W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
Czy Tata wygra z urzędem?
03.02.2012.

Jak mówi stare przysłowie "Temu konia z rzędem, kto wygra z urzędem". Powoli udaje się tego dokonać jednemu z ojców ze Szczecina, którego wspierają rzesze internautów: ojcowie, matki i zwykli ludzie sprzeciwiający się dyskryminacji. Nieoczekiwanie walkę jednostki z urzędem wsparła Rada Miasta Szczecin, do której wpłynęła skarga pana Krzysztofa na działanie dyrektora szkoły podstawowej.

Wiele osób doświadczyło w naszym kraju tego, że po rozwodzie lub rozstaniu rodzice nie są traktowani przez instytucje i urzędy na równi z rodzicami nie żyjącymi w separacji. Dyskryminacja ta przejawia się w rozmaity sposób, często pojawiając się tam, gdzie co do zasady powinno się ją zwalczać. Tak stało się w przypadku pana Krzysztofa.

Była żona pana Krzysztofa w tajemnicy zapisała ich syna do nowej szkoły, chociaż zgodnie z wyrokiem sądu ma prawo współdecydować m.in. o wyborze szkoły. Gdy pan Krzysztof dowiedział się o tym, chciał uzyskać dodatkowe informacje. Była żona dodała jednak w formularzu rekrutacyjnym nieprawdziwą informację o jego władzy rodzicielskiej, której pani dyrektor nie zweryfikowała i tu zaczęły się problemy. Pan Krzysztof chciał dowiedzieć się dlaczego, pani dyrektor nie sprawdziła tych informacji i dlaczego syn został przyjęty do szkoły bez jego wiedzy i zgody. Chciał także zobaczyć dokumenty rekrutacyjne swojego syna. Niestety dyrektorka odmówiła, uznając dokumenty za własność szkoły. Ojciec złożył więc skargę, która ostatecznie trafiła do Komisji Edukacji przy Radzie Miasta Szczecin.

Na posiedzeniu Komisji między ojcem dziecka, panią dyrektor a także Radnymi Szczecina rozegrała się zażarta dyskusja. Pani dyrektor broniąc się zaciekle powiedziała nawet, że udzieliła ojcu wglądu w dokumenty, pomimo tego iż pan Krzysztof był w posiadaniu oficjalnego odmownego pisma dyrekcji. Pani dyrektor nie dość, że na posiedzeniu Komisji odmówiła ojcu powtórnie prawa do zapoznania się z dokumentami, to dodatkowo powiedziała, że dokumenty te wkrótce zostaną zniszczone. Przydzielona do obrony pani dyrektor radca prawny Urzędu Miasta forsowała tezę, że ojciec - pomimo przysługującego mu prawa do wyboru szkoły - nie miał prawa współdecydowania o zmianie szkoły. Argumentowała to twierdzeniem, że wyborem szkoły nazywa się wybieranie pomiędzy zwykła szkołą a szkołą językową, co jest oczywistym absurdem. Zszokowany ojciec próbował w pojedynkę odeprzeć argumentację obu pań, ale ostatecznie radni z Komisji dali się zwieść ich twierdzeniom i przegłosowali projekt uchwały oddalający skargę jako bezzasadną. Tutaj znajdziecie Państwo artykuł i audycja w Radiu Szczecin.

Projekt ten następnie trafił pod obrady Rady Miasta Szczecin, gdzie miano głosować nad jego przyjęciem. Zdesperowany ojciec postanowił nagłośnić tę ważną dla bardzo wielu rozwiedzionych rodziców sprawę. Na jego apel w ciągu kilku dni odpowiedziało kilkaset osób, które wspierały ojca przyłączając się do akcji na Facebooku, dzwoniąc, pisząc maile i opisując jego historię na swoich stronach (na przykład tutaj).

Na sesji Rady Miasta Szczecin pan Krzysztof przedstawił dokumenty z których jednoznacznie wynikało, że pani dyrektor nie mówi prawdy i formularz rekrutacyjny nie został mu przedstawiony. Wykazał także, że radca prawny UM nie ma racji. Występując w imieniu tysięcy rozwiedzionych rodziców zaapelował do radnych, by gród Gryfa nie stał się zagłębiem łamania praw obywatelskich.

To przekonało radnych. Nie kryjąc oburzenia wprowadzeniem w błąd, opowiedzieli się za zwróceniem projektu uchwały do Komisji, zmieniając swoje wcześniejsze zdanie. Zostało podkreślone to, iż przyjęcie tej jakże krzywdzącej uchwały będzie miało negatywny wpływ na traktowanie przez szkoły innych rozwiedzionych rodziców. Sprawiedliwość i głos ludu odniosły pierwsze zwycięstwo w tej potyczce z urzędem. Tutaj znajdziecie Państwo kolejny artykuł na stronach Radia Szczecin oraz akcję na Facebooku.

Sprawa jeszcze się nie zakończyła, ale ten przykład pokazuje, że warto walczyć do końca o swoje prawa nawet, gdy wydaje się, że jesteśmy skazani na porażkę.
Więcej informacji znajdziecie Państwo na stronach Szczecińskiego Biura Praw Ojca:
Łamanie praw ojca zaaprobowane uchwałą w Szczecinie?
Radni Szczecina przeciwko dyskryminacji ojców!

 
« poprzedni artykuł

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.10.2017.