W Stronę Ojca i no co ty Tato
Obliczanie wysokości alimentów może być łatwiejsze
06.12.2007.
Trudne sytuacje domowe skutkujące rozstaniem rodziców pociągają za sobą konieczność obliczenia wysokości alimentów, które dorośli muszą łożyć na swoje dzieci.

Ustalenie poziomu wydatków jest zazwyczaj trudne nie tylko dla stron (emocje towarzyszące rozwodowi nie pozwalają na uzgodnienie kompromisowej kwoty), ale i dla samego sądu.

Przecież przypadki poszczególnych rodzin mogą się od siebie radykalnie różnić. W tej sytuacji z pomocą może przyjść genialny w swojej prostocie „automat” służący obliczaniu kosztów utrzymania dziecka, opracowany w poznańskiej Kancelarii Adwokackiej Grzybkowski & Guzek.

Arkusz kalkulacyjny (sporządzony w popularnym programie Microsoft Excel) podzielono na działy odpowiadające "kosztom krótkookresowym" (np. żywność, książki, bilety do kina), "kosztom średniookresowym" (np. zakupy odzieży) oraz "kosztom długookresowym" (np. wyposażenie pokoju dziecka).

Po wpisaniu aktualnych cen produktów i usług (średnich dla konkretnej miejscowości czy regionu) oraz określeniu ilości zużywanych przez dziecko (w paczkach, sztukach, litrach, kilogramach), program automatycznie dokonuje zliczenia wydatków w skali miesiąca i przedstawia ostateczną kwotę – czyli sumę kosztów, które miesięcznie powinien ponosić każdy z rodziców.

„Oczywiście, takie wyliczenie można również przeprowadzić „na piechotę” sumując przeciętne wydatki, jednak arkusz kalkulacyjny nie tylko nie popełnia ewentualnych błędów rachunkowych, ale daje pewien przekrojowy obraz wydatków” – mówi adwokat Tomasz Grzybkowski, partner Adwokackiej Spółki Partnerskiej Grzybkowski & Guzek. Dodatkową zaletą arkusza jest to – mówi adwokat – że zmiana na przykład średniej ceny jednego artykułu czy usługi powoduje automatyczną zmianę kosztów miesięcznych.

Tomasz Grzybkowski dodaje, że arkusz kalkulacyjny podlega ciągłym udoskonaleniom. Bo kolejni klienci, którzy w swoich sprawach rodzinnych korzystają z tej metody wyliczenia kosztów utrzymania dzieci, proszą o dopisanie do arkusza nietypowych pozycji (np. kosztów dodatkowych zajęć sportowych czy artystycznych). Kancelaria zresztą prosi swoich klientów o takie uwagi, udostępniając jednocześnie plik na swojej stronie internetowej (www.grzybkowski-guzek.pl – w dziale specjalizacja/sprawy rodzinne) i dając możliwość zgłoszenia takich poprawek e-mailem.

Wspólnik Kancelarii, adwokat Tomasz Guzek twierdzi, że stworzenie takiego uporządkowanego, obiektywnego i bezbłędnego zestawienia wydatków nie tylko ułatwia negocjacje między stronami. „Chodzi nie tylko o załagodzenie emocji rozchodzących się stron i obiektywne pokazanie na przykład ojcu dziecka ile naprawdę kosztuje utrzymanie małoletniego. To również skuteczna pomoc dla Sądu - w określeniu wysokości niezbędnego w danym przypadku świadczenia na rzecz dziecka” – mówi Tomasz Guzek.

Oczywiście idealnie byłoby, gdyby podobna filozofia obiektywnej oceny słuszności roszczeń alimentacyjnych, stała się swoistym standardem. Należy jednak sądzić, że to kwestia przyszłości. Na razie z tego arkusza można dowolnie korzystać. Z pewnością w wielu sprawach alimentacyjnych stanie się poważnym argumentem – dla obu stron.

 

Grzybkowski & Guzek Adwokacka Spółka Partnerska działa w Poznaniu od 1990 roku. Zatrudnia 20 prawników, zajmuje się przede wszystkim obsługą dużych podmiotów gospodarczych. Prowadzi również sprawy klientów indywidualnych, w tym sprawy rodzinne, spadkowe, dotyczące nieruchomości i podatków.

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Alimenty??? mam już swoje doświadczenie w tej kwestii. Najpierw Sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu, zanim otrzymałem pozew o rozwód. Zaocznie bez sprawdzania (takie prawo), na podstawie przesłanek żony,dodam, że synowie, mam ich dwoje, mieszkali ze mną i część czasu w tygodniu z matką. Ze względu na bliskość zamieszkania (na jednym osiedlu w Warszawie) nakazano mi płacic zabezpieczenie alimentacyjne. Małżonka zrobiła historię rachunku bankowego i jako wynagrodzenie wliczyła wszystkie wpłaty na rachunek jakich dokonywałem. Łącznie z wpłatami z kart kredytowych czy przerzucaniem kwot z rachunku na rachunek by spłacić kredyt, ponieważ muszą być środki na rachunku. Wydumała sobie, że zarabiam,na podatawie wpłat,około 4tys złotych.Powinienem jej dziękować, że nie podała 10 000 tys. bo płacić by mi przyszło więcej niż zarabiam. Dodam, że z klauzulą wykonalności pod grożbą komornika. I tak się kulałem przez kilka miesięcy na pożyczkach, zanim Sąd Apelacyjny dostrzegł dokumenty i zaświadczenie o zarobkach.
W uzasadnieniu stwierdził , że dzieci przebywają wprawdzie u obojga rodziców w równym wymiarze i że ojciec wydaje więcej bo spędza więcej czasu z nimi, postanowił jedynie zmniejszyć kwotę ,, co do zasady,,. Jakiej zasady? że jeśli ojciec wychowuje, dba , spędza większość czasu to jednak jest facetem. Kobieta pisze do Sądu i dostaje. Kabaret..zbyt mało miejsca by opisać szczegóły uzasadnienia Sądu Apelacyjnego. Same sprzeczności. W myśl zasadzie płacz i płać...bo zamiast wydawać na synów i czas z nimi spędzany..płacisz do ręki chciwej i zachłannej matce, która zapomina, że obojgu rodziców spoczywa obowiązek alimentacyjny. Oczywiście dzięki zabezpieczeniu oferta ex dla synów w niczym się nie zmieniła. Jak było tak jest tylko apetyt rośnie. Mi zaś zastaje udawać przed synami, że jest i będzie jak dawniej. Obozy, wspólne narty, deska itp. Walcze o nich i choć się zajeżdżam by dać im jak najwięcej, to synom nie żałuję, bo dzieciństwo mają jedno. Żal tylko , że przez absurdalne prawo ogranicza mi się możliwości.Wciąż walczę o synów( 10 i 14 lat), o opiekę nad nimi..mam wiele argumentów i atutów..ale jestem facetem..czyli gorszym rodzicem.. Spokojnie ..nie poddaje się ..bo wierzę ichcę to zmienić, bo zawsze warto...być ojcem naprawdę i wychowywać, poprostu być ...Jeszcze się odezwę
Witya

Napisał Witya Hmowski, dzień 12/11/2007 o 23:52

Alimenty??? mam już swoje doświadczenie w tej kwestii. Najpierw Sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu, zanim otrzymałem pozew o rozwód. Zaocznie bez sprawdzania (takie prawo), na podstawie przesłanek żony,dodam, że synowie, mam ich dwoje, mieszkali ze mną i część czasu w tygodniu z matką. Ze względu na bliskość zamieszkania (na jednym osiedlu w Warszawie) nakazano mi płacic zabezpieczenie alimentacyjne. Małżonka zrobiła historię rachunku bankowego i jako wynagrodzenie wliczyła wszystkie wpłaty na rachunek jakich dokonywałem. Łącznie z wpłatami z kart kredytowych czy przerzucaniem kwot z rachunku na rachunek by spłacić kredyt, ponieważ muszą być środki na rachunku. Wydumała sobie, że zarabiam,na podatawie wpłat,około 4tys złotych.Powinienem jej dziękować, że nie podała 10 000 tys. bo płacić by mi przyszło więcej niż zarabiam. Dodam, że z klauzulą wykonalności pod grożbą komornika. I tak się kulałem przez kilka miesięcy na pożyczkach, zanim Sąd Apelacyjny dostrzegł dokumenty i zaświadczenie o zarobkach.
W uzasadnieniu stwierdził , że dzieci przebywają wprawdzie u obojga rodziców w równym wymiarze i że ojciec wydaje więcej bo spędza więcej czasu z nimi, postanowił jedynie zmniejszyć kwotę ,, co do zasady,,. Jakiej zasady? że jeśli ojciec wychowuje, dba , spędza większość czasu to jednak jest facetem. Kobieta pisze do Sądu i dostaje. Kabaret..zbyt mało miejsca by opisać szczegóły uzasadnienia Sądu Apelacyjnego. Same sprzeczności. W myśl zasadzie płacz i płać...bo zamiast wydawać na synów i czas z nimi spędzany..płacisz do ręki chciwej i zachłannej matce, która zapomina, że obojgu rodziców spoczywa obowiązek alimentacyjny. Oczywiście dzięki zabezpieczeniu oferta ex dla synów w niczym się nie zmieniła. Jak było tak jest tylko apetyt rośnie. Mi zaś zastaje udawać przed synami, że jest i będzie jak dawniej. Obozy, wspólne narty, deska itp. Walcze o nich i choć się zajeżdżam by dać im jak najwięcej, to synom nie żałuję, bo dzieciństwo mają jedno. Żal tylko , że przez absurdalne prawo ogranicza mi się możliwości.Wciąż walczę o synów( 10 i 14 lat), o opiekę nad nimi..mam wiele argumentów i atutów..ale jestem facetem..czyli gorszym rodzicem.. Spokojnie ..nie poddaje się ..bo wierzę ichcę to zmienić, bo zawsze warto...być ojcem naprawdę i wychowywać, poprostu być ...Jeszcze się odezwę
Witya

Napisał Witya Hmowski, dzień 12/11/2007 o 23:52

Straszny bzdet ten news. Ktoś wykorsytał Excela, śmiać się chce.

Napisał jeszcze_mąż, dzień 12/08/2007 o 20:29

Straszny bzdet ten news. Ktoś wykorsytał Excela, śmiać się chce.

Napisał jeszcze_mąż, dzień 12/08/2007 o 20:29

Ciekawy pomysł, bezstronne rozwiązanie, pod warunkiem jednak nienaruszalności parametrów określonych do przeliczeń. Nie oszukujmy się , kobiety czym więcej dostają tym więcej chcą.

Napisał Tomasz Bukowski, dzień 12/06/2007 o 20:06

Ciekawy pomysł, bezstronne rozwiązanie, pod warunkiem jednak nienaruszalności parametrów określonych do przeliczeń. Nie oszukujmy się , kobiety czym więcej dostają tym więcej chcą.

Napisał Tomasz Bukowski, dzień 12/06/2007 o 20:06

a zainteresuja sie tez zarobkami rodzica, ktory ma placic alimenty, czy tylko mozliwosciami zarobkow?
jak ustala np w takiej sytuacji,gdy rodzic majacy placic alimenty zostaje pozbawiony wszystkich rzeczy, lacznie z tymi ktorych teoretycznie nikt mu nie moze zabrac?(art 829kpc)

Napisał amaleta, dzień 12/06/2007 o 11:44

a zainteresuja sie tez zarobkami rodzica, ktory ma placic alimenty, czy tylko mozliwosciami zarobkow?
jak ustala np w takiej sytuacji,gdy rodzic majacy placic alimenty zostaje pozbawiony wszystkich rzeczy, lacznie z tymi ktorych teoretycznie nikt mu nie moze zabrac?(art 829kpc)

Napisał amaleta, dzień 12/06/2007 o 11:44

 1 
Strona 1 z 1 ( 8 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:

Odwiedza nas 2 gości
17.11.2017.