W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Kampania przeciwko przemocy domowej
14.11.2007.
Przemoc w rodzinie najczęściej dotyka kobiety
Stowarzyszenie "Damy Radę" walczące o prawa kobiet, które doświadczyły przemocy w rodzinie, chce zmian w obowiązującym prawie. Najważniejsze z nich to konieczność wyprowadzenia się z domu mężczyzny, który bije żonę i dzieci.

W tej chwili taka regulacja obowiązuje tylko tych, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu. Kat, którego sprawa dopiero się toczy, może wciąż mieszkać ze swoimi ofiarami. Zwykle kobieta ucieka przed nim do rodziny lub znajomych.

Teraz ma się to zmienić. Stowarzyszenie "Damy Radę" przygotowało projekt zmian w prawie. Według nowego przepisu, znęcający się nad rodziną mężczyzna (lub kobieta, choć to zdarza się rzadko) będzie musiał opuścić dom jeszcze w trakcie postępowania sądowego.


Była minister polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska jest za takim rozwiązaniem. - Ustawa powinna lepiej chronić ofiary przemocy domowej - mówi minister. I dodaje, że w tej chwili sprawca nie ponosi odpowiedzialności, a ofiara musi uciekać. Często zdarza sięjednak, że kobieta ze wstydu lub braku innego schronienia mieszka ze swoim oprawcą. Za zmianą prawa jest też Elżbieta Radziszewska, posłanka Platformy Obywatelskiej. Podkreśla, że w Polsce za słabo dba się teraz o ofiary przemocy. - Dobrze, że pojawiła się taka inicjatywa i że jest to inicjatywa obywatelska, bo do tej pory było ich za mało - mówi posłanka PO.

Jeszcze w tym miesiącu ma ruszyć kampania informacyjna na temat przemocy w rodzinie. Na ulicach miast zawisną wielkie bilboardy, przedstawiające skatowaną kobietę wraz z dzieckiem i podpisem "... i nie opuszczę cię aż do śmierci". Pierwsze plakaty zawisną w Warszawie, potem pojawią się w pozostałych miastach Polski. - Ta kampania to punkt wyjścia do znowelizowania ustawy - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska.

Niemal codzienne bicie, krzyki, awantury. Tak wyglądało życie Alicji Skowrońskiej i jej czworga dzieci. Po interwencjach policji było jeszcze gorzej. W końcu nie wytrzymała. Uciekła z domu. Tułała się po ośrodkach pomocy, a jej mąż nadal mieszkał w ich wspólnym domu. Ona nie miała do niego powrotu.

Ta dramatyczna historia nie jest czymś wyjątkowym. Co roku policja odnotowuje ok. 100 tys. przypadków przemocy domowej. A według badań CBOS co ósma dorosła osoba została choć raz uderzona przez swego partnera. Te suche dane są zatrważające. Do tego dochodzą jeszcze znieczulica społeczna i martwe prawo. Dlatego kobiety same postanowiły walczyć o swoje życie i godność. - Panie zrzeszone w stowarzyszeniu Damy Radę przygotowują wielką kampanię przeciw przemocy domowej i chcą zmiany prawa. Przygotowują projekt zmiany Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który przekażą politykom. - tłumaczy Beata Mirska, wiceprzewodnicząca stowarzyszenia Damy Radę. - Dziś wiele kobiet nie może dochodzić sprawiedliwości w sądzie, bo nawet nie stać ich na zrobienie badań po pobiciu - wyjaśnia Mirska. Sprawy są tym trudniejsze, że niejednokrotnie mężczyźni tak biją, by nie było widać.

- Mąż tak mnie maltretował, że nie było śladów - opowiada Skowrońska. - Policję wezwałam tylko raz i nigdy więcej tego nie zrobię. Bo to jeszcze gorzej się na mnie i na dzieciach odbiło - wspomina kobieta. Nawet gdy kobieta doprowadzi do sprawy w sądzie, to i tak jest na przegranej pozycji. Powód? W świetle obecnych przepisów to ofiary muszą uciekać z domów, gdzie doznały przemocy. Są bezsilne, kiedy ich oprawcy dostają wyroki w zawieszeniu, a potem nadal je gnębią i prześladują.

Jak tłumaczy sędzia Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie taka sytuacja nie wynika ze złej woli przedstawicieli prawa. - Dotyczy to osób, które nie były wcześniej karane i nie dopuszczają się czynów, które kazałyby orzekać karę pozbawienia wolności - mówi Małek. Jego zdaniem brak decyzji sądu o opuszczeniu mieszkania zajmowanego przez sprawcę przemocy wspólnie z pokrzywdzonymi wynika z polskich realiów. - Trudno w naszych warunkach, kiedy rodzina żyje wspólnie w mieszkaniu, które jest jedynym dorobkiem ich całego życia, takie orzeczenia wydawać - Małek próbuje tłumaczyć swych kolegów. Ale nie przekonuje Alicji Skowrońskiej: - Dlaczego mój mąż ma siedzieć w mieszkaniu, o które przez tyle lat dbałam, które sprzątałam, utrzymywałam. On tylko potrafił mnie skrzywdzić.

Ale złe prawo to niejedyny problem. Wiele kobiet nie decyduje się nawet na ucieczkę z domu. Ofiary przemocy obawiają się, że po trzech miesiącach, które mogą spędzić w domu samotnej matki, i tak będą musiały wrócić do męża, gdzie czeka je prawdziwe piekło. Kobiety niejednokrotnie nie chcą mówić o swoich problemach. Ukrywają je, chronią partnerów. - Ofiary przemocy nie zawsze chcą opowiadać o sprawach, które uważają za wstydliwe - tłumaczy Beata Mirska. - Co więcej, w ogóle nie składają doniesienia o popełnieniu przestępstwa albo jak składają, to bardzo szybko się wycofują - dodaje. Dlatego - jak podkreśla - oprócz zmiany prawa konieczna jest szeroko zakrojona kampania edukacyjna.

W rozwiązaniu problemu miała pomóc ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 2005 roku. Niestety, nie sprawdziła się. Przez zamieszanie w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej wiele rozwiązań z niej wynikających nie zostało wcielonych w życie. Dlatego stowarzyszenie Damy Radę opracowuje kolejną propozycję zmiany przepisów niesprawdzającego się prawa. Gotowość do zmian przepisów deklaruje minister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska: - Wyobrażam sobie, że ta kampania jest punktem wyjścia do znowelizowania ustawy - mówi. W podobnym tonie wypowiada się posłanka Elżbieta Radziszewska z PO: - Są rzeczy, które wymagają poprawienia przepisów prawnych.

Przemoc w domu - co robić? Przemoc domowa to przestępstwo. Powiedz swojemu partnerowi "dość", bo przemoc nie kończy się sama i nic jej nie usprawiedliwia. Masz prawo szukać pomocy - Zgłoś informację o przemocy w Twoim domu na policji, w ośrodku kryzysowym czy u lekarza, w ośrodku pomocy społecznej - Znajdź bezpieczne schronienie dla siebie i dzieci. Może to być rodzina, sąsiadka, ośrodki pomocy kryzysowej, hostel - Poszukaj pomocy prawnej. Możesz ją znaleźć w organizacjach społecznych, w Caritasie, w prokuraturze.
Barbara Biała
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy potrzebna jest partia mężczyzn?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


22.11.2017.