W Stronę Ojca i no co ty Tato
Skarżący do Strasburga na łasce prawnika pro bono
10.01.2008.
Tylko nieliczni występujący do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dostaną wsparcie z publicznych pieniędzy, jeśli nie stać ich na adwokata. Z pomocą takim skarżącym mogą przyjść zazwyczaj jedynie adwokaci i radcowie entuzjaści, którzy zajmują się tematyką praw człowieka .... l
... ub liczą na to, że wystąpienia w głośnych procesach strasburskich zaprocentują w przyszłości nowymi klientami.

Prawnik dla niektórych

Takich prawników jest jednak za mało, zwłaszcza że polskich spraw przed Trybunałem ciągle przybywa.

– Miesięcznie co najmniej kilkanaście osób przychodzi z pismami ze Strasburga, ale ja nie mogę wyznaczyć, zmusić adwokata do podjęcia się ich reprezentowania – wskazuje adwokat Rafał Dębowski, od kilku miesięcy zajmujący się takimi wnioskami w Warszawskiej Radzie Adwokackiej. – Mogę im wskazać tylko nazwiska potencjalnie chętnych, nic więcej.

Małgorzata G. dostała właśnie pismo z Trybunału w Strasburgu o dopuszczeniu jej skargi (po wstępnym zbadaniu). Dowiedziała się też z niego, że na tym etapie sprawy musi występować z adwokatem (radcą). Wyznaczono też jej termin na przesłanie pełnomocnictwa. Jeżeli pani ma trudności ze znalezieniem prawnika, proszę się zwrócić do Rady Adwokackiej lub Izby Radców Prawnych – napisał Strasburg. Ale pismo kończy się stwierdzeniem, że prezes Izby (w Trybunale) „zadecyduje następnie, czy przyznać pomoc prawną”, a wysokość należnego prawnikowi wynagrodzenia ustali kanclerz. Napisano w końcu, że kwoty które Trybunał może zapłacić, „zwykle nie pokrywają w całości kosztów reprezentacji prawnej przed TPC”.

Praca bez wynagrodzenia

Adwokaci nie chcą podejmować się tych spraw, nie mając gwarancji wynagrodzenia, a gdyby prowadzili sprawę pro bono, i tak musieliby płacić VAT (stary ich kłopot, tyle że zupełnie polski).

Podobne problemy, choć w węższej skali, ma też mec. Dariusz Śniegocki, dziekan Warszawskiej Izby Radców Prawnych.

– Staramy się przekazać takie sprawy chętnym. Nie ma bowiem żadnej prawnej postawy do wyznaczenia radcy (podobnie adwokata) to tych spraw, tak jak jest w procesach przed polskimi sądami, karnymi czy cywilnymi.– Problem jest jeszcze głębszy – wskazuje adwokat Roman Nowosielski. – O ile w krajowym procesie adwokat z urzędu ma zasądzane wynagrodzenie na swoje nazwisko, Strasburg zasądza (poza swego rodzaju zaliczką ok. 800 euro) zwrot kosztów na ręce skarżącego, który może wziąć pieniądze i zapomnieć o adwokacie.

Prawo niby jest

Zgodnie ze strasburską procedurą kierujący skargę może ustanowić osobę do reprezentowania jego interesów w procesie, i kto ma pieniądze, sam angażuje adwokata (radcę) z własnego kraju. Może się też domagać zwrotu kosztów, jakie poniósł w związku z wynajęciem fachowego przedstawiciela, ale następuje to później.

Jeżeli jest niezamożny, może ubiegać się o bezpłatną pomoc prawną polegająca na przyznaniu mu pieniędzy na prawnika (adwokata lub radcę). Ale dopiero wtedy, kiedy skarga zostanie przyjęta – ten etap przechodzi jednak nie więcej niż 20 procent – reszta jest odrzucana.

Po owym odsiewie w zeszłym roku zostało nieco ponad 300 spraw przeciwko Polsce.

– Jeśli odliczymy skarżących, którzy mieli własnych wynajętych prawników, skala problemu nie jest aż tak duża – wskazuje Katarzyna Kowalska, naczelnik Wydziału Praw Człowieka MS.

Tak czy inaczej, wciąż sporo skarżących zostaje z problemem uzyskania pomocy prawnej.

Polskie przepisy o tzw. prawie ubogich nie przewidują jednak możliwości przyznania adwokata (radcy) za państwowe pieniądze nie tylko przed Trybunałem w Strasburgu.

Zdaniem naszych rozmówców przydałaby się odpowiednia regulacja ustawowa.Poprzedni rząd przygotował wprawdzie projekt dość szerokiego systemu powszechnej pomocy prawnej świadczonej przez kancelarie w poszczególnych powiatach (wybierane w konkursach), ale jak powiedział „Rz” sędzia Sławomir Różycki z Ministerstwa Sprawiedliwości, obecny rząd ma inny pomysł na rozszerzenie pomocy prawnej dla ubogich. Zresztą tamta propozycja dotyczyła tylko porad na przedsądowym etapie i też o Strasburgu nie mówiła.

Może nowe projekty ten problem uwzględnią.

    Marek A. Nowicki - adwokat, specjalista od praw człowieka

    Było wiele spraw przed Trybunałem w Strasburgu wszczętych bez pomocy prawników. W wielu jednak fachowa pomoc jest potrzebna, a nawet wymagana. Moim zdaniem pismo Strasburga o przyjęciu skargi (zakwalifikowaniu) sprawy i wezwanie skarżącego do ustanowienia fachowego prawnika, w praktyce jest równoznaczne z przyznaniem pieniędzy na jego wynagrodzenie, w ramach stawek strasburskich publicznie ogłaszanych. To prawda, że następuje to później, że nie pokrywają one wszelkich kosztów, ale w sprawach krajowych też prawnik nie ma gwarancji, że za wszystko zostanie mu zapłacone.

Źródło : Rzeczpospolita
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.