W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Jak powiedzieć dziecku o rozwodzie?
11.04.2007.
Image

Dzieciom trzeba koniecznie powiedzieć o zmianie, jaka zajdzie w życiu rodziny, ale pod jednym warunkiem. Rodzice muszą być pewni swej decyzji w stu procentach. Jeśli ciągle się wahają, nie powinni wciągać maluchów w swoją szarpaninę.
Duże znaczenie ma wiek dziecka. Uważam, że najwcześniej można rozmawiać o rozwodzie z cztero-, pięcioletnim przedszkolakiem. Młodszym dzieciom powinno się mówić o wszystkim dopiero wtedy, gdy w domu zachodzą realne zmiany, np. tata się wyprowadza.

Najważniejsze rozmawiać

Najlepiej, by dziecko uzyskało podobne wyjaśnienie i od mamy, i od taty. Rozstający

się małżonkowie rzadko czują się jednakowo pokrzywdzeni. Zwykle jest ktoś bardziej oszukany, zdradzony, cierpiący... Trudno wtedy zachować obiektywizm, rozmawiając z dzieckiem. Ale trzeba próbować, pamiętając, że potrzebuje mądrej rozmowy z matką i z ojcem. Nie muszą w niej uczestniczyć oboje naraz. To czasem bywa zresztą niewykonalne. Najważniejsze, żeby mieli wspólną koncepcję tego, jak to wszystko przekazać dziecku.

Jak o tym mówić

Im dziecko jest młodsze, tym mniej szczegółów powinno poznać - o przyczynach i komplikacjach. Podstawowa informacja, jaką trzeba przekazać, brzmi: "Nie udało nam się. To bardzo smutne. Jest nam przykro, bo bardzo się staraliśmy". Można się odwołać do tego, co dziecko wie, np.: "Bardzo się kłóciliśmy, nie umieliśmy ze sobą spokojnie rozmawiać, i dlatego postanowiliśmy się rozstać". Koniecznie trzeba powiedzieć dziecku, że to rozstanie nie zmienia uczuć do niego, że nadal obydwoje rodzice bardzo je kochają i ciągle są dla niego mamą i tatą. Jeśli ojciec albo matka wyprowadzają się, trzeba zapewnić dziecko o możliwości kontaktu z osobą, która odchodzi z domu.

Trzeba ważyć słowa

Bardzo ważne jest podkreślenie, że "tata wyprowadza się, bo już mnie nie kocha, a ja nie kocham jego. Nie dlatego, że nie kocha ciebie". To uratuje dziecko przed podświadomym braniem winy na siebie. Im mniej będzie ono miało wiadomości na temat całej sytuacji, tym bardziej będzie siebie obciążać. Zwłaszcza jeśli kiedyś usłyszało od rozgniewanych rodziców - "jak będziesz taki niegrzeczny, to się w końcu wyprowadzę". Wtedy to były tylko głupie słowa, ale mogły głęboko zapaść w pamięć malucha.

Dziecko to nie spowiednik

Ważne, żeby osoba, z którą dzieci zostają, nie szukała w nich powierników dla swojego cierpienia. Od tego są przyjaciele, znajomi, terapeuci - nigdy dzieci. To w dorosłych trzeba szukać wtedy wsparcia. Jedna rozmowa z dzieckiem nie wystarczy. Do tej sprawy trzeba często wracać, nawet jeśli mały rozmówca sam o nic nie pyta. Jeśli nie pyta, to nie znaczy, że nie myśli. Świadczy to raczej o jakimś poważnym problemie, którego mały czy trochę większy człowiek nie potrafi sam rozwiązać. Oczywiście takie powracające rozmowy wymagają od dorosłych ogromnego taktu i wyczucia. Nie chodzi tu przecież o żmudne wałkowanie tematu i mówienie w kółko o tym samym.

Tata obiecał

Bardzo istotne jest dotrzymywanie obietnic. Jeśli już uda się ustalić, kiedy ojciec widuje się z dzieckiem - trzeba się tych ustaleń trzymać. Rozwód rodziców wstrząsnął dziecięcym światem. Każda złamana obietnica, odwołany lub zapomniany wspólny weekend - to dla dziecka dodatkowa porcja stresu. W tej naprawdę trudnej sytuacji trzeba dać maluchowi jak największe wsparcie. On cierpi, a osoba, która mu towarzyszy, cierpi razem z nim i często jest zupełnie bezsilna.

Zdarza się, że jedna ze stron notorycznie nie respektuje zawartych umów. Trzeba o tym rozmawiać, tłumaczyć, szukać pomocy u psychologa. Czasem jedynym wyjściem z sytuacji pozostaje sąd.

P.S. Ciekawe dlaczego autorka domyślnie zakłada, ze dziecko zostanie przy matce...

Czytaj cały artykuł w gazeta.pl
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy potrzebna jest partia mężczyzn?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.