W Stronę Ojca i no co ty Tato
Konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie wpływ na rozwój osobowości dziecka
04.02.2007.
Konieczność uczestnictwa ojca w procesie wychowania dziecka jest jedną z podstawowych prawd pedagogicznych znanych od najdawniejszych czasów. Do niedawna było to głównie przeświadczenie intuicyjne natomiast na przestrzeni kilku ostatnich dekad przeprowadzono wiele badań i narodziło się sporo teorii psychologicznych na ten temat. Konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie wpływ na rozwój osobowości dziecka

 


    Konieczność uczestnictwa ojca w procesie wychowania dziecka jest jedną z podstawowych prawd pedagogicznych znanych od najdawniejszych czasów. Do niedawna było to głównie przeświadczenie intuicyjne natomiast na przestrzeni kilku ostatnich dekad przeprowadzono wiele badań i narodziło się sporo teorii psychologicznych na ten temat. Dzięki temu problem wpływu ojca na rozwój psychiczny dziecka przestaje być ,,mądrością potoczną", a staje się stopniowo coraz lepiej opisanym zagadnieniem przez literaturę naukową.

Warto zatem zapoznać się z głównymi poglądami psychologicznymi na rolę ojca w wychowaniu potomstwa. Bardzo rozległe studia nad rolą ojca w kształtowaniu się psychiki dziecka przeprowadzali przedstawiciele kierunku założonego przez Z. Freuda tj. psychoanalizy. Freud zaobserwował, iż dziecko w pewnym okresie swojego rozwoju zauważa, że matka oprócz niego darzy miłością także ojca, z tego powodu staje się o nią zazdrosne (tzw. kompleks Edypa). W miarę rozwoju psychoanalizy tą sytuację zaczęto rozumieć mniej dosłownie i analizując ją przez pryzmat etapów dojrzewania społecznego dziecka stwierdzono, że ma ona głęboki sens z punktu widzenia jego rozwoju psychicznego i społecznego. A mianowicie, dziecko po osiągnięciu pewnego poziomu rozwoju spostrzega, że do matki ma prawo nie tylko ono, ale także ojciec. W tej sytuacji dziecko stopniowo przezwycięża swą pierwotną, bardzo silną, lecz zarazem bardzo egoistyczną miłość do matki i przerzuca ją z czasem na ojca. W miarę dalszego rozwoju dziecko spostrzega u ojca coraz to więcej cech, które mu imponują i staje się on dla niego atrakcyjną osobą, którą warto naśladować. Ojciec staję się stopniowo ,,przedstawicielem szerokiego społeczeństwa, reprezentantem pozarodzinnych autorytetów". Naśladując ojca dziecko uczy się funkcjonowania w społeczeństwie i przestrzegania zastanych tam reguł.

W miarę dalszego dojrzewania społeczno-moralnego dziecka ojciec przestaje oddziaływać na jego psychikę jako konkretna osoba lecz jako symbol. ,,Moment, w którym ojciec przestaje być konkretną jednostką, staje się zaś symbolem, jest początkiem nowego najważniejszego etapu rozwoju" - pisze amerykański socjolog T. Parsons. Im bardziej dziecko pokocha swego ojca, a tym samym przyswoi sobie jego poglądy i zasady moralne, tym łatwiej wytworzy sobie ,,symbol ojca", który pozwoli mu na właściwe przystosowanie się do warunków życia społecznego. Za tym idzie właściwe tworzenie w przyszłości relacji z innymi, cenionymi przez siebie ludźmi.

Natomiast przedstawiciel tzw. nowej psychoanalizy E. Fromm, znaczenie ojca w procesie wychowania dziecka ukazuje analizując cechy miłości macierzyńskiej. Zasadnicza różnica pomiędzy miłością macierzyńską i ojcowską tkwią w tym, że pierwsza z nich jest miłością bezwarunkową, natomiast druga zdeterminowana jest określonymi cechami zachowania się dziecka. Miłość matki nie jest obwarowana żadnym warunkiem, ,,jest szczęściem, spokojem, nie trzeba jej zdobywać, nie trzeba na nią zasługiwać". Miłości macierzyńskiej nie można wywołać ani nią kierować, dlatego choć jest tak ważna dla rozwoju dziecka zawiera również pewne ograniczenia, a mianowicie nie stymuluje rozwoju umysłowego jednostki. Miłość ojcowska natomiast jest uzupełnieniem macierzyńskiej w zakresie stwarzania stymulatorów rozwoju społecznego, ponieważ ojciec będąc pozbawiony tak silnego jak matka związku biologicznego z dzieckiem nie potrafi go kochać tylko dlatego, że jest dzieckiem, a uczucie jego bezpośrednio jest związane ze sposobem zachowania się potomka.

We wszystkich powyższych teoriach występowanie u dziecka potrzeby zdobycia miłości ojcowskiej stanowi dowód dojrzewania dziecka. Chcąc bowiem ją zdobyć dziecko musi stopniowo przezwyciężać swój egoizm. Tylko bowiem tą drogą może się ono zespolić głębokimi więzami uczuciowymi z ojcem, a przez niego ze społeczeństwem. Ojciec staje się dla dziecka pierwszym regulatorem zachowań społecznych, przez jego pryzmat poznaje jednostka podstawowe zasady, z którymi spotka się niebawem jako członek szerszej zbiorowości. Warto w tym momencie podkreślić, że do tego potrzebne jest aktywne uczestniczenie mężczyzny w procesie wychowania potomka, a nie tylko sama jego obecność.

Do prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka potrzebne mu jest obcowanie zarówno z matką jak i z ojcem, ponieważ ze względu na naturalne różnice między kobietami, a mężczyznami zaspokajają oni różne potrzeby dzieci. Na przykład zmienność nastrojów u kobiet ukazywana czasami w dowcipach ma również szereg dodatnich stron. Dzięki niej bowiem kobieta zyskuje szerszą od mężczyzn gamę odczuć psychicznych, pozwalając tym samym na lepsze zrozumienie problemów innego człowieka. Ojciec natomiast niezbędny jest w procesie wychowania, ponieważ pozbawiony cyklicznych zmian nastrojów, potrafi lepiej niż kobieta zapewnić w wychowaniu dziecka konsekwentne stosowanie kar i nagród, które jest podstawowym warunkiem zapewnienia dziecku równowagi emocjonalnej.

Różne znaczenie ma udział ojca w wychowania córek, a inne synów. Niepodważalnym jest, że każdy ojciec ma do odegrania wielką rolę w wychowaniu swoich męskich potomków. Wynika to z dwóch prawidłowości dowiedzionych przez współczesnych psychologów i socjologów. Pierwsza z nich polega na tym, że każdy człowiek szybciej przyswaja sobie pewne cechy zachowania się przejawiane przez osobników tej samej płci niż płci odmiennej. Prawidłowość ta widoczna jest przede wszystkim u dzieci, które pozbawione doświadczeń w wielu dziedzinach życia niejako zmuszone są do naśladowania dorosłych. Szczególnie jest to zauważalne w internalizacji wielu ról społecznych związanych z płcią człowieka. Dziecko lepiej je sobie przyswaja, gdy ma możność obserwowania dorosłego człowieka tej samej płci w najróżniejszych sytuacjach życia codziennego. Najlepszą ma ku temu okazję kiedy dorosła osoba tej samej płci uczestniczy w jego życiu rodzinnym. Druga z psychospołecznych prawidłowości, opisana przez T. Parsonsa, zwraca uwagę na to, iż dziecko płci męskiej nie mając w rodzinie odpowiedniego wzorca męskiego zachowania się, często tworzy sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, który charakteryzuje się nadmierną ilością cech agresywnych. Społeczeństwo niejako samo podpowiada dziecku, że taki obraz jest prawidłowy. To przede wszystkim mężczyźni są żołnierzami, do ich obowiązków należy walka, uprawiają oni szereg sportów o dużym ładunku agresji itd. Dlatego wielu chłopców bycie wartościowym mężczyzną łączy z demonstrowaniem postawy agresywnej. Parsons stwierdził, iż chłopcy wychowywani tylko przez kobiety są bardziej agresywni i bardziej podatni na wykolejenie niż chłopcy, w których wychowaniu bierze czynny udział ojciec, zjawisko to nazywał ,,protestem męskim". Amerykański socjolog wyjaśnia to w ten sposób, iż chłopiec wychowywany wyłącznie przez matkę tworzy sobie wyżej wspomniany spaczony obraz mężczyzny i do niego chce się upodobnić, odrzucając jakiekolwiek naśladowanie zachowania matki, w jego mniemaniu należne tylko kobietom. Dlatego przeciwstawia się wszystkim zasadom, które wpaja mu matka i zachowuje się agresywnie.

Obecność ojca w rodzinie ma także kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziewcząt, ich obecność daje dziewczętom możliwość obserwacji u ojców pewnych typowo męskich cech zachowania się, co w późniejszym życiu pozwala im lepiej zrozumieć własnych mężów i synów. Brak takiego kontaktu zmniejsza szansę na pomyślne wywiązywanie się z roli żony i matki dzieci płci męskiej. Córki pomimo wcześniej opisanej prawidłowości na podstawie której wiemy, iż ludzie tej samej płci są szybciej i dokładniej naśladowani, przejmują również wiele cech od swych ojców. Zachowanie się ojca wobec córek ma duże znaczenie przede wszystkim dlatego, iż jest on najczęściej pierwszym mężczyzną, z którym kontaktuje się dziewczynka. Z obserwacji jego zachowania kształtuje ona sobie pogląd na mężczyzn w ogóle. Obcowanie z ojcem pozwala dziecku poznawać psychikę przedstawiciela płci przeciwnej i starać się go zrozumieć co rzutuje na jej późniejszych kontaktach z mężczyznami.

Naśladownictwo, o którym była wcześniej mowa dotyczy również sfery emocjonalnej, która jest niezmiernie ważna dla tworzenia przyszłych więzi rodzicielskich i małżeńskich. Dzieci, które nie miały okazji naśladować emocjonalnie dodatniej postawy ojca, nie będą prawdopodobnie zdolne do obdarzania uczuciem miłości własnych dzieci, mówi się tu o wewnętrznym mechanizmie ,,rozliczania się z otrzymywanych uczuć". Przez naśladowanie ojca szczególnie chłopcy nabywają wzory roli ojcowskiej i zachowań, które się z nią łączą. Śledzenie postępowanie ojca wobec matki, jak również wobec dzieci znajduje później odzwierciedlenie w pełnieniu przez nich roli ojcowskiej we własnych rodzinach. Należy jednak podkreślić, iż warunkiem do skutecznego naśladowania ojca przez syna jest istnienie pozytywnych więzi uczuciowych między nimi. Jeżeli te więzi są ambiwalentne, wzory mogą ulec pewnej modyfikacji, natomiast w wypadku negatywnych więzi, zostaną one odrzucone. Dalszy proces uczenia się roli rodzicielskiej dokonuje się przez tzw. mechanizm modelowania. Ojciec w pewnym momencie życia dziecka (syna) przestaje być dla niego konkretna jednostką, a staje się wzorem roli męskiej i ojcowskiej. Sytuacja ta według psychologów w sposób doskonalszy niż identyfikacja wpływa na uczenie się ról rodzicielskich, ponieważ następuje tu odczytanie znaczeń zachowania ojcowskiego i dostosowania ich do własnej osobowości. Ponadto na tym etapie dziecko zaczyna dostrzegać i oceniać cechy osobowości ojca. Dlatego tak ważne jest, by mogło ujrzeć i identyfikować się z osobą dojrzałą, zrównoważoną emocjonalnie, imponującą mu co doprowadzi do ukształtowania podobnej osobowości u niego samego i pozwoli rozwijać się właściwym postawom rodzicielskim u dziecka.

Wszystkie powyższe teorie potwierdzają jak wielką rolę do spełnienia ma każdy ojciec w procesie wychowania swoich dzieci. Jego nieobecności nie może wynagrodzić sama matka. Dziecko od ojca uzyskuje wiele bodźców do dalszego rozwoju. To ojciec jako pierwszy przybliża dziecku własną postawą podstawowe zasady życia społecznego i tym samym przygotowuje je do życia w szerszej niż rodzina zbiorowości, jaką jest społeczeństwo. Brak ojca jak i, nie należy zapominać, negatywny model ojca bardzo utrudniają nabywanie przez synów prawidłowych postaw i ról rodzicielskich, co łączy się później z problemami w ich własnych związkach i relacjach ze swoimi potomkami. Wielu badaczy podkreśla, że tak jak miłość macierzyńska ma podstawowe znaczenie dla inicjacji rozwoju społecznego dziecka, tak identyfikacja z ojcem jest niezbędna, by dziecko osiągnęło kolejny, wyższy etap rozwoju społecznego i moralnego. Dziecko ulega wpływom ojca szczególnie w takich sferach jak przekonania polityczne i stosunek do pracy zawodowej, ponieważ jest on pierwszym w jego życiu przedstawicielem jakichkolwiek władz politycznych i administracyjnych. Dodatkowo ten ,,przywódca rodziny" bardziej od matek zwraca uwagę na cechy zachowania właściwe poszczególnym płciom i w związku z tym bardziej od matek wywiera nacisk na dziecko, aby postępowało od najmłodszych lat w sposób właściwy dla jego płci. Ponadto K. Pospiszyl przytacza w swojej pracy szereg badań wskazujących na to, że mężowie, którzy w dzieciństwie pozbawieni zostali żywych kontaktów z ojcem, przejawiali wiele symptomów niedostosowania w życiu małżeńskim. Mężczyźni tacy są niezrównoważeni, drobiazgowi, wtrącają się do spraw związanych z prowadzeniem domu i przejawiają mniejszą aktywność płciową. Natomiast badania R. F. Wincha pokazały, że dziewczęta, które przeżywały długie okresy romantycznej miłości, prowadzącej z reguły do małżeństwa łączył bliski związek emocjonalny z ojcem, zaś dziewczęta często zmieniające partnerów nie wykazywały głębszego związku emocjonalnego z ojcem. Badania prowadzone nad skutkiem nieobecności ojca we wczesnym dzieciństwie syna wykazały, iż niemożność naśladowania ojca prowadzi do słabej motywacji osiągnięć, niskiej samooceny, niezdolności do rezygnacji z bieżących nagród dla korzyści, które można osiągnąć w przyszłości. Poza tym brak ojca łączy się ściśle z postawami lękowymi zarówno u dziewcząt jak i u chłopców. Oprócz tego pozbawienie możliwości stałego obcowania dzieci z ojcem o wiele trudniej kształtuje najwyższą pod względem moralnym sferę osobowości człowieka, jaką jest sumienie. Ponadto wg M. Hoffmana nieobecność ojca odbija się szczególnie niekorzystnie na rozwoju moralnym synów. Chłopcy po naruszeniu różnego rodzaju norm i są mniej skłonni do akceptowania upomnień. Nie mniejszy wpływ mają te relacje na kształtowanie odpowiednich postaw u dziewcząt. Poza tym większe niż u kobiet zrównoważenie psychiczne mężczyzn, mające wyraz w bezemocjonalnym osądzie wielu wydarzeń bywa z reguły największym czynnikiem kształtującym psychikę dzieci płci obojga.

Poglądy współczesnych badaczy niewiele się różnią od zaprezentowanych klasyków psychologii i socjologii. Przewijającym się wątkiem w pracach naukowych końca ubiegłego wieku jest między innymi fakt, iż właśnie ojciec jest osobą, która wprowadza dziecko w świat życia społecznego. M. Braun - Gałkowska przekonuje, że ,,dzięki obecności ojca dziecko od razu przyjmuje taki sposób życia jaki jest naturalny dla człowieka, a mianowicie życie w grupie społecznej. Dzięki ojcu wzbogaca się kontakt dziecka ze światem, dzięki niemu uczy się, że w grupie trzeba się liczyć z innymi, nie można żyć dla siebie." J. Rembowski ciągnąc ten wątek ostrzega, że dzieci pozbawione takiego kontaktu nie osiągają nigdy wystarczającej dojrzałości społecznej.

Kolejny problem poruszany w wielu pracach to konieczność obcowania dziecka z osobowym wzorem mężczyzny, ponieważ właśnie poprzez naśladownictwo dzieci uczą się prawidłowo funkcjonować i nabywać wzory roli męskiej, co dotyczy przede wszystkim chłopców. Natomiast dziewczynki w takich kontaktach obserwują typowo męskie zachowania, które umożliwiają im w przyszłości lepiej zrozumieć swoich partnerów i męskich potomków. A. Czapiga podkreśla, że ,,świat, w którym żyjemy, to świat dwupłciowy, a nie tylko kobiecy świat mam, babć, cioć, opiekunek, nauczycielek. W realnym świecie dziecko musi zidentyfikować swoją płeć. Brak wzoru ojca może więc dziecku utrudniać prawidłowe funkcjonowanie w roli związanej z płcią, a w przyszłości uniemożliwiać budowanie prawidłowych relacji z partnerem jak i pełnienie ról rodzicielskich".

Z obszernego tomu pt.: ,,Oblicza ojcostwa" można się dowiedzieć, że matka jest swoistym katalizatorem oddziaływań ojca na dziecko, dziecko mając poczucie bezpieczeństwa płynące od matki, chętnie poddaje się wpływom ojca. Dlatego tak istotne jest, by relacje rozwodzących się małżonków były poprawne i ewentualne wrogie emocje wobec byłego partnera nie odczuwało, niewinne takiego stanu rzeczy dziecko. W przeciwnym razie dziecko, które i tak jest w wyjątkowym dyskomforcie psychicznym, przeżywa głębokie wewnętrzne rozdarcie wobec, którego z rodziców powinno być lojalne. Bez akceptacji matki może ono nie chcieć kontaktować się z ojcem, choć tak naprawdę bardzo tego potrzebuje. Dlatego tak ważne jest by dziecko nie stawało się w procesie rozwodowym obiektem manipulacji rozstających się małżonków, ponieważ ma to nieodwracalny wpływ na jego psychikę i kontakty z rodzicami, którzy do tej pory zawsze byli przecież ostoją zaufania. Rola ojca ma także charakter uniwersalny i wszechkulturowy, uwarunkowany określaną tradycją i zwyczajami rodzinnymi. Dzięki temu ojciec rozbudza jeden z najważniejszych mechanizmów rozwoju poprzez kulturę, jakim jest mechanizm włączeń. Ojciec udostępniając i eksponując swemu dziecku dobra kultury, a wśród nich dobra wiary, obyczajów, estetyki i inne, robi to w taki sposób, że w dziecku kształtują się tendencje do ich przyswajania. Dlatego nie tylko fizyczna nieobecność ojca wpływa niekorzystnie na rozwój dziecka ale również brak aktywności z jego strony w przybliżaniu dziecku otaczającego świata, spowalnia ten proces.

Z badań nad funkcjonowaniem dzieci wychowywanych bez ojców wynika również, co podkreśla B. Baran, że trudniej niż rówieśnicy wychowani w rodzinach pełnych rozwiązują one problemy życiowe, wykazują więcej napięć emocjonalnych, mają trudności w nawiązywaniu kontaktów, posiadają mniejsze poczucie bezpieczeństwa i są bardziej agresywne. ,,Encyklopedia Rodzice i Dzieci" natomiast, powołując się na wielu autorów przywołuje tezę, iż brak ojca i identyfikacja z matką może u chłopców wychowywanych przez samotne matki przyczynić się do powstawania tendencji homoseksualnych, jak również zaburzeń życia seksualnego w okresie dorosłości. Warto wspomnieć w tym momencie dla porównania freudowską koncepcję narcyzmu, która mówiła, że brak przezwyciężenia skłonności narcystycznych ze względu na nieobecność ojca nie pozwala przełamać symbiotycznej diady matka-dziecko, co może być powodem utrudnionej identyfikacji z rolą męską. Z. Freud tłumaczył to w ten sposób, że obecność silnego ojca zapewniłaby synowi podjęcie właściwej decyzji w opowiedzeniu się za płcią przeciwną. Natomiast z powodu braku ojca i jego miłości, chłopiec tłumi miłość do swojej rodzicielki, stawiając na jej miejscu siebie samego, identyfikując się z nią i za wzór biorąc własną osobę, na podobieństwo której dobiera swe nowe obiekty erotyczne i w ten właśnie sposób staje się homoseksualistą. Koncepcję freudowską z całą pewnością należy dzisiaj analizować z dystansem i brać pod uwagę dorobek współczesnych badaczy, którzy samotne wychowywanie syna przez matkę uważają co najwyżej za jeden z wielu czynników kształtujących tendencje homoseksualne.

Chociaż większość badań wskazuje na negatywne konsekwencje braku udziału ojca w wychowaniu, to są też takie, które wskazują na istnienie pozytywnych następstw takiego stanu rzeczy. Autorzy mówią tu o zwiększonych zdolnościach twórczych, które mogą prowadzić do wybitnych osiągnięć w wielu dziedzinach. T. Doktór na przykład w swojej pracy pt.: ,,Nieobecni ojcowie" przytacza badania mówiące o tym, że ponad jedna czwarta autorów, którym poświęcono więcej niż jedną szpaltę w ,,Encyclopaedia Britanica" i ,,Americana" (w większości pisarzy) zostało osieroconych przez ojca przed ukończeniem 15 roku życia. Z drugiej jednak strony ten sam autor przekonuje, że u dzieci pozbawionych kontaktów z ojcem zaobserwować można niższą motywację do osiągnięć, mniejszą tendencję do rywalizacji, na ogół są mniej cierpliwe i odporne na bodźce negatywne niż ich rówieśnicy, charakteryzuje je wyalienowanie społeczne i skoncentrowanie na sobie. Tak więc negatywy znacznie przytłaczają ledwie dostrzegalne pozytywy.

Samotne wychowywanie dzieci przez matki to z wielu względów bardzo trudne zadanie, stwarzające dodatkowo dużo zagrożeń, których często matki w obliczu swojej skomplikowanej sytuacji nie są w stanie zauważyć. Między innymi jest to zbytnia koncentracja matek na dziecku. Matki pozostawione przez partnerów niejednokrotnie czynią z wychowania dziecka jedyny cel swego życia, poświęcają się dziecku i dla dziecka. Prowadzić to może do starań o jak najdłuższe utrzymanie potomka w sytuacji zależności emocjonalnej, hamowania jego prób usamodzielnienia się i czynienia z niego ,,zastępczego partnera". Wspomniany już wcześniej T. Doktór powołuje się na badania L. Wojciechowskiej, które przekonują, że samotne matki poświęcają dziecku więcej uwagi niż samym sobie i te właśnie nadmierne skoncentrowane na dziecku zachowania w większym stopniu decydują o niedostatkach społecznego przystosowania dziecka niż sama struktura niepełnej rodziny. Poglądy naukowców zarówno z początku ubiegłego wieku jak i te z ostatnich lat jednoznacznie przekonują, że nieobecność ojca w rodzinie niesie za sobą szeroko zakrojone negatywne konsekwencje dla dzieci obojga płci. Dlatego rodzice zamierzający się rozwieść powinni pamiętać, aby dziecko nie traciło potrzebnego dla jego właściwego rozwoju psychicznego kontaktu z ojcem. Ten kontakt jest często utrudniony, wynika to miedzy innymi z dużej niechęci do dalszego widywania się ze strony jednego, bądź obojga rodziców, ponieważ w miarę narastania konfliktów między współmałżonkami wytwarza się pewien uraz na punkcie osoby współmałżonka. W tej sytuacji nie należy zapominać jednak o dziecku, dla którego taka sytuacja jest bardzo trudna. Na domiar złego zaskakująco niska jest świadomość rodziców jaki wpływ na dziecko ma rozpad rodziny. Z badań D. Graniewskiej wynika, że aż 53% rozwiedzionych rodziców uważa, iż ich dziecko nie odczuwa odmienności swojej sytuacji spowodowanej rozwodem rodziców, natomiast 44% respondentów jest przeciwnego zdania.

Ojciec ma do spełnienia w rozwoju społeczno-moralnym dziecka specyficzną, niezwykle ważną i trudną rolę, która w żadnym przypadku nie polega na zastąpieniu matki, lecz na dostarczeniu takich bodźców, których dziecko od matki po prostu otrzymać nie może. Właściwe dostosowanie się ojca do roli jaką ma spełnić w stosunku do dziecka, jest miarą osiągniętej przez niego dojrzałości społecznej. A. Szymanowska podkreśla, że jest to o tyle trudne, że nie każdy mężczyzna stając się ojcem potrafi nim być od razu w pełnym tego słowa znaczeniu, do roli ojca mężczyzna dojrzewa wolniej niż kobieta do roli matki. Związane jest to z tym, że fakt stania się ojcem w niczym nie narusza biologicznej równowagi organizmu mężczyzny, dlatego często nie jest on świadomy poczęcia dziecka i swego ojcostwa. Pospiszyl przekonuje, że w każdym wypadku posiadanie dziecka daje ojcu możliwość osiągnięcia wyższego etapu rozwoju społecznego. Ta specyficzna sytuacja nie da się zastąpić przez żadną inną. Ojciec pozbawiony częstego kontaktu z dzieckiem traci niepowtarzalne źródło własnego rozwoju społecznego i możliwości wzbogacenia własnej psychiki. Dziecko przez swą niekonwencjonalną interpretację wielu otaczających nas zjawisk, pobudza dorosłych do zastanowień i przemyśleń, co wpływa na poszerzenie spojrzenia każdego człowieka na rzeczywistość i prawa nią rządzące. Jeśli więc ojciec potrafi wystarczająco głęboko wniknąć w psychikę swego dziecka, odkryje w niej wiele bodźców do własnego twórczego rozwoju. Odzwierciedlenie tej opinii można odnaleźć w rosyjskim przysłowiu "Jeśli żyjesz, nie stawszy się ojcem, umrzesz, nie stawszy się człowiekiem", biorąc pod uwagę przekonanie, że przysłowia nierzadko są mądrością narodów, warto się nad nim zastanowić.

Dlatego chociaż konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie odczuwa najboleśniej dziecko, to również sam ojciec nie jest ich pozbawiony. W związku z tym należy mieć nadzieję, że użyte już w 1919 roku przez psychoanalityka P. Federn'a pojęcie ,,społeczeństwa bez ojców" nie stanie się faktem i zjawiskiem powszechnie uważanym za normalne.

Joanna Górska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.