W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Jak pomóc dzieciom... przewodnik subiektywny
12.03.2007.
Jak pomóc dzieciom przeżyć rozwód - przewodnik subiektywny
Kilka rad dla rozstających się rodziców. Pozwolę sobie na kilka uwag dotyczących sytuacji dziecka w kontekście rozwodu. Będą one bardzo subiektywne i oparte na  doświadczeniu rozwodu rodziców w wieku 10 lat. Pamiętajmy, to my - dorośli rozstajemy się, a nie dzieci. Chodzi o to, żeby dzieci dalej mogły żyć własnym życiem – szkołą, kolegami z podwórka itd.

{mos_sb_discuss:14}


Rozwód niewątpliwie wpłynie na życie naszych pociech, ale postarajmy się, żeby nie stał się centralnym punktem ich życia. Rozwód jest waszą – dorosłą sprawą i nie należy angażować w to dziecka zagrywkami w stylu:
 -Kogo bardziej kochasz?
-A co tatuś/mamusia ma w domu?
-zwierzaniem się dziecku z własnych problemów, których ono nie ma prawa rozumieć!
Piszę o tym, bo znam przypadki, gdzie rodzice zwierzają się swoim dzieciom np. ze swoich problemów łóżkowych!
Wydaje się, że rozwód sam w sobie nie jest tak straszny dla dziecka, jak można by sobie wyobrażać. Straszne mogą być natomiast kulisy rozstania:

-awantury

 -rozbieżność koncepcji wychowawczych (tata na coś pozwala, a mama nie itd.)

-przeciąganie dziecka na swoją stronę

-czynienie z dziecka pośrednika pomiędzy stronami (powiedz mamie, że...) itd.

-nadawanie na drugiego rodzica itd.

 Drugim problemem dziecka jest ustawienie się w nowej sytuacji życiowej. Warto zadbać, żeby otoczenie dziecka jak najmniej się zmieniło. Jeśli to możliwe, nie zmieniajmy od razu szkoły i wszystkich dotychczasowych kolegów, nie zrywajmy pochopnie kontaktów z dziadkami itd. Wielu z tych zmian trudno uniknąć. A często, to właśnie one, a nie sam rozwód, są źródłem licznych problemów. Dziecko, zamiast skupić się na nauce, czy zabawie, musi przystosować się do nowego środowiska, wejść w nową grupę rówieśniczą itd. I to bywa bardzo trudne.

Trzecim bardzo ważnym problemem bywają nowi partnerzy. Jest to bardzo trudny problem. Często zdarzają się kuriozalne sytuacje, kiedy dziecko staje się „konkurencją” dla nowego partnera. I niestety rozwiązanie tych trudnych problemów spoczywa na nas – dorosłych.

 Krótko mówiąc, to my mamy pomagać naszym dzieciom w problemach, które biorą się z rozwodu,
a nie obciążać ich NASZYM DOROSŁYM rozwodem.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy potrzebna jest partia mężczyzn?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.