W Stronę Ojca i no co ty Tato
Dobro dziecka
30.04.2008.

Prawo do spotykania się ze swoim dzieckiem, jest najbardziej podstawowym prawem zarówno ojca, jak i dziecka.

Jako walczący ojcowie często zapominamy, że istotą naszej walki są nie tylko prawa ojca, ale też prawa dziecka. Wbrew pozorom mamy bardzo wiele przepisów odwołujących się do tych praw. I właśnie egzekucja tych praw dziecka jest jednocześnie przestrzeganiem praw ojca.

Jeśli się uważnie przyjrzeć, to można zauważyć, że jest bardzo wiele przepisów, które chronią prawa dzieci, a co za tym idzie – również prawa ojców.

Konwencja o Prawach Dziecka, którą Polska przyjęła w art. 12 mówi:

1. Państwa - Strony zapewniają dziecku, które jest zdolne do kształtowania swych własnych poglądów, prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach dotyczących dziecka, przyjmując je z należytą wagą, stosownie do wieku oraz dojrzałości dziecka.

2. W tym celu dziecko będzie miało w szczególności zapewnioną możliwość wypowiadania się w każdym postępowaniu sądowym i administracyjnym, dotyczącym dziecka, bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela bądź odpowiedniego organu, zgodnie z zasadami proceduralnymi prawa wewnętrznego.

A prawo stanowi, że sąd może łaskawie dziecka wysłuchać, ale w istocie nic z tego nie wynika. Bo w każdym przypadku można powoływać się na rzekome dobro dziecka.

Art. 13 konwencji mówi, że:

1. Dziecko będzie miało prawo do swobodnej wypowiedzi; prawo to ma zawierać swobodę poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji oraz idei wszelkiego rodzaju, bez względu na granice, w formie ustnej, pisemnej bądź za pomocą druku, w formie artystycznej lub z wykorzystaniem każdego innego środka przekazu według wyboru dziecka.

Na papierze wygląda świetnie, ale w praktyce, przyjmuje się, że rodzic robi z dzieckiem, co chce.

W Art. 18. stoi czarno na białym, że Państwa-Strony podejmą wszelkie możliwe starania dla pełnego uznania zasady, że oboje rodzice ponoszą wspólną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka.

A praktyczna realizacja tych postanowień brzmi tak: tata płaci, mama wychowuje.

Sądy rodzinne lubują się w magicznym sformułowaniu dobro dziecka. Jako pedagog doskonale zdaję sobie sprawę, jak nieoczywiste i jak różnie jest to rozumiane. I niestety to. dobro dziecka jest pojęciem, którego nie da się ściśle zdefiniować.

Co za tym idzie, sądy mogą je dość dowolnie interpretować. Oczywiście wszyscy prawnicy zakrzykną z oburzeniem, że wcale nie, że oprócz przepisów istnieje tzw. „duch prawa” itd. Cóż duchy mają to do siebie, że raz się pojawiają, raz znikają...

Oczywiście, że sądy biorą pod uwagę dowody. Naturalnie korzystają z rad ekspertów np. z Rodzinnych Ośrodków Diagnostyczno-Konsultacyjnych. Problem w tym, że RODKi są utrzymywane przez sądy. RODKi służą sądom nie tylko w sprawach rozwodowych, ale również penitencjarnio-wychowawczych. Ale abstrahując od merytorycznego poziomu ekspertów, trzeba sobie uświadomić, że sąd tylko bierze pod uwagę opinie specjalistów, a nie kieruje się nimi. Jeśli dodamy do tego fakt, że ich opinie mogą się różnić między sobą... wszystko się rozmywa.

Poza prawem stanowionym, mamy również prawo zwyczajowe. Teoretycznie, sąd kieruje się prawem stanowionym. Ale ponieważ prawo ma funkcję „regulatora życia społecznego”, nie ma możliwości, żeby sąd kompletnie nie liczył się z prawem zwyczajowym. No i efekt jest taki, że zwyczajowo po rozwodzie dzieci przyznaje się matce.


I co z tego, że w art. 72 Konstytucji RP czytamy:

(...)
3. W toku ustalania praw dziecka organy władzy publicznej oraz osoby odpowiedzialne za dziecko są obowiązane do wysłuchania i w miarę możliwości uwzględnienia zdania dziecka.

Sąd może nawet wysłucha zdania dziecka... a potem i tak pokieruje się „dobrem dziecka.”

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.