W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
WYWIAD z ROBERTEM KUCHARSKIM
10.05.2010.
Do kogo jest skierowany rodzina.sos.pl i jakiego typu znajdują się tam informacje?
Rodzina.sos.pl i cała kampania społeczna "Nawet po rozwodzie jesteście mi potrzebni oboje" jest skierowana do rodziców przeżywających kryzys rodzinny i rodziców, którzy żyjąc oddzielnie, wspólnie wychowują dzieci. Poprzez kampanię chcemy podkreślić wagę kontaktów dziecka z obojgiem rodziców, nawet jeśli rodzice nie mieszkają razem. Na stronie zawarliśmy informacje o sposobach dzielenia się obowiązkami nad dziećmi, by nie odczuwały one negatywnych skutków rozstania rodziców. Są tam informacje na temat tzw. planów wychowawczych, które precyzyjnie regulują sposób sprawowania opieki nad dzieckiem. Znajdziemy tam także bardzo obszerne informacje na temat mediatorów, którzy mogą pomóc rodzicom w podpisaniu takiego porozumienia w formie planu wychowawczego.
Rodzina.sos.pl to po serwisie wstroneojca.pl i FamilyLaw.pl kolejna strona internetowa stworzona przez Fundację Akcja, poruszająca tematykę rodzinną. Co skłoniło Pana do podejmowania tego typu tematów w tak różny sposób – z perspektywy ojca, obcokrajowca i rozstających się rodziców?

Fundacja od 2002 roku zajmuje się poradnictwem rodzinnym. Jednak już wcześniej świadczyliśmy poradnictwo w tym samym zakresie dla osób osadzonych w zakładach karnych. Zebrane przez ten okres doświadczenia upewniają nas, że sfera życia rodzinnego to jedna najbardziej wrażliwych sfer funkcjonowania człowieka. Jakość życia rodzinnego wpływa na zdrowie, sposób funkcjonowania w pracy oraz życie towarzyskie. Mówiąc metaforycznie, kiedy jest dobrze to rozkwitamy, kiedy zaś coś się psuje to powoli więdniemy. Niosę w tym temacie osobiste doświadczenia – 12 lat temu sam się rozwiodłem. Razem z byłą żoną wspólnie wychowywaliśmy naszego syna. Doskonale wiem, jakie to trudne wyzwanie. Łatwo jest się potknąc czy patrzeć tylko na swoje potrzeby a nie dziecka i byłego małżonka. To pójście na łatwiznę, które komplikuje potem życie.

Czy uważa Pan, że temat wychowywania dziecka po rozstaniu jest w Polsce przemilczany?

Tak, to temat tabu. Wszyscy wiedzą, że od lat utrzymuje się w Polsce bardzo wysoki poziom rozwodów, natomiast nikt nie interesuje się tym, jak wygląda potem sytuacja dzieci rozwodników. Wspomaniany przez pana problem staje się problemem społecznym. Nie chcę go demonizować, bo jest wiele przykładów, kiedy dziecko, którego rodzice się rozwiedli, doskonale radzi sobie w życiu. Jednak nikt z nas nie jest w stanie zajrzeć mu do duszy i serca, by sprawdzić co tam się dzieje – na ile dalej to przeżywa, czy wierzy w siebie, czy ma poczucie rozpadu wartości i chaosu, których doświadczył podczas rozstania swoich rodziców. Niektóre dzieci radzą sobie z tym lepiej, inne gorzej, ale rozwód pozostawia swój ślad na każdym dziecku. Anachronizmem jest nazywać je dziećmi z robiztej rodziny. Jednakże nie można lekceważyć zjawiska wzrastającej liczby rozwodów. 

W porównaniu do dwóch innych projektów program rodzina.sos.pl jest dużo bardziej promowany. W sieci multikino pojawił się nawet spot promocyjny. Dlaczego akurat ten serwis Fundacja chce pokazać najbardziej?

Problem podkreślany za pośrednictwem kampanii i strona do której odsyła nasz spot reklamowy jest najbardziej uniwersalnym z naszych projektów. Tak naprawdę dotyczy on wszystkich rodziców – zarówno tych rozwiedzionych czy tych którzy przeżywają kryzys w małżeństwie, jak i tych pozostających w szcześliwych stabilnych związkach. Tym ostatnim pokazujemy jak bardzo życie może się skomplikować, jeżeli tylko na chwilę stracimy nad sobą kontrolę. 

W spocie promocyjnym główną rolę odgrywa dziecko, które chce się położyć z pluszakiem, przypominającym mu ojca. Jednakże do pokoju wchodzi matka, która podmienia pluszaki. Dziecko zasypia smutne. Co w ten sposób chciał Pan pokazać?

Spot reklamowy jest odczytywany przez widzów na różne sposoby. Naszym zamiarem było pokazanie sytuacji dobrze znanej wielu polskim dzieciom. Z jednej strony tęsknota za nieobecnym ojcem i idealizowanie jego obrazu, natomiast z drugiej zmęcznie matki, na barkach której spoczywa cały ciężar wychowawczy. Chcieliśmy, by reklamę można było czytać na różne sposoby – tzn. taty nie ma bo, pracuje do późna i nie ma czasu dla dziecka; taty nie ma, bo odszedł i zostawił rodzinę; taty nie ma, bo mama utrudnia mu kontakty po rozstaniu z dzieckiem. W każdej z tych sytuacji dziecko reaguje tak samo - tęsknotą wyrażoną bardziej lub mniej otwarcie. W każdej z opisanych sytuacji mama zachowuje się podobnie - jest zmęczona ciągłym tłumaczeniem, że tata pracuje, tata wyjechał, tata ma teraz inną rodzinę, lub – co gorsza, bo i takie tłumaczenia się zdarzają –  tata jest zły i nas już nie kocha. Chcieliśmy więc przede wszystkim pokazać, że dziecko tęskni tak samo, niezależnie od tego, co się dzieje między dorosłymi, jaka jest przyczyna nieobecności jednego z rodziców.

Czy sytuacja, w której po rozstaniu, jedna ze stron chce całkowicie uniemożliwić kontakt drugiej strony z dzieckiem jest dość często spotykany w Polsce?

Kultura rozstań to nie jest mocna strona Polaków. Rozwody w Polsce uznawane są przez mediatorów za jedne z "najkrwawszych" w Europie. Ludzie walczą ze sobą latami używając dziecka w swoich wzajemnych rozgrywkach. Nie mamy wzorów dobrych rozstań, czy rozwodów, ktore nie ogołacają nas z poczucia własnej godności i szacunku do tej osoby, z którą spędziliśmy wiele szczęsliwych lat w małżeństwie. Fundacja chciałaby powoli to zmieniać. Mam nadzieję, że uda się nam w przyszłym roku przygotowac kampanię dotycząca właśnie tego problemu.

Jakimi innymi drogami, poza spotami w kinie, chcecie Państwo trafić do potencjalnych odbiorców?

Chcielibyśmy, aby reklama pojawiła się w telewizji. Chcemy położyć duży nacisk na promocję w prasie, radiu i Internecie. Planujemy też ekspozycje bilbordów w całej Polsce.

Jakie rady dałby Pan osobom, które kiedyś były razem w związku, a teraz jedynym „elementem” spajającym ich relacje jest dziecko?

Rodzicem jest się na całe życie, małżonkiem niestety nie zawsze. Trzeba pamiętać, że nie można wziąć rozwodu z dzieckiem.

Jakie osoby zwracają się do Fundacji o pomoc? O co zazwyczaj proszą i co Fundacja może zapewnić w ramach swojego działania?

W tym roku stawiamy przede wszystkim na poradnictwo mediacyjne. Od marca będziemy prowadzić mediacje w Warszawie, a także poradnictwo telefoniczne w zakresie tworzenia planów wychowawczych po rozwodzie. Prowadzimy też Ośrodek Wsparcia Więzi Rodzinnych w Warszawie, gdzie umożliwiamy rodzicom, mających osłabiony kontakt z dzieckiem spotkania monitorowane przez psychologa, terapię rodzinną i grupy wsparcia dla rodziców przeżywających kryzys.
 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


17.01.2018.