, może ulec zmianie? Nie łudź się, że charakter dorosłej osoby jest się w stanie znacząco zmienić. Dawno został ukształtowany, i bez względu na uczucia i własne chęci, nie zmienisz ani siebie ani tej drugiej osoby. Jeżeli twoja ex była zaborcza i zazdrosna, ma to wpisane w osobowość. Owszem, bardzo prawdopodobne, że na początku zrobi wszystko, żeby pokazać, iż wyzbyła się tych cech. Ale one powrócą jak bumerang...

Dwa różne światy
To samo tyczy się stylu życia. Zapomniałeś już, ile kłótni powodował fakt, że ona wolny czas woli spędzać w domu, a ty relaksujesz się dopiero na rowerze? Euforia, która towarzyszy ci na myśl, że znów będziecie razem, może przysłonić te "drobnostki". Wbrew przysłowiu, że przeciwieństwa się przyciągają, na dłuższą metę takie różnice zaczną uwierać, jak za ciasne buty.

Oczywiście, związek to przede wszystkim kompromisy, i są rzeczy, które możesz spróbować zaakceptować, bądź naprawić. Ona uwielbiała porządek, a ty nie przywiązywałeś do tego wagi? Jeżeli kochasz ją na tyle, by stworzyć z nią znów związek, możesz spróbować odkładać rzeczy na swoje miejsce. Bardzo prawdopodobne, że okaże się, iż główny powód sporów zniknie.

Pożądanie = miłość?
Niech nie zwiedzie cię fakt, że problem nudy i braku namiętności już was nie dotyczy, bo pożądasz jej bardziej niż kiedykolwiek. To normalne. Po dłuższej rozłące łatwo pomylić pożądanie z nawrotem uczucia. Jeśli jednak będziesz miał tego świadomość, zrozumiesz, że nie zawsze będzie trwał błogi stan zauroczenia i pożądania. W dłuższych związkach w miejsce początkowej fascynacji pojawia się radość z długiego i dojrzałego związku. Satysfakcja z faktu, że możecie sobie bezgranicznie ufać, że stoicie na pewnym gruncie i że znacie się jak łyse konie. Taka więź znaczyć może dużo więcej niż dzika namiętność.

Słuszna decyzja
Są jednak związki, w których powodem rozstania były wygasające uczucia. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli masz wątpliwości co do miłości, to tak naprawdę nie kochasz. Bo miłość albo jest albo jej nie ma. Jeśli jest, to do głowy nigdy nie przyszedłby ci pomysł rozstania. Jeśli jednak kiedyś nie byłeś pewien tego, co was łączyło, daj sobie lepiej spokój. Dwa razy w tej samej osobie się nie zakochasz, a jeśli wytrzymałeś bez niej czas rozłąki, to znaczy, że uczucie nie było tak mocne, jak powinno.

Ciężko podjąć słuszną decyzję, kiedy po długiej przerwie odżyły stare emocje i dyktują nam, co robić. Prawdziwa miłość przetrwa niejedno rozstanie. I wszystko zniesie. Więc jeśli już kiedyś czegoś nie zniosła, to czy jest prawdziwa?

Gabriela Czwarnos

Źródło informacji: INTERIA.PL
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.