W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
Nie rozwodzisz się z dzieckiem!
26.05.2010.
Rozwód to nowa sytuacja dla wszystkich – także dla dziecka. Warto schować więc swoje żale lub pretensje w ciemny kąt. To czas, w którym po pierwsze należy wspólnie zastanowić się nad przyszłością oraz sposobem wychowywania potomstwa, tak aby po rozstaniu miało kontakt z obydwojgiem rodziców. Tylko wtedy dziecko będzie mogło prawidłowo się rozwijać i dorastać. W Polsce nie ma wysokiej kultury rozstań. Rozwód przypomina bitwę, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Zdarza się często, że prawo do opieki nad dzieckiem oraz samo dziecko, wykorzystywane są przez rodziców w prywatnych rozgrywkach. Bywa, iż dziecko jest stawiane na równi z domem czy z samochodem, które trzeba wydrzeć byłemu małżonkowi z rąk. Sale sądowe są pełne historii, w których zawistny małżonek walczył o opiekę nad dzieckiem, tylko po to, by zrobić na złość byłemu partnerowi. To nieludzkie, gdyż ofiarą takich działań najczęściej jest dziecko. Pamiętajmy, że możemy brać rozwód z małżonkiem, ale nie bierzemy go z dzieckiem. Ten młody człowiek do prawidłowego rozwoju potrzebuje zainteresowania zarówno ze strony ojca, jak i matki. Czy się to nam podoba czy nie, dziecko kocha tatę tak samo mocno jak mamę.
Jesteście potrzebni oboje!

Do połowy 2009 roku główną rolę decydującą o przyszłości dziecka odgrywał sąd. Bardzo często rozpatrując sprawę opieki nad dzieckiem, decydował o utrzymaniu pełni praw rodzicielskich przez obydwie strony. Ustalał jednak przy tym tylko jedno miejsce zamieszkania dziecka. W 95% przypadków arbitralnie miejsce to ustalane było przy matce. W rezultacie taka decyzja oznaczała dla jednego z rodziców utrzymywanie słabszych, a czasem fikcyjnych więzi z dzieckiem oraz brak wpływu na jego wychowanie. Najbardziej cierpiały na tym pozbawione jednego rodzica dzieci. Jak można przeczytać na stronie internetowej kampanii społecznej „Nawet po rozwodzie jesteście potrzebni mi oboje” (http://www.rodzina.sos.pl), zainicjowanej przez Fundację Akcja, wśród dzieci, które wychowują się bez rodzica częściej występują pewne nietypowe zaburzenia. Spotykane są różne formy autoagresji, wczesne ciążę, narkomania, notoryczne wagarowanie, przestępstwa z użyciem przemocy oraz gwałty. Przykładowo chłopcy, którzy wychowali się bez ojców dwukrotnie częściej niż ich rówieśnicy wchodzą w konflikt z prawem. Tego wszystkiego można uniknąć podchodząc do kwestii trochę dojrzalej i wykorzystując szansę jakie daje polskie prawo.  

Zaplanowana przyszłość!
Jeżeli się rozchodzisz z małżonkiem postarajcie się wspólnie o to, byście po rozwodzie mieli taki sam wpływ na jego wychowanie. Tak naprawdę wystarczy tylko odrobina inicjatywy z waszej strony. Skorzystajcie z możliwości jakie stwarza wam prawo rodzinno-opiekuńcze. Między innymi pozwala ono na stworzenie i przedstawienie sądowi do akceptacji, w trakcie pierwszej rozprawy rozwodowej, tzw. PLANU OPIEKI RODZICIELSKIEJ. Zamiast zdawać się więc na decyzję sędziego, nie znającego dokładnie waszego dziecka i waszych relacji, sami określicie zakres odpowiedzialności za poszczególne sprawy. Będziecie mieli możliwość ustalenia sposobu spędzania wakacji, zasad i harmonogramów spotkań z byłym partnerem, czy zakres pomocy dziecku w nauce. Dzięki podziałowi będziecie wiedzieli od początku do końca za co odpowiadacie. To wy znacie dziecko najlepiej i to wy wiecie, że maluch bardzo lubi z ojcem wyjść raz w tygodniu na mecz czy zagrać w piłkę, a z mamą uwielbia jeździć na wycieczki w góry. Taki plan pomaga, i samym opiekunom, i dziecku.
Na podstawie planu opieki rodzicielskiej możliwa jest również zmiana miejsca stałego pobytu dziecka. Możecie więc się umówić, że dziecko do czasu rozpoczęcia edukacji w szkole średniej będzie mieszkało z Tobą, po to by następnie przejść pod opiekę byłego małżonka. Pamiętaj, to Wy a nie obca osoba decydujecie o przyszłości waszego dziecka i to w interesie waszego dziecka jest to, żebyście się dogadali.
Mediator na pomoc
Czasem jednak trudno o zdrowy rozsądek w czasie rozwodu. Bardzo często osoby rozchodząc się, nie potrafią już ze sobą rozmawiać. Jak w takiej sytuacji pogodzić się i stworzyć plan, który wymaga przecież dużych kompromisów ze strony obojga rodziców? Najlepiej jest skorzystać z pomocy profesjonalnego mediatora, który pomoże w stworzeniu wspólnej wizji wychowawczej. Pomoże on przyjrzeć się problemowi z nowej perspektywy. Zadba, by wszystkie racje zostały wysłuchane i wypowiedziane. Będzie też wspierać strony w przedyskutowaniu różnych spraw, a także pomoże znaleźć zadawalające dla obu stron wyjście. W końcu wesprze nas w stworzeniu planu opieki rodzicielskiej w ten sposób, by został on zaakceptowany przez sędziego w czasie rozprawy rozwodowej.
Rozstając się pamiętajmy, że rozwód to sprawa dotycząca rodziców, a nie dziecka. Ono najczęściej jest najmniej winne całej sytuacji, a przy tym najbardziej odczuwa jej skutki. Trzeba zrobić wszystko, by pomimo ogromnych zawirowań czuło się nawet po rozwodzie kochane i doceniane zarówno przez mamę, jak tatą.
Więcej informacji na stronie http://www.rodzina.sos.pl/
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


17.01.2018.