W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Czy jesteś hipokrytą?
17.04.2007.
Image W toku wychowania – uspołeczniania, wpajania norm i stosownych zachowań jest mnóstwo sytuacji, w których jesteśmy narażeni na hipokryzję. Ot choćby walka z używkami – np. rodzice zabraniają dzieciom picia alkoholu, a sami piją. Oczywiście powie ktoś, że dorośli są dorośli, a dzieci młodsze. Tak, niewątpliwie. I wiadomo, że alkohol bardziej szkodzi dzieciom niż dorosłym. Ale mądry rodzic, wie, że hipokryzja nie pomaga w wychowaniu.


Dlatego, że dzieci bardziej kopiują nasze zachowania, niż stosują się do naszych wskazówek.


Wielu rodziców bardziej czuje to niż widzi. Niemniej zdarzają się sytuacje, kiedy chcemy uchronić dzieci przed popełnieniem tych samych błędów. I co tu robić?

Wiemy, że my sami, zrobiliśmy kiedyś coś głupiego i ponieśliśmy tego konsekwencje. Oczywiście, chcielibyśmy uchronić nasze dzieci przed popełnianiem tych samych błędów. Jak to zrobić? Przede wszystkim zdać sobie sprawę, że możemy tego nie uniknąć. Czasem możemy po prostu zabronić i tyle, ale jaką mamy gwarancję, że dziecko nie spróbuje następnym razem? I co to da? Taki dyrektywny styl – zakazy, nakazy, szantaż, szantaż emocjonalny jest prosty w stosowaniu. Jest tylko jedno ryzyko. Na dłuższą metę powoduje "mentalne zwolnienie" dziecka z odpowiedzialności za swoje życie. A wtedy, nie licz rodzicu, że będzie wyciągało jakiekolwiek wnioski ze swoich błędów.

Jeśli dziecko i tak wprowadzi swój (głupi naszym zdaniem) czyn w życie, niech to zrobi – ale pomimo naszych spokojnych ostrzeżeń i na własną odpowiedzialność. Dopiero wtedy jest realna szansa, że wyciągnie z tego wnioski.

Naturalnie, nie ma sensu pytać się 3-latka, czy ma ochotę odwiedzić lekarza. Generalnie w prostych sprawach nie warto wdawać się w dyskusje – Nie chce mi się, czy ja muszę iść znowu do szkoły?

Problem hipokryzji szczególnie istotny jest w przypadku starszych – dorastających dzieci, które bez trudu wyłapią naszą dwulicowość. Jest to podwójnie złe – po pierwsze nieskuteczne, po drugie tracimy wiarygodność.

Po prostu świećmy przykładem.

I na zakończenie znany dowcip, który świetnie ilustruje temat hipokryzji w wychowaniu.

Rodzice kupili wykrywacz kłamstw. Każde minięcie się z prawdą aparat sygnalizował przeciągłym: beep

Jasio wraca ze szkoły.

Mama: Jasiu, jak w szkole, dostałeś jakąś jedynkę?

Jasio: Nie.

Beep – aparat zasygnalizował kłamstwo

Mama: Kiedy ja byłam w Twoim wieku miałam same piątki.

Beep – aparat zasygnalizował kłamstwo

Mama: Piątki i czwórki.

Beep – aparat zasygnalizował kłamstwo

Tata: A kiedy ja w Twoim wieku chodziłem do szkoły...

Beeeeeep – aparat zasygnalizował kłamstwo


Może czasem lepiej nic nie mówić?

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy potrzebna jest partia mężczyzn?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:

Odwiedza nas 2 gości
17.11.2017.