W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
Nie skazujcie dobrego człowieka!
09.02.2006.
Marek G. był spokojny przed bramą aresztu. Za to jego sąsiedzi z Mierzynówki ledwie tłumili oburzenie. Zapowiedzieli, że będą słać listy o uwolnienie skazanego za miłość. (B. Maleszewska)
 
Wiesława Gołąbek, psycholog:
Targi rodziców odbijają się na sferze emocjonalnej dziecka. Dostaje komunikat, że jest instrumentem w walce i że musi wybierać między rodzicami. Nie jest na to gotowe, potrzebuje obydwojga. To wywołuje napięcie, lęk przed odrzuceniem i patologizuje relacje w przyszłym dorosłym życiu.

Nie skazujcie dobrego człowieka!
Środa, godzina 13. Marek G. stawia się przed aresztem w Hajnówce. Jest z nim kilkunastu sąsiadów ze wsi Mierzynówka w gminie Grodzisk.

- Za co do więzienia? Za miłość do dziecka? - pyta jedna z kobiet. - Jak można skazać tak dobrego człowieka? Córka przecież do niego lgnie.

- To taki dobry gospodarz, kto zajmie się teraz jego gospodarką? - pytają rozgoryczeni sąsiedzi. - I jak ma opłacić alimenty, utrzymać dzieci, skoro ziemia będzie leżeć odłogiem?

Wszyscy są przekonani, że został niesłusznie skazany. Podkreślają, jak świetnie zajmuje się małą, jaka jest zadbana, radosna i rezolutna.

- Chodziło mi tylko o dobro córki - powtarza skazaniec. - Najtrudniej było jej wytłumaczyć, gdzie idę - dodaje coraz cichszym głosem. - Została z dziadkami. Powiedziałem, że wyjeżdżam, a ona podobno po kilku godzinach już o mnie pytała.

To, co powinno łączyć, podzieliło
Wszystko zaczęło się ponad dwa lata temu. Żona Marka G. wyjechała do Warszawy, zabierając ze sobą starszego od córki syna. Dziewczynka została z ojcem. Po pewnym czasie matka zdecydowała, że chce odzyskać córkę. Rozpoczęła walkę w sądzie. Mimo starań nie udało nam się z nią skontaktować.

Korzystne dla niej postanowienie zapadło w wydziale rodzinnym Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim. Kochający ojciec jednak nie oddał córki. Dlatego prokuratura oskarżyła go o uprowadzenie. W kwietniu siemiatycki sąd skazał Marka na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Marek odwołał się, ale w Sądzie Okręgowym w Białymstoku nic nie wskórał. Poprzedni wyrok został utrzymany w mocy. Termin wydania dziecka upłynął 12 listopada. W końcu 30 listopada sąd wydał postanowienie o wykonaniu wcześniej zasądzonej kary, już bez "zawiasów”.

- W mojej karierze była to pierwsza tego typu sprawa - przyznaje Jan Kapelka, przewodniczący Zamiejscowego VIII Wydziału Grodzkiego w Siemiatyczach. - Od strony czysto ludzkiej, nie wnikając w pobudki żadnej ze stron, jest to sprawa straszna. To, co powinno łączyć, dzieli.


Joanna Klimowicz, Wojciech Jakubicz
 
« poprzedni artykuł

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


17.01.2018.