W Stronę Ojca i no co ty Tato
Dobry plan to podstawa!
10.05.2010.

Rozwód to ogromy stres, lecz nie tylko stres dla rozchodzących się rodziców, ale w szczególności dla ich dzieci. To jednak może być dopiero początkiem trudnego okresu w ich życiu, gdyż zwykle po rozwodzie znika z domu jeden z opiekunów. Co więc zrobić, by dziecko w jak najmniejszym stopniu odczuło rozstanie?

Jak to wyglądało?

Sąd dość często rozpatrując sprawę opieki nad dzieckiem, utrzymywał prawa rodzicielskie dla obydwu stron, lecz przy tym ustalał tylko jedno miejsce zamieszkania dziecka. W rezultacie taka decyzja oznaczała dla jednego z rodziców utrzymywanie słabszych więzi z dzieckiem oraz brak realnego wpływu na jego wychowanie. – Najmłodsi do prawidłowego rozwoju potrzebują zainteresowania obojga rodziców. Przykładowo wśród dzieci, które wychowały się bez ojca częściej występują samobójstwa i różne formy autoagresji, wczesne ciążę, narkomania, notoryczne wagarowanie, przestępstwa z użyciem przemocy oraz gwałty. Chłopcy, którzy wychowali się bez ojców dwukrotnie częściej niż ich rówieśnicy wchodzą w konflikt z prawem. Brak kontaktu z ojcem najczęściej powoduje obniżenie statusu społecznego i majątkowego dziecka utrudniając jego start życiowy – mówi Robert Kucharski, Prezes Fundacji AKCJA.

Szansa w nowelizacji

Rozwód nie musi jednak oznaczać osłabienia więzi dziecka z jednym z rodziców. 13 czerwca 2009 roku weszła w życie Nowelizacja Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, na mocy której możliwe jest przedstawienie sądowi tzw. PLANU OPIEKI RODZICIELSKIEJ, w którym rodzice sami określają zakres odpowiedzialności za poszczególne sprawy dziecka. Wspomniany schemat należy przedstawić sędziemu już na pierwszej rozprawie rozwodowej. Jeżeli ten uzna, że rodzice, którzy przedstawili wspomniany plan wychowawczy będą zgodnie współdziałać, to może pozostawić władzę rodzicielską obydwóm stronom.  W rzeczywistości daje to rodzicom szanse na samodzielny podział obowiązków nad dzieckiem wraz z określeniem miejsca jego miejsca zamieszkania raz przy ojcu, raz przy matce. Jest to szczególna zmiana, gdyż decyzja o przyszłości dziecka leży głównie w gestii rodziców. Do czerwca 2009 roku, sędzia orzekając o tym czy dziecko pozostanie przy ojcu lub matce, kierował się własnym, arbitralnym osądem. Co więcej swój wyrok bardzo często opierał na badaniach diagnostycznych prowadzonych przez dość powszechnie krytykowane Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno-Konsultacyjne.

Dwustronne porozumienie lub mediacja

Do stworzenia PLANU OPIEKI RODZICIELSKIEJ potrzebne są chęci obydwojga rodziców. Jeżeli jednak rozchodzące się małżeństwo nie potrafi samodzielnie dojść do porozumienia w kwestii zakresu opieki, można skorzystać z mediacji. Mediatorzy występujący jako osoby trzecie, potrafią wytłumaczyć rodzicom, w jaki sposób dziecko przechodzi przez okres ich rozstania oraz sugeruje podział ról, jakie rodzice będą pełnić po rozwodzie. - Mediatorzy pomagają przyjrzeć się problemowi z nowej perspektywy. Dbają aby wszystkie racje zostały wypowiedziane i wysłuchane, wspierają strony w przedyskutowaniu różnych spraw, a także pomagają w znalezieniu wyjścia, które dla każdego z uczestników będzie zadowalające, sensowne i uczciwe. Uznając, że strony same są ekspertami od swoich własnych potrzeb, mediator nie rozstrzyga, nie doradza stronom, nie podejmuje za nie decyzji ani nie rozwiązuje problemu,. Zadaniem jest dbałość o jakość rozmów, a ostateczne decyzje podejmują sami zainteresowani.
Jednym z podstawowych założeń mediacji jest przekonanie, że przy jej pomocy strony mogą osiągnąć porozumienie, które jest "szyte na miarę" konkretnej sytuacji. Mediacja jest procesem poufnym, a więc żadne informacje poruszane we wspólnych rozmowach nie wydostają się na zewnątrz, jeżeli sami uczestnicy sobie tego nie życzą. Jest ona również dobrowolna, czyli każda ze stron musi sama podjąć decyzję czy chce skorzystać z pomocy mediatora – podkreśla w tekście promującym Robert Boch, zawodowy mediator.
Nie warto starać się za wszelką cenę przeciągnąć dziecka na swoją stronę. Lepiej jest wspólnie z byłym partnerem usiąść i dla dobra naszego dziecka wykorzystać szansę, jaką daje nam od pół roku polskie prawo.
Highlite PR
 
następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


24.11.2017.