W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Tanie fajne gry dla dzieci w niskiej cenie.

Dbajmy o to, aby wspierać polskie sztuczne serce.

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
Kiedy dziecko boi się podejmowania wyzwań
07.11.2011.
Dzieci często zachowują się w sposób, który z punktu widzenia rodziców jest po prostu nierozsądny. Dla maluchów, które nie znają konsekwencji wszystko wydaje się być dobrą zabawą, niezależnie czy jest to rysowanie po biurku czy skok ze schodów. Co jednak, gdy nasza pociecha unika podejmowania wyzwań? Część rodziców jest spokojna i cieszy się, że ma grzeczne dziecko, które nigdy nie pakuje się w kłopoty. Są też jednak tacy, którzy zastanawiają się czy ich pociecha poradzi sobie w dorosłym życiu, czy nie będzie zbyt mało przebojowa. W końcu pewność siebie to w dzisiejszych czasach bardzo ważna cecha, zwłaszcza jeśli chodzi o życie zawodowe. Za grzeczne dziecko - Takie cechy, jak odwaga czy rezolutność są przydatne w momencie, kiedy np. chcemy nauczyć dziecko jazdy na rowerze lub zachęcić do udziału w zajęciach dodatkowych – mówi Monika Ćwiek, pedagog współpracująca z Kinderplanetą. – Nagle okazuje się, że nasze grzeczne, potulne dziecko poza tym, że jest bezproblemowe jest też mało otwarte na świat, boi się podejmowania wyzwań i poznawania nowych rzeczy. Jest to o tyle trudne, że pewne umiejętności warunkują akceptację grupy czy chociażby możliwość wspólnej zabawy – tłumaczy. Paradoksalnie bodźcem do przełamania się mogą być właśnie rówieśnicy – chcąc spędzać czas z kolegami musimy nauczyć się pływać lub grać w piłkę. Będzie to kosztowało lękliwe dziecko więcej wysiłku, ale może przynieść zaskakujące efekty. Krok po kroczku Im więcej takich drobnych sukcesów maluch zgromadzi na swoim koncie, tym łatwiej będzie mu podejmować kolejne wyzwania. – Dzieci pokonując różne trudności zyskują wiarę w siebie – tłumaczy Monika Ćwiek z Kinderplanety. – Możemy wspomagać ten proces aranżując sytuacje, w których będą miały okazję do sprawdzenia swoich sił. Udział w warsztatach teatralnych, które kończą się przedstawieniem jest nie tylko okazją do przełamania strachu przed publicznymi wystąpieniami, daje również świetny efekt w postaci zrealizowanego projektu. Wyzwania drogą do sukcesu W przypadku młodszych dzieci dobrze sprawdzają się wizyty na placu zabaw. W trakcie beztroskich harców maluchy pokonują różnego rodzaju przeszkody. Wspięcie się na sam szczyt drabinek czy przejście przez, z pozoru niebezpiecznie wyglądający, tunel dają dużo satysfakcji, a ta jest najlepszym lekarstwem na brak wiary w siebie. – Ważne, aby rodzice zachęcali dzieci do podejmowania nawet tych drobnych wyzwań i chwalili je za osiągnięcie celu – mówi Grażyna Milewska z Kinderplanety. – Jeśli wszystko odbywa się w formie zabawy pokonywanie przeszkód staje się przyjemnością, obietnicą czegoś dobrego. Warto zatem poświęcić nieco czasu na aktywności mobilizujące malca do przełamywania własnych oporów – dodaje. Przebywając z dzieckiem na placu zabaw lub ucząc je jazdy na rowerze należy pamiętać o pochwałach. Często jest to dla malca najlepsza nagroda. W końcu kto z nas nie próbował zaimponować rodzicom krzycząc „Mamo, tato patrzcie, jadę bez trzymanki”? Dzieciom bardzo zależy na uznaniu rodziców, dlatego ważne żeby nie przesadzić w drugą stronę i nie wywierać zbyt dużej presji. Wszystko przyjdzie w swoim czasie i może nie każdy zdobędzie szczyt Kilimandżaro, ale najwyższy szczebelek na drabinkach… kto wie.
 
następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.08.2017.