W Stronę Ojca i no co ty Tato
Tragedia rodziców. Głupota urzędników.
28.06.2007.
Śmierć dziecka w łonie matki, jest niewyobrażalną tragedią. A dla Urzędu Stanu Cywilnego jest świetnym pretekstem do odmowy uznania dziecka.

Nie możemy pojąć, dlaczego zabrania się ojcom uznania własnego dziecka? Przecież to nie ma żadnych dalszych konsekwencji, bo przeciez dziecko nie żyje. Nam zależy tylko na tym, żeby nasza córeczka i inne dzieci poszkodowane w ten sposób miały prawo do posiadania ojca.

Anna Szulc poszukuje ojców, którzy mają podobne problemy (poronienie, nieletniość, kłopoty z ustaleniem ojcostwa z powodu weta matki)
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Przedstawiamy jeden z listów opisujący tragedię i bezsliność rodziców oraz kompletny brak empatii ze strony urzędników USC. Całe szczęście, że sprawa już trafiła do Trybunału Konstytucyjnego!

Właśnie przeczytałam artykuł dotyczący dzieci martwych, tych które umarły w brzuchu mamy i tych, których ratowania nie podjeli sie lekarze.
Jestem jedną z takich mam, w której brzuchu zasneła maleńka istotka. Moja córeczka umarła prawie 8 miesięcy temu w 37 tygodniu ciąży. Była śliczną dziewczynką bardzo podobna do swojego taty. Mialam o tyle szczescie, że nie było żadnych problemów dotyczących pogrzebu córeczki. Ksiądz podszedł bardzo poważnie, ciepło i ze współczuciem. Odbyła się msza świeta, pożegnaliśmy nasze dziecko z godnością. Problemy napotkaliśmy jedynie w Urzędzie Stanu Cywilnego podczas rejestracji córeczki. Niestety wtedy jeszcze nie byłam z moim obecnym mężem w związku zalegalizowanym. Co w konsekwencji prowadziło do konieczności uznania dziecka w urzędzie. Ku naszemy zdziwieniu okazało sie to niemożliwe. Złożyliśmy sprawę do sądu, gdzie podczas rozprawy dowiedzieliśmy się, że w tym sądzie nic nie osiagniemy. Jednak sędzina poinformowała nas, że podobna sprawa jest obecnie w Sądzie Najwyższym. Napisałam do Rzecznika Praw Dziecka, który poprosił mnie o przesłanie aktu urodzenia córki. Od tego czasu minęły 3 miesiące i nic się nie dzieje. Nic oprócz ciszy. Wiele wsparcia znalazłam na forum www.dlaczego.org.pl, gdzie dzięki uprzejmości administratorki zamieściłam artykuł dotyczacy uznania dzieci martwo urodzonych. Wiem że nie jesteśmy jedynymi rodzicami tak bardzo zawiedzionymi przez prawo. Nie możemy pojąć, dlaczego zabrania się ojcom uznania własnego dziecka? Przecież to nie ma żadnych dalszych konsekwencji, bo przeciez dziecko nie żyje. Nam zależy tylko na tym, żeby nasza córeczka i inne dzieci poszkodowane w ten sposób miały prawo do posiadania ojca. Dlaczego mamy się pogodzić z tym, że nasze dziecko ma akt urodzenia taki jak dzieci, których ojcowie są nieznani. Poniżej jest link do mojego tekstu na  http://www.dlaczego.org.pl/nh27.htm

Z poważaniem Katarzyna Brudnicka


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


21.11.2017.