W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Opowiemy Twoją historię!

Już prawie rok temu zachęcaliśmy na no co ty Tato czytelników i sympatyków – Opowiedz nam swoją historię – aby podzielili się z nami swoimi doświadczeniami. Deklarowaliśmy, że będziemy udostępniali te historie mediom, które się do nas zgłaszają. Otrzymaliśmy wtedy kilka historii i większość z nich przekazaliśmy przy różnych okazjach różnym mediom. Nie mamy informacji zwrotnej, w jaki sposób z nich skorzystano. Niemniej jednak sądzimy, że przysłużyło się to sprawie a może pomogło też w konkretnych przypadkach. Dzisiaj podejmujemy akcję publikowania tych historii samodzielnie. Nie będziemy ujawniać publicznie danych osób, których te historie dotyczą.

Jeżeli jednak zgłoszą się do nas inne media, aby konkretny przypadek poznać i się nim zainteresować, będziemy z zachowaniem zasad poufności podawać dostępne nam dane aby zainteresowani autorzy mogli się z tymi osobami skontaktować i opisać ich historie. Oczywiście będziemy publikować tylko historie prawdziwe. Jak je będziemy weryfikować, to już będzie zależeć od przypadku. Ale prosimy autorów przysyłających dla Anonima swoje historie aby zadbali, żeby były one zgodne z rzeczywistością i żeby dało się je chociaż pobieżnie potwierdzić – na przykład skserowanym dokumentem źródłowym z zamazanymi danymi osobowymi.

Zastrzegamy sobie prawo do redakcji nadesłanych tekstów zapewniając, że nie będziemy zniekształcać historii. Specjalnie też dla tego cyklu powołaliśmy do życia nowego autora – Anonima. Swoją historię można wysłać na adres poczty elektronicznej Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Serdecznie zapraszamy do współpracy!

 
Rozwój ogólnopolskiego poradnictwa dla mężczyzn przeżywających konflikt rodzinny
05.04.2010.
Raport z realizacji projektu: Rozwój ogólnopolskiego poradnictwa dla mężczyzn przeżywających konflikt rodzinny. Projekt został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.

O FUNDACJI AKCJA

Fundacja Akcja powstała w maju 2002 roku i od tego czasu zajmuje się prowadzeniem szeropojętego poradnictwa rodzinnego. Fundacja jest organizacją pożytku publicznego, co oznacza, że każdy podatnik może przekazać 1% swojego podatku na potrzeby prowadzonego przez nas poradnictwa poprzez wpisanie nazwy i KRS Fundacji w odpowiednią rubrykę rocznego zeznania podatkowego. Fundacja dotychczas zajmowała się prowadzeniem poradnictwa na rzecz osób osadzonych w zakładach karnych, by ułatwić im bezpieczny powrót na wolność. Przekazywane w naszym poradniku dla osób opuszczających zakłady karne informacje o prawach i uprawnienia, oraz możliwych problemach, które mogą pojawić się po opuszczeniu zakładu karnego ułatwiały adaptację społeczną i pomagały uniknąć powrotu na drogę przestępczą. Od momentu powstania prowadzimy, jako jedyna organizacja w Polsce profesjonalne poradnictwo prawne i psychologiczne dla mężczyzn przeżywających problemy rodzinne w punktach konsultacyjnych w Warszawie, Krakowie, Katowicach  i Poznaniu, oraz ogólnopolskie poradnictwo mailowe  i  telefoniczne. Coraz częściej mówi się o tym, że mężczyźni gorzej znoszą kryzys rodzinny, głębiej go przeżywają i trudniej jest im pogodzić się jest z jego skutkami. Szczególnie jeśli w konsekwencji rozstania tracą, bądź mają utrudniony kontakt ze swoimi dziećmi. Dlatego w tych kilku miastach działają prowadzone przez psychologów grupy wsparcia  dla mężczyzn w kryzysie rodzinnym i poradnictwo prawne prowadzone przez doświadczonych adwokatów. Dla mężczyzn przeżywających problemy rodzinne w 2002 roku został również stworzony portal poradniczy www.wstroneojca.pl, którzy odwiedza średnio 3000 osób dziennie i ma ok. 4500 stałych, zarejestrowanych użytkowników.
Fundacja od niedawna zajmuje się również poradnictwem dla obcokrajowców w Polsce. Stworzyliśmy dla nich wielojęzyczny portal poradniczy www.familylaw.pl. Dzięki portalowi obywatele krajów angielskojęzycznych, hiszpańskojężycznych, rosyjskojęzycznych, krajówm arabskich, oraz obywatele Ukrainy, Białorusi i Wietnamu w swoich ojczystych językach mogą zapoznać się z zasadami działania prawa rodzinnego w Polsce, oraz z typowymi zwyczajami i normami obowiązującymi w polskich rodzinach. Projekt ten ma pomóc cudzoziemcom w Polsce w integracji z naszym społeczeństwem.
W najbliższym czasie planujemy również uruchomić poradnictwo rodzinne dla małżeństw mieszanych, to jest małżeństw cudzoziemców z obywatelami polskimi.
Fundacja od początku prowadzi też lobbing na rzecz zmian ustawodawczych wyrównujących szansę obojga rodziców na pełnoprawną wychowawczo więź z dzieckiem po rozwodzie lub rozstaniu w wypadku związku nieformalnego. Naszym sukcesem jest w tej mierze przekonanie ustawodawcy do wprowadzenia poprawki w nowym kodeksie rodzinnym i opiekuńczym umożliwiającej sprawowanie opieki wspólnej, zwanej też naprzemienną po rozstaniu, jeśli oboje rodzice będą w stanie sporządzić tzw. plan wychowawczy.
Obecnie jesteśmy w trakcie prowadzenia kampanii społecznej "Nawet po rozwodzie jesteście mi potrzebni oboje" opartej o spocie video ilustrującym sytuację dziecka pozbawionego kontaktu z jednym rodzicem. Kampanii służy też strona www.rodzina.sos.pl która zawiera informacje o możliwości bezkonfliktowego rozstania z poszanowaniem praw dziecka do kontaktu z obojgiem rodziców. Dzięki kampanii chcemy uświadomić Polakom, że istnieją już instrumenty prawne umożliwiające takie rozstania, oraz że dzięki planom wychowawczym stosowanym z powodzeniem od lat w wielu krajach, można precyzyjnie określić sposób sprawowania władzy rodzicielskiej, tak by w przyszłości nie było to źródłem konfliktu.

Realizowaliśmy w powyższym zakresie następujące projekty:
W 2002 roku dzięki dotacji Fundacji St. Batorego powstał internetowy portal www.wstroneojca.pl Portal dziś notuje w granicach 2,5 - 3 tys. odwiedzin dziennie i ma ponad 4500 stałych użytkowników. Doradcy współpracujący z serwisem udzielają porad prawnych i psychologicznych.

w Latach 2002 do 2004 Fundacja wydawała i dystrybuowała w całej Polsce Poradnik dla Osób opuszczających zakłady karne

W 2003 roku Fundacja dystrybuowała książkę Tata.pl poradnik dla mężczyzn przeżywających problemy rodzinne.

W 2004 roku Fundacja wydała i dystrybuowała książkę Zerwane Więzi, która zawiera relacje ojców, którym odebrano możliwość wychowywania swoich dzieci.

Od 2006 roku dzięki dotacjom m.st. Warszawy Fundacja prowadzi stacjonarne poradnictwo dla mężczyzn w kryzysie rodzinnym w postaci indywidualnych, osobistych spotkań z doradcą prawnym i psychologiem w biurze Fundacji.

Od 2007 roku dzięki dotacji z Funduszu Współpracy i Funduszu dla Organizacji Pozarządowych Fundacja realizuje projekt Rozwój poradnictwa dla mężczyzn przeżywających konflikt rodzinny oraz rzecznictwo interesów tej grupy wobec wymiaru sprawiedliwości.

Poza działalnością poradniczą Fundacja prowadzi również lobbing na rzecz zmian ustawodawczych w zakresie prawa rodzinnego, oraz monitoring instytucji publicznych w zakresie stosowania niedyskryminacyjnych przepisów i procedur działania

W 2009 roku Fundacja rozpoczęła poradnictwo rodzinne dla cudzoziemców projektem portalu www.familylaw.pl finansowanym przez Europejski Fundusz na Rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich
 
GENEZA REALIZOWANYCH PROJEKTÓW

Zmiany społeczno kulturowe, jakie zaszły w ostatnich kilkunastu latach w Polsce sprawiają, że przed mężczyznami-ojcami pojawiają się nowe wyzwania. Zwiększona aktywność kobiet na rynku pracy sprawia, że to na mężczyzn, ojców coraz częściej spada współodpowiedzialność za wychowanie dzieci. Niestety mężczyźni, którzy przecież wyrośli w innym realiach kulturowych nie zawsze gotowi są gotowi podjąć to wyzwanie, brak im często wzorców odpowiedzialnego rodzicielstwa, bo krótko mówiąc, nie odziedziczyli po wcześniejszym pokoleniu. Również współczesnym kobietom, żonom i matkom, które podlegają coraz silniejszej społecznej presji „robienia kariery” trudniej jest dziś godzić życie rodzinne z zawodowym. Konsumpcyjny styl życia i pogoń za wartościami materialnymi i sukcesem sprawił, że przestrzeń związku kobiety i mężczyzny zaczyna dziś  przenikać rywalizacja. Prowadzi to niestety do problemów w uzgodnieniu wspólnego kierunku rozwoju rodziny i w efekcie do kryzysu. Jaskrawym przejawem tych problemów jest zwiększająca się z roku na rok liczba rozwodów. W ostatnich kilku latach można mówić o jej lawinowym wzroście. W 2008 roku orzeczono ponad 80 000 rozwodów, podczas gdy w 2005 roku o 30 000 mniej. W ostatnich latach powstało wiele programów skierowanych do kobiet, które mają pomóc im przejść przez ten trudny okres, niestety działo się to wobec kompletnego braku usług doradczych skierowanych do mężczyzn, którzy ze względu na specyficzną rolę, jaka pełnią w rodzinie (wraz z jej społecznymi, prawnymi i psychologicznymi uwarunkowaniami) również wymagają fachowego i specjalistycznego wsparcia.
Z problemem rozpadu małżeństwa wiąże się niestety również bardzo bolesny problem oddzielenia dzieci pochodzących ze związku małżeńskiego od ojców. Niestety, jak wynika ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości tylko mniej więcej 5% ojców uzyskuje bezpośrednią pieczę nad swoim potomstwem po rozwodzie. Nie jest to jednak najbardziej jaskrawy przykład oddzielania dzieci od ojców, trzeba bowiem przyznać, że mężczyźni cały czas dość rzadko występują o przejęcie bezpośredniej opieki nad dzieckiem w procesie rozwodowym. Istną plaga zaś jest zjawisko nieuzasadnionego ograniczania kontaktów ojca z dzieckiem po rozwodzie (w sytuacji gdy dziecko zamieszkuje przy matce). Dzieje się tak często nawet pomimo ustalenia przez sąd sposobu tych kontaktów. Na gruncie polskiego prawa ograniczanie kontaktów jednego rodzica z dzieckiem przez drugiego rodzica nie jest przestępstwem, nie ma więc skutecznego sposobu by kontakty te egzekwować. Ograniczanie tych kontaktów jest często przedłużeniem konfliktu, który doprowadził do rozwodu, a rodzice prowadząc ze sobą walkę, tracą z pola widzenia dobro dziecka. Dla dziecka zaś kontakt z obojgiem rodziców, nawet pomimo rozwodu jest sprawą niezwykle istotną. Ta sytuacja, a więc ograniczanie kontaktów, jest z kolei często tłem do kolejnego problemu, jakim jest niealimentacja. Nie spełnianie obowiązku alimentacyjnego wobec nieletnich dzieci jest w świetle polskiego prawa przestępstwem, ale mimo to mężczyźni, w źle rozumianej zemście na byłej małżonce, za utrudnianie im kontaktu z dzieckiem często nie płaca alimentów, narażając się na bardzo poważne konsekwencje, włącznie z karą pozbawienia wolności. Chęć odwetu na byłym współmałżonku jest silniejsza od kary, jaka może w konsekwencji mężczyznę spotkać. Mężczyźni niezwykle często sygnalizują również potrzebę społecznej kontroli nad sposobem wydatkowania alimentów na dzieci, mają bowiem poczucie, że pieniądze przez nich wyasygnowane nie służą zaspokajaniu potrzeb dzieci.
Z zarysowanej powyżej analizy problemów wynika, że mężczyźni na skutek kryzysu rodzinnego napotykają w Polsce na realne bariery. Stało się to geneza podejmowanych przez Fundację Akcja działań.
Fundacja Akcja od 2002 roku prowadzi więc działania na rzecz poradnictwa prawnego i psychologicznego na rzecz mężczyzn przeżywających problemy rodzinne, oraz rzecznictwa interesu prawnego tej grupy, jak i lobbyngu na rzecz zmian ustawodawczych, szczególnie w zakresie Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.
Fundacja w swojej działalności poradniczej, szczególnie koncentruje się na ich problemach wynikających z ograniczeniem kontaktów z dziećmi. W latach 2000 do 2002 dzięki dotacji Fundacji Stefana Batorego udzieliliśmy około 1500 porad prawnych i psychologicznych za pomocą maili, od  2006 r. dzięki środkom uzyskiwanym z Miasta st. Warszawy realizujemy z dużym powodzeniem poradnictwo w postaci indywidualnych spotkań z doradcą w biurze Fundacji, oraz porad telefonicznych. Od początku 2008 roku realizujemy w ramach europejskich środków przejściowych dla Polski (linia budżetowa  PL2004/016-829.01.02.02-  „Wzmocnienie działań dotyczących rzecznictwa i monitoringu”) projektu pt.” Rozwój poradnictwa dla mężczyzn przeżywających konflikt rodzinny i uczestniczących w sprawach w sądach rodzinnych (rozwody/separacje, kontakty z dziećmi, alimenty) oraz rzecznictwo interesów tej grupy wobec wymiaru sprawiedliwości.”
Reprezentując interesy wyżej wymienionej grupy w 2002 roku włączyliśmy się w konsultację Ustawy o Równym Statusie Kobiet i Mężczyzn, proponując zapisy wyrównujące szanse mężczyzn – ojców w uzyskiwaniu bezpośredniej pieczy na małoletnimi dziećmi po ustaniu związku małżeńskiego lub partnerskiego.
Włączyliśmy się również w proces nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i kodeksu cywilnego w zakresie władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiemFundacja wydała i dystrybuowała trzy książki dotyczące tej problematyki „Tata.pl”, oraz „Zerwane Więzi” wydane dzięki środkom Pełnomocnika Rządu ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji, oraz „Mężczyzna w Kryzysie” wydana dzięki dotacji z Środków Przejściowych dla Polski 2005 
Nasz program spotyka się z dużym zainteresowaniem mediów, o czym świadczą wywiady w prasie i programy telewizyjne i radiowe prowadzone z naszym udziałem. Rośnie też akceptacja społeczna dla prowadzonych przez nas działań. W ostatnim czasie w efekcie spotkania roboczego z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, uzyskaliśmy od RPO deklarację współpracy w ramach rzecznictwa praw mężczyzn/ojców w Polsce.



 
REZULTATY PROJEKTU

Rozwój ogólnopolskiego poradnictwa dla mężczyzn przeżywających konflikt rodzinny

Cele projektu zostały zdefiniowane jako zapobieganie wykluczeniu informacyjnemu mężczyzn przeżywających kryzys rodzinny poprzez zwiększenie ich dostępu do informacji prawnej w postaci bezpłatnego, otwartego i profesjonalnego poradnictwa zwiększających ich świadomość prawną, oraz wsparcie psychologiczne. Kolejnym celem było również rzecznictwo interesów wyżej wymienionej grupy docelowej poprzez lobbing na rzecz zmian ustawodawczych i monitoring instytucji publicznych w zakresie poszanowania zasad równouprawnienia. Szczegółowe cele zostały określone jako:
1. Zwiększenie świadomości prawnej na temat praw i obowiązków mężczyzn w sytuacji rozwodu/separacji, izolacji od swoich dzieci, alimentów, poprzez zwiększenie dostępu do informacji publicznej
2. Wyparcie z rynku usług doradczych nieprofesjonalnych i kosztownych usług zwiększających konfrontacyjne nastawienie mężczyzn do wymiaru sprawiedliwości
3. Rzecznictwo interesu grupy docelowej poprzez monitoring instytucji publicznych (policja, sądy, Niebieska Linia i inne) oraz upublicznienia zawartych w raporcie końcowym informacje o negatywnych skutkach słabego, nieskutecznego prawa w zakresie Kodeksu Rodzinnego (problemy z egzekucją orzeczeń o kontaktach z dzieckiem).
4. Lobbing na rzecz zmiany prawa w zakresie egzekucji orzeczeń o kontaktach z dzieckiem i procedur diagnostyczny prowadzonych przez Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno Konsultacyjne.
5. Zwiększenie zainteresowania mężczyzn przeżywających problemy rodzinne pozasądowymi sposobami rozwiązywania konfliktów - mediacjami.
6. Popularyzacja postawy odpowiedzialnego ojcostwa (w tym przeciwdziałanie niealimentacji)

Aby osiągnąć tak zdefiniowane cele zostały podjęte w ramach projektu następujące działania zgodnie z harmonogramem:

1. Kierownik Projektu wyszukał i wynajął odpowiednie pomieszczenia w Krakowie, Katowicach i Poznaniu na punkty konsultacyjne. W Krakowie podpisano umowę umożliwiającą bezpłatne korzystanie z przydzielonego Fundacji pomieszczenia w Miejskim Ośrodku Wspierania Inicjatyw Społecznych, w Katowicach umowę podpisano z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej na korzystanie po preferencyjnych cenach z Ośrodkiem Terapii Rodzin, w Poznaniu nie udało się wynająć w pomieszczenia po możliwych do zaakceptowania kosztach, władze Poznania nie prowadzą też polityki lokalowej sprzyjającej rozwojowi projektów realizowanych przez ngo’s, stąd spotkania grupy wsparcia odbywały się w wydzielonej Sali kawiarni Atmosfera, zaś porady prawne były udzielane w kancelariach współpracujących z nami adwokatów.

2. Kierownik Projektu wyszukał osoby o odpowiednich kwalifikacjach na stanowiska doradców prawnych udzielających porad w punktach konsultacyjnych, doradcy odpowiadającego na miale i doradcy prowadzącego infolinie prawną, oraz terapeutów prowadzących grupę wsparcia do 3 nowych punktów konsultacyjnych, oraz podpisał z nimi odpowiednie umowy.

3. Nie udało się zorganizować szkolenia dla wszystkich doradców i terapeutów z zakresu procedur obowiązujących w poradnictwie obywatelskim i prowadzenia dokumentacji na potrzeby projektu. Nieudało się uzgodnić dogodnego terminu dla wszystkich doradców i terapeutów na szkolenie stacjonarne w Warszawie. Szkolenie przeprowadził więc Kierownik Projektu – profesjonalnie przeszkolony wieloletni doradca Biura Porad Obywatelskich w Warszawie w każdym z miast z osobna w czasie swoich wizyt monitorujących.

4. Kierownik Projektu zorganizował działanie punktów konsultacyjne w 4 ośrodkach miejskich (Warszawa, Poznań, Katowice, Kraków). W wymienionych lokalizacjach prowadzono początkowo poradnictwo prawne w wymiarze 2 godziny tygodniowo. W Warszawie w biurze Fundacji porady prawne odbywały się 2 razy w tygodniu po 2 godziny. We wszystkich wymienionych lokalizacjach odbywały się raz w tygodniu spotkania grupy wsparcia dla mężczyzn przeżywających problemy rodzinne w wymiarze po 2 godziny w Krakowie, Poznaniu i Katowicach i 3 godziny w Warszawie. W punkcie warszawskim prowadzone ponadto poradnictwo telefoniczne przez 3 godziny tygodniowo i poradnictwo mailowe. Przygotowano i zaimplementowano na stronie WWW.wstroneojca.pl interaktywny system zapisów na porady prawne we wszystkich miastach, co znacznie uprościło i zautomatyzowało proces zapisów.

5. Kierownik Projektu podpisał umowę z prawnikiem pełniącym dyżur telefoniczny, oraz doradcą, który odpowiadał na maile napływające z całej Polski (i z zagranicy).

6. Praca doradców prawnych spotykających się z klientami w punktach konsultacyjnych, doradcy telefonicznego i doradcy odpowiadającego na maile, oraz terapeutów w ramach dyżurów we wszystkich 4 punktach konsultacyjnych przebiegała bez przeszkód w okresie od lutego (w Warszawie od stycznia) do końca listopada 2009.

7. Kierownik Projektu w ramach monitoringu przebiegu projektu odbywał cykliczne wizyty w punktach konsultacyjnych i prowadził ocenę postępów w jego realizacji.

8. Kierownik Projektu po dokonaniu ewaluacji I fazy - Wdrożenia Projektu na podstawie danych w postaci ilości zgłoszeń klientów do poszczególnych punktów konsultacyjnych przygotował harmonogram dyżurów na kolejny kwartał. W Katowicach zwiększono liczbę przyjmowanych klientów wydłużając dyżur prawny do 2,5 godziny tygodniowo, a w Warszawie do 5 godzin tygodniowo.  Na podstawie diagnozy potrzeb klientów dostarczono do poszczególnych punktów konsultacyjnych publikacje dotyczące psychologicznych aspektów kryzysu związku (3 bezpłatne numery pisma Charaktery)oraz broszury Fundacji Partners dotyczące ochrony dziecka podczas kryzysu związku i dotyczące mediacji rodzinnej. Na podstawie rozmów kontrolnych z klientami ocenie poddano fachowość doradców i terapeutów.
Na skutek tego zdecydowano się zrezygnować ze współpracy z terapeutą w Krakowie i zatrudnić na to miejsce innego specjalistę.

Zakończenie Projektu. Kierownik Projektu dokonał końcowej ewaluacji projektu – zebrał wszystkie dane z ankiet, wyniki kontrolnych rozmów badających satysfakcję klienta, wnioski z rozmów z doradcami i własną ocenę na temat efektywności podjętych działań i zawarł je wraz z analizą i wnioskami końcowymi w raporcie.
Raport został przekazany wraz z raportem końcowym grantodawcy, przesłany mailowo urzędom i instytucjom, który mają wpływ na kształt polityki rodzinnej Państwa, oraz organizacjom zajmującym się pokrewną problematyką, oraz opublikowany w Internecie na stronie WWW.wstroneojca.pl , która była dedykowana realizacji projektu i która była głównym kanałem promocji i dystrybucji informacji na temat projektu.


W trakcie trwania projektu udzielono 687 porad za pomocą maili (zakładaliśmy 800) i 1071 konsultacji indywidualnych (zakładaliśmy 510) i 196 konsultacji telefonicznych (zakładaliśmy 280). Udzielono więc 1954 porad prawnych (zakładaliśmy 1590). Każdy kontakt z prawnikiem był rejestrowany za pomocą karty sprawy. A kontakt z doradcą jest zapisany w bazie zapytań mailowych. Dysponujemy bazą rejestracyjną klientów, zapisanych na porady co umożliwił opracowany na potrzeby projektu system automatycznego zapisu na porady przez Internet.
Odbyło się 240 godzin w 120 sesjach terapeutycznych grupy wsparcia w których wzięło udział 460 uczestników (w Katowicach, Poznaniu, Krakowie).

Poza działaniami poradniczymi projekt zakładał również lobbing na rzecz zmian ustawodawczych i monitoring instytucji publicznych. W tym zakresie projekt przyniósł również znaczące rezultaty. Fundacja Akcja była wnioskodawcą wprowadzenie poprawki w kpc dotyczącej zmiany egzekucji orzeczeń w zakresie kontaktów z dzieckiem, która została wniesiona do Komisji Przyjazne Państwo Kierownik projektu uczestniczył trzykrotnie w zebraniach Komisji Przyjazne Państwo na przestrzeni od grudnia 2008 do lutego 2009. Na skutek inicjatywy Fundacji do Sejmu trafiła poprawka kpc w rzeczonym zakresie. W proces legislacyjny na tym etapie włączyła się  Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, która w dalszych konsultacja z Fundacją mających miejsce podczas spotkań zespołu ds. dyskryminacji ojców przy Pełnomocniku Rządu ds. Równego Traktowania przygotowała ostateczny kształt poprawki kpc w zakresie egzekucji kontaktów. Poprawka ta nabrała ostatecznego kształtu we wrześniu 2009 i zawiera w większość sugerowanych przez Fundację rozwiązań.
Od stycznia 2009 do końca listopada 2009 odbyły się 3 spotkania zespołu ds. dyskryminacji ojców, który został z inicjatywy Fundacji powołany przy Pełnomocniku Rządu ds. Równego Traktowania. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Min. Sprawiedliwości Min. Pracy Spotkania i organizacji pozarządowych. Spotkania były poświęcone obok problemu z egzekucją orzeczeń w sprawach o kontakty, problemom związanym z diagnostyką więzi rodzinnych prowadzonych przez Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno Konsultacyjne. Na skutek naszych interwencji Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło się zbadania sytuacji w RODk-ach i opracowało raport na temat poziomu diagnostyki prowadzonej tam na zlecenia sądów.
Fundacja podjęła się również interwencji dotyczącej dyskryminacyjnych zapisów w opisach form przemocy domowej zamieszczonych na stronach Niebieskiej Linii, które jednoznacznie sugerowały, ze mężczyzna nie może być ofiara a jedynie sprawcą przemocy domowej, co nie odpowiada wynikom badań naukowych prowadzonych na całym świecie, oraz przeczy praktyce poradniczej prowadzonej przez Fundację między innymi w ramach niniejszego projektu.
Podjęliśmy się również wyeliminowania z rynku informacyjnego inicjatywy pseudoinformacyjnych i pseudoporadniczych, żerujące na braku fachowych informacji na temat tak zwanych „praw ojca”. Skala podjętych przez nas działań – poradnictwo, wsparcie psychologiczne, lobbing i monitoring instytucji publicznych, co przełożyło się bezpośrednio na zainteresowanie mediów tą problematyką, a w dalszej konsekwencji władz państwa. To zwiększone zainteresowanie rzeczoną problematyką sprawiło również, że doszło do spontanicznego samoorganizowania grup mężczyzn, uważających się za dyskryminowanych i tak jak na początku 2008 roku można było mówić o kilku stowarzyszenia „ojcowskich” to pod w połowie roku 2009 było już kilkanaście aktywnych organizacji i grup nieformalnych, które działały pod szyldem „obrony praw ojców”. We wrześniu 2009 roku doszło do spotkania liderów rzeczonych organizacji z przedstawicielami Min. Sprawiedliwości.
Trzeba przyznać szczerze, ze tych konsekwencji nie przewidzieliśmy i można powiedzieć, że przez nasze działania doprowadziliśmy do zaktywizowania do działania grupy działające niegdyś pod szyldem Stowarzyszenia Praw Ojców, które wiodą prym w dezinformowaniu mężczyzn co do ich praw i nastawianiu ich konfrontacyjnie do wymiaru sprawiedliwości upatrując w nim źródło wszelkich krzywd. Pozytywną stroną jednak naszej aktywności w ramach projektu było równoczesne zwiększenie profesjonalizmu działania 2 organizacji, które zaprosiliśmy do współpracy w ramach Forum na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa to jest Centrum praw Ojca i Dziecka i Stow. na rzecz Równouprawnienia i Poszanowania Praw. W tym obszarze doszło więc do połowicznego sukcesu.
Grupy wsparcia prowadzone przez profesjonalnych terapeutów i porady prawne prowadzone przez aktywnych zawodowo adwokatów wpływały nie tylko na zwiększenie wiedzy mężczyzn o swoich prawach i obowiązkach wypływających z prawa rodzinnego, ale też na urealnienie ich oczekiwań co prowadziło często do konstruktywnych rozwiązaniu problemów rodziny. Promowaliśmy podczas projektu możliwości pozasądowych rozwiązań problemów, jakie dają mediacje. Podjęliśmy współpracę w tym zakresie z Ośrodkiem Mediacyjnym Fundacji Partners, który dostarczył nam wydane przez siebie broszury na temat mediacji.

 
KATEGORIE ZGŁASZANYCH PROBLEMÓW

Najczęściej powtarzającymi się w poradach kategoriami problemów były:
- kontakty z dzieckiem  40% wszystkich
- inne problemy 27 % wszystkich
(w tym ustalenie/zaprzeczenie ojcostw, sprawowanie władzy rodzicielskiej, sprawy majątkowe, wyjazdy z dzieckiem za granicę, znęcanie się psychiczne/fizyczne nad małżonkiem, oskarżenia o molestowanie)
- alimenty 18,5 % wszystkich
- rozwód 14,5% wszystkich
W powyższej statystyce uwzględniono dominujące/główne dla porady problemy.  Każda porada odpowiada jednemu – głównemu problemowi zgłoszonemu przez klienta. Zapewne bardziej rozbudowana statystyka, oparta na wszystkich problemach zgłoszonych podczas porady byłaby bardziej reprezentatywna, wymagałoby to jednak stosowania bardziej precyzyjnego formularza karty rejestracyjnej klienta, co rozważymy na dalszym etapie wdrażania projektu. Tak opracowana statystyka zgłaszanych podczas porad głównych problemów daje jednak obraz tego z jakimi głównie problemami stykają się mężczyźni przeżywający kryzys rodzinny.


 
ANALIZA ZGŁASZANYCH PROBLEMÓW

Kontakty z dzieckiem

Porady dotyczące problemów zwianych z kontaktami z dzieckiem podczas kryzysu rodzinnego stanowiły to ogółem 40% wszystkich porad udzielonych podczas realizacji projektu.
Jak wynika z powyższej statystyki ustalenie satysfakcjonujących kontaktów mężczyzn-ojców ze swoimi dziećmi w trakcie trwania kryzysu rodzinnego stanowią dla nich najpoważniejszą barierę.
Charakterystyka zgłaszanych do nas problemów dotyczących ustalania sposobu kontaktów z małoletnimi dziećmi wskazuje więc są one najbardziej newralgiczną kwestia wiążącą się z rozwodem/separacją, lub ostrą forma kryzysu rodzinnego. Nakreślają tło problemu należy wspomnieć, że w  każdym wyroku rozwodowym musi zapaść orzeczenie sposobie sprawowania władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi. Wiąże się to z koniecznością ustalenia przy którym z rodziców zamieszkają dzieci i ich sposobu kontaktów z drugim rodzicem. W 95 przypadkach na 100 sąd ustala miejsce zamieszkania dzieci przy matce, co wydaje się być wynikiem utrwalonego w świadomości społecznej stereotypu identyfikującego dobro dziecka z interesem matki. Wiele rozwiniętych krajów odchodzi od tego rodzaju praktyki sądowej dyskryminującej ojców i jednocześnie ograniczającej prawa dzieci do kontaktu z nimi. Świadczy o tym rosnąca popularność orzekania opieki naprzemiennej nad małoletnimi dziećmi. Dziecko w tym wypadku (opieki naprzemiennej) spędza porównywalna ilość czasu z obojgiem rodziców i oboje mają pełne prawa do współdecydowania o najważniejszych dla jego wychowania sprawach. Opieka naprzemienna nie jest jednak panaceum na wszelkie problemy związane z wychowaniem dzieci po rozwodzie. Jak wskazują badania tego rodzaju rozwiązanie ma szansę na sukces, jedynie jeżeli rodzice się „dogadują”..
Dla porównania w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach doszło do ewolucji systemu prawa rodzinnego, czego wyrazem jest nowa ustawa o prawach dziecka z 1989 roku i  kodeks rodzinny z 1996 roku.. W powyższych regulacjach nacisk został położony nie, tak jak wcześniej na prawa rodziców do opieki nad dziećmi, ale na obowiązki rodziców wobec nich. Dzieci przestały więc być traktowane, jako przedmiot własności rodziców, a zaczęły być postrzegane przez prawo, jako autonomiczne jednostki którym przysługują określone prawa, a w szczególności zaś prawo do nieskrępowanych kontaktów z obojgiem rodziców, nawet jeśli nie mieszkają oni już razem. Nową zasadą stało się to, ze rodzice pozostają zawsze rodzicami, również po rozpadzie ich związku i oboje w miarę możliwości powinni wspólnie sprawować obowiązki rodzicielskie. Konsekwencją obu ustaw stało się, że aby uniknąć dyskryminowania jednego z rodziców przy przyznawaniu opieki na dzieckiem po rozwodzie unika się używania w orzeczeniach sądu sformułowań „custodial parent” (ten z rodziców, któremu przyznano bezpośrednią opiekę nad dzieckiem, co odpowiada pełni władzy rodzicielskiej w naszym prawodawstwie) i „noncustodial parent” (rodzic, któremu przysługują jedynie określone w wyroku rozwodowym prawa rodzicielskie, co odpowiada ograniczonym prawom rodzicielskim w Polsce). Zamiast tego określa się jedynie poszczególne obszary odpowiedzialności za wychowanie dziecka obojga rodziców, nie zaznaczając, który z rodziców ma odgrywać decydującą rolę w życiu dziecka.
Tak w USA, jak i w Wielkiej Brytanii ustawodawstwo sprzyja dokonywaniu uzgodnień dotyczących dzieci przez samych rozwodzących się rodziców. W trakcie procesu osoba, która wnosi pozew może przedłożyć pisemne oświadczenie, tak zwany plan wychowawczy, które zawiera wszystkie uzgodnienia dotyczące najważniejszych spraw dla życia dziecka. Jeśli przedstawione uzgodnienia są dla sądu zadowalające, nie wydaje on w tej materii żadnego orzeczenia. Zgodnie bowiem ze znowelizowanym prawem rodzinnym to rodzice są w naturalny sposób predysponowani do decydowania o życiu dziecka.
W ustawodawstwie obu krajów odchodzi się od przyznawania dzieci jednej ze stron, tak jak przyznaje się nagrodę zwycięzcy, bo to wnosi do procesu rozwodowego klimat walki i rywalizacji, co najczęściej w efekcie odbija się niekorzystnie na sytuacji obojga rodziców i dzieci po ustaniu małżeństwa.
Miejmy nadzieję, że zmiany w polskim prawie rodzinnym i praktyce sądowej będą również szły w podobnym kierunku, w tej chwili jednak mamy do czynienia z sytuacją zgoła odmienną niż w rozwiniętych krajach zachodnich.
Regułą w Polsce w sprawach sądowych dotyczących opieki nad dziećmi jest ustalanie miejsca zamieszkania dziecka przy jednym z rodziców, któremu przyznaje się pełnie władzy rodzicielskiej, przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości kontaktów z drugim rodzicem (najczęściej do dwóch weekendów/dni w miesiącu). Określenie w ten sposób kontaktów z drugim rodzicem jest faktycznym ograniczeniem jego władzy rodzicielskiej, nawet jeśli w wyroku rozwodowym mówi się o pozostawieniu obojgu rodzicom pełni władzy rodzicielskiej.
Tak jak na wstępie zaznaczyłem jedynie około 5% ojców uzyskuje prawo do sprawowania bezpośredniej opieki nad dziećmi po rozwodzie. Jest to możliwe prawie wyłącznie w sytuacji, gdy matka dziecka nie jest w stanie ze względu na stan zdrowia lub innych istotnych przyczyn takiej opieki sprawować.
Na taki stan rzeczy wpływa przede wszystkim społeczny stereotyp, zgodnie z którym matka jest tym rodzicem, który jest w naturalny sposób lepiej przygotowana do sprawowania bezpośredniej opieki nad dziećmi. Aby lepiej sobie uzmysłowić, że takie podejście w obecnej sytuacji społeczno – kulturowej, czyli dobie równouprawnienia jest archaizmem trzeba bliżej przyjrzeć się jak ten problem wygląda w kontekście historycznym.. Oprzemy się przy tym na analizie historycznej zjawiska przyznawania opieki nad małoletnim dzieckiem w USA, bowiem na skutek transformacji społecznej Polska coraz bardziej zbliża się do rozwiązań prawnych dotyczących wszelkich sfer życia obowiązujących w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej i USA
Tak więc do połowy dziewiętnasty wieku w USA, gdy dochodziło do rozwodu ojcowie mieli przyznawane nieomal absolutne prawo do opieki nad dzieckiem, bez względu na okoliczności wychowawcze. Jednak pod koniec dziewiętnastego wieku zachodzące zmiany społeczne wynikające z rewolucji przemysłowej doprowadziły do tego, że ojcowie z terenów wiejskich coraz częściej podejmowali pracę zarobkową poza gospodarstwem rolnym, matki więc, które pozostawały w domu przejmowały rolę najważniejszego opiekuna dziecka. Z tych przemian wyniknął nowy podział ról, ze względu na odpowiedzialność za rodzinę, na mężczyznę- żywiciela, zarobkującego poza domem, i kobietę, jako bezpośredniego opiekuna dzieci.
Preferencje ojców w przyznawaniu opieki nad dzieckiem stopniowo w związku z tym słabła. Sądy zaś zaczęły orzekać o opiece opierając się na doktrynie tzw. „tender year’s”, czyli założeniu obecnym w prawie angielskim, zgodnie z którym dzieci do lat sześciu powinny wychowywać się przy matce, a dopiero potem wracać pod kuratelę ojców.
Coraz częściej jednak przyznawano opiekę nad dziećmi matkom, bez względu na ich wiek i w efekcie do końca drugiej dekady dwudziestego wieku, w prawodawstwie wszystkich 48 stanów USA znalazły się zapisy określające matkę, jako tego rodzica, który powinien otoczyć pieczą małoletnie dziecko po rozwodzie.
W latach trzydziestych dwudziestego wieku tendencja t została utrwalona przez wpływ, jaki na orzecznictwo w tych sprawach miała psychoanalityczna teoria freudyzmu, eksponująca relacje matka – dziecko i ignorująca role ojca w rozwoju dziecka.
Idealizowanie roli matki, przy jednoczesnym pomniejszaniu wpływu ojca na wychowanie dziecka znalazło swe najpełniejsze odbicie w nieomal poetyckim określeniu zawartym w orzeczeniu sądu stanu Missouri: z 1938 r.-  " Nic tak, ja miłość matki nie może bardziej przybliżyć nas do atmosfery panującej w niebie"  (cyt. za Joan B. Kelly  ”The Determination of Child Custody in the USA”, World Wide Legal Information Association)
Preferowanie matek w przyznawaniu opieki nad dzieckiem utrzymywało się niezmiennie w Stanach Zjednoczonych aż do lat sześćdziesiątych, kiedy to społeczeństwo stanęło przed nowymi wyzwaniami kulturowymi. Od tego okresu zaczęły się coraz częściej pojawiać głosy ojców dyskryminowanych w swoich prawach rodzicielskich. Nie bez znaczenia na odwrócenie tej tendencji miał również rozwijający się w tym okresie ruch feministyczny i coraz większa aktywność kobiet na rynku pracy. Większość stanów w USA, od tego okresu zaczęło przyjmować w tym zakresie rozwiązania legislacyjne opierające się na założeniu, ze „dobro dziecka”, nie zaś płeć powinno determinować, to któremu z rodziców przyznana będzie bezpośrednia opieka nad dzieckiem.
Zmiany zachodzące w USA od lat sześćdziesiątych zaowocowały w kolejnej dekadzie ewolucją modelu tradycyjnego podziału ról w rodzinie, w którym mężczyzna zajęty był pracą zawodową i utrzymywaniem domu, kobieta zaś koncentrowała się funkcji opiekuńczej wobec dzieci, na model partnerski, w którym mężczyzna i kobieta zajmowali w małżeństwie równorzędną rolę i w tym samym stopniu przyczyniali się do utrzymania domu, oraz do wychowania dzieci.
To rozłożenie odpowiedzialności zarówno ekonomicznej, jak i wychowawczej za dzieci stanowiło podłoże dla szukania nowych, bardziej adekwatnych do zmieniającej się sytuacji współczesnej amerykańskiej rodziny rozwiązań w sposobie ustalania opieki nad małoletnimi dziećmi po rozwodzie. Doprowadziło to w efekcie w latach osiemdziesiątych do wprowadzenia w prawodawstwie niektórych stanów preferencji w orzekaniu po rozwodzie opieki wspólnej (Joint Custody), która umożliwia współuczestniczenie w wychowaniu i podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących dziecka obojgu rodzicom.
Polskie prawo rodzinne i praktyka sądowa wydają się więc nie nadążać za zmianami społeczno – kulturowymi zachodzącymi w naszym kraju od kilkunastu ostatnich lat. Konieczność zmian w tych dziedzinach stają się tym bardziej paląca kwestią, że w najbliższym czasie Polska jako członek Unii Europejskiej i powinna nasz system prawny z obowiązującymi w Unii rozwiązaniami, w tym wypadku z niedyskryminujacymi ze względu na płeć rozstrzygnięciami w sprawie ustalenia kontaktów z dzieć po ustaniu związku jego rodziców.
Winą za ograniczanie ojcom praw rodzicielskich w wyrokach sądowych nie można jednak wyłącznie obarczać sadów rodzinnych. Stereotyp, który sprowadza role ojca po rozwodzie do obowiązku alimentacyjnego tkwi również głęboko w świadomości samych mężczyzn, którzy zbyt rzadko ubiegają się o umożliwienie im sprawowania bezpośredniej opieki nad dzieckiem, kiedy są do tego lepiej przygotowani niż matki. Mężczyźni zbyt łatwo poddają się również w kwestii ustalania kontaktów z dziećmi, gdy sąd miejsce zamieszkania dziecka ustali przy matce i pochopnie zgadzają się na standardowe orzeczenia w postaci dwóch weekendów w miesiącu. Nie bowiem istnieją żadne zapisy prawne usprawiedliwiające taki sposób orzekania, ale sytuacja nie zmieni się dopóki ojcowie konsekwentnie nie będą próbowali egzekwować swoich praw w tym zakresie. Na usprawiedliwienie ojców trzeba jedynie dodać, że nie mogą oni liczyć w swoich staraniach na pomoc praktycznie z żadnej strony. Adwokat, do którego uda się mężczyzna przygotowujący się do rozwodu, co najwyżej postuka się w głowę, gdy ten przedstawi mu plan przejęcia bezpośredniej opieki nad dzieckiem, lub ustalenia w miarę pełnych i nieskrępowanych kontaktów. Ojcowie ubiegający się o rozszerzenie swoich kontaktów z dziećmi po rozwodzie nie mogą praktycznie liczyć na efektywne wsparcie ze strony żadnej organizacji społecznej, podczas gdy dziesiątki organizacji kobiecych kierują swoje usługi do rozwodzących się kobiet. To osamotnienie przybiera na sali sadowej ostateczna postać, gdy mężczyzna staje wobec składu sędziowskiego złożonego wyłącznie z kobiet i wobec swojej drugiej połowy, która często nie przebiera w środkach, żeby go przedstawić w jak najgorszym świetle.
Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że walka o dziecko ma swój kontekst ekonomiczny. Przyznanie bezpośredniej opieki nad dzieckiem jednemu z rodziców skutkuje orzeczeniem alimentów na dziecko płatnych do rak tego rodzica przy którym dziecko pozostaje. Nie wdając się w zbyt daleko idące rozważania na ten temat, trzeba zauważyć, że te dwie sprawy, a więc ustalenie opieki nad dzieckiem i alimenty zamieniają często sprawę rozwodowa w istne piekło.
W krajach, które preferują orzekanie opieki naprzemiennej nad dzieckiem po rozwodzie nie dochodzi do tego rodzaju patologicznej sytuacji, która jest w stanie poróżnić rodziców do tego stopnia, że kontakty pomiędzy nimi w przyszłości staja się praktycznie niemożliwe.  W sytuacji, gdy rodzice w miarę możliwości w równym stopniu zajmują się opieką nad dzieckiem po rozstaniu problem alimentacji schodzi na drugi plan, ponieważ oboje w naturalny sposób przyczyniają się wtedy do zaspokajania potrzeb materialnych dziecka. Jak wskazują badania wpływa to z reguły pozytywnie na sytuację materialną dziecka i samych rodziców.
Problemy z zapewnieniem sobie przez ojców kontaktu z dziećmi po ustaniu małżeństwa nie kończą się jednak na tym etapie. I w tym tkwi sedno specyficznych dla polskiego porządku prawnego dyskryminacyjnych procedur w ramach sądowych rozstrzygnięć w sprawach dotyczących kontaktu z dziećmi. Pomimo prawomocnego orzeczenia sądu w tym zakresie matki bardzo często utrudniają ojcu kontakty z dzieckiem, traktując je w sposób instrumentalny. Dziecko staje się wtedy elementem szantażu emocjonalnego. Możliwość kontaktu z dzieckiem jest traktowana przez matki często, jako forma nagrody dla ojców, którzy spełniają ich oczekiwania, głównie te ekonomiczne.
Ta z gruntu patologiczna sytuacja jest możliwa, bo rodzicowi, który utrudnia kontakty z dzieckiem drugiemu z rodziców, praktycznie nie grożą żadne sankcje prawne 
Jest to istotna luka w polskim prawodawstwie będąca przyczyna wielu tragedii.
W praktyce sadowej w innych rozwiniętych krajach przy ustalaniu opieki nad dzieckiem bierze się pod uwagę historię utrudniania kontaktów z dzieckiem, co sprawia, że rodzić który dopuszczał się tego rodzaju działań nie może liczyć na przyznanie bezpośrednie opieki nad dzieckiem. Nie jest potrzebna zmiana prawa rodzinnego w Polsce aby te sytuacje uzdrowić, należałoby tylko sprawy o opiekę nad dzieckiem rozpatrywać w naszych sądach z należytą dbałością, badając każdorazowo czy ustalenie miejsca zamieszkania dziecka przy jednym z rodziców nie będzie skutkować ograniczeniem jego kontaktów z drugim rodzicem. Należałoby również znowelizować Kodeks rodzinny i Opiekuńczy wprowadzając możliwość ograniczenia, lub pozbawienia władzy rodzicielskiej tego rodzica, który utrudnia drugiemu kontakt z dzieckiem. Być może należałoby również wprowadzić do katalogu przestępstw kryminalnych – przestępstwa uporczywego i bezzasadnego utrudniania kontaktów dzieckiem.
Fundacja Akcja reprezentując interes prawny mężczyzn/ojców przeżywających problemy rodzinne przygotowała ekspertyzę prawna w tym zakresie i przesłała odpowiednie pisma do wszelkich urzędów i instytucji mogących mieć wpływ na wprowadzenie do polskiego prawa odpowiednich regulacji. Szerzej o tym w rozdziale lobbyng i reprezentacja.
Spory pomiędzy rodzicami dotyczące przyznania opieki nad dzieckiem wpływają na przedłużanie się procesu rozwodowego. W pewnych wypadkach, jeśli dobro dziecka jest na skutek tego konfliktu zdaniem sądu zagrożone, może on w ogóle odrzucić pozew rozwodowy. Jest to sytuacja niekorzystna dla obojga ze stron i jak wskazują badania dla samych dzieci, gdyż pozostaje ono wtedy w centrum konfliktu, zamknięte jak w oku cyklonu. W sytuacji, gdy brak jest rozstrzygnięć dotyczących opieki, a rodzice nie żyją już razem obowiązuje prawo siły, ten partner, który jest bardziej zdecydowany korzysta ze swoje pełni władzy rodzicielskiej, zawłaszczając często dziecko i uniemożliwiając jego kontakty z drugim rodzicem. Ważne jest więc, aby w trakcie przedłużającego się procesu rozwodowego, sąd częściej wydawał postanowienia tymczasowe ustalające kontakty z małoletnim dzieckiem. Choć jak pisałem wcześniej w polskiej rzeczywistości w tej materii orzeczenia sądu często nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w faktycznej sytuacji, bowiem brak jest w naszym prawodawstwie sankcji karnych za utrudnianie ustalonych sądownie kontaktów dzieckiem.


Alimenty

Porady dotyczące problemów zwianych z kontaktami z dzieckiem podczas kryzysu rodzinnego stanowiły ogółem 18,5 % wszystkich porad udzielonych podczas realizacji projektu.
Charakterystyka zgłaszanych do nas problemów dotyczących alimentów
Pojęcie alimenty to potoczna nazwa instytucji prawnej, ustawowo zwanej obowiązkiem alimentacyjnym. Obowiązek ten reguluje Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy w Tytule II Dziale III. Obowiązek ten dotyczy nie tylko rodziców względem dzieci, ale i również byłych małżonków względem siebie. Obowiązek alimentacyjny obciąża najbliższych krewnych  tj. rodziców w stosunku do dzieci, dzieci w stosunku do rodziców, dziadków w stosunku do wnuków. 
Z analizy zgłaszanych do nas problemów wynika, że alimenty, po ustalaniu sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem są drugim zapalnym punktem większości procesów rozwodowych.

Zobowiązany do płacenia alimentów, nie ma praktycznie żadnej możliwości aby skontrolować zasadność ich wydawania, nie istnieją też społeczne mechanizmy kontroli sposobu wydatkowania alimentów płaconych z kieszeni zobowiązanego, czy tez zaliczek alimentacyjnych płaconych z budżetu państwa. Wobec nader częstego zgłaszania przez mężczyzn problemu, że alimenty nie służą zaspokajaniu potrzeb dziecka, należałoby się zastanowić, czy nie wprowadzić obowiązku sporządzania przez opiekunów dzieci okresowych sprawozdań ze sposobu wydatkowania kwot alimentów płaconych na dziecko. Wpłynęłoby to z całą pewności dyscyplinująco na opiekunów będących dyspozytariuszami alimentów, zobowiązanych do płacenia zaś upewniłoby co do zasadności ponoszonych przez nichkosztów, co z kolei z całą pewnością zwiększyłoby poziom ściągalności alimentów.
Mężczyźni, którzy zwracali się do naszego doradcy poza tym nader często zgłaszali problemy zawyżonej wysokości orzeczonych alimentów. Mechanizm ustalania ich wysokości polega na określeniu usprawiedliwionych, materialnych potrzeb dziecka i z drugiej strony możliwości pozwanego o alimenty rodzica. Tak więc wysokość alimentów nie zależy wprost od tego jakie zarobki osiąga pozwany rodzic, ale jest wypadkową tych dwóch czynników. Często oznacza, to że rodzic, który pozostaje bez pracy i nie osiąga żadnych dochodów, może być zobowiązany do płacenie na przykład 500 złotych alimentów na dwoje małoletnich dzieci. Z drugiej strony powinno to oznaczać również, że pozwany, który zarabia powiedzmy 30 000 zł miesięcznie nie będzie musiał na alimenty oddawać 3/5 swoich zarobków. Reguła ta wydaje się być dość sprawiedliwa, gdyby nie brać pod uwagę faktu, że w Polsce nadal na skutek zmian społeczno-ekonomicznych wiele osób pozostaje bez pracy, oraz, że potrzeby w zakresie nabywania towarów konsumpcyjnych rosną znacznie szybciej niż zarobki.
Równie często obok niskich zarobków pozwanego przyczyną nie płacenia alimentów jest brak możliwości wpływu na wychowanie dziecka rodzica, który nie sprawuje nad nim bezpośredniej opieki, a jest do płacenia alimentów zobowiązany. Utrudnianie ojcom kontaktów z dzieckiem jest jak wynika z znalizy zgłaszanych do nas problemów często bezpośrednią przyczyną niepłacenia alimentów.
Działania te są ze strony obojga rodziców dalszym etapem walki, która rozpoczęła się na sali sądowej i godzą przede wszystkim w dobro dziecka. Z tego punktu widzenia bardzo istotne jest osiągnięcie w kwestii sprawowania opieki nad dzieckiem i co za tym idzie alimentów kompromisu jeszcze zanim rodzice trafią do sądu. Takie polubowne rozwiązanie będzie najtrwalsze i najkorzystniejsze dla samego dziecka. Warto w tym kontekście wrócić do problemu skutecznej egzekucji kontaktów z dzieckiem orzeczonych przez sąd. Z całą pewnością, gdyby ojcowie, którzy mają problem z płaceniem alimentów mieli bezpośredni wpływ na sposób wychowania swojego dziecka, albo gdyby chociaż mieli realne możliwości kontaktowania się z dzieckiem, wielu z nich chętniej łożyłoby na ich utrzymanie. Zasadniczą czynnikiem, który ma wpływ na poczucie troski o swoje potomstwo jest przecież poczucie więzi z nim, które nie ma szansy rozwijać się, gdy kontakty są niemożliwe. W sytuacji, gdy ojciec pozbawiony jest (nie ze swojej winy) jakiegokolwiek kontaktu z dzieckiem i możliwości wpływu na jego wychowanie traci poczucie, że alimenty rzeczywiście służą zaspokajaniu potrzeb dziecka.
Znajdujemy się więc w Polsce w sytuacji prawnej, która sprowadza ojców do roli dostarczyciela środków materialnych „byłej rodzinie”, przy jednoczesnym wyzuciu go z jakichkolwiek praw do wpływu na losy swojego potomstwa. Te dwie tendencje obecne w naszym systemie prawnym to jest, ograniczanie, wydawałoby się niezbywalnych praw człowieka, gwarantowanych chociażby przez konstytucję, czyli prawa do nienaruszalności życia rodzinnego razem z jednoczesnym bezwzględnym egzekwowaniem (często ponad miarę) materialnych obowiązków wobec tejże rodziny z której jest się bezlitośnie rugowanym, obrazują rzeczywisty stosunek wymiaru sprawiedliwości do polskiego ojca.
 Ojcowie są tej relacji skazani na podejście skrajnie przedmiotowe, co chyba nie godzi się w cywilizowanych stosunkach społecznych. Tkwi w tym podejściu jakieś tajemnicze i aprioryczne przekonanie o winie mężczyzny – ojca, którego należy ukarać niezależnie od tego rzeczywiście można mu przypisać jakąś winę, chociażby za rozpad związku. Prawo rodzinne staje się w tym świetle instrumentem represji za zbrodnie bycia mężczyzną, za wieki patriarchatu za dyskryminacje kobiet na rynku pracy i za inne nierozpoznane bliżej męskie winy.
We wcześniejszym rozdziale wspomniałem o ekonomicznym kontekście walki o dziecko. Jest to problem wstydliwy, o którym rzadko się wspomina, jednak hipokryzja w tym zakresie nie służy szukaniu konstruktywnych rozwiązań dotyczących opieki nad dziećmi po ustaniu związku jego rodziców. Jak już wspomnieliśmy zgłaszający się d nas ojcowie odsunięci od sprawowania bezpośredniej opieki nad dziećmi często zarzucają matkom, że alimenty płacone na dzieci nie są przeznaczane na ich właściwe potrzeby. Trzeba zatem zwrócić uwagę na fakt, że alimenty płacone na dzieci mogą być traktowane przez niektóre matki, jako forma podniesienia swojego statusu majątkowego. Nie dotyczy to oczywiście większości przypadków, ale problem ten jest na tyle często zgłaszany, że trudno wobec niego przejść obojętnie. Można zatem przyjąć, że ta chęć jest ma istotny wpływ na decyzje o rozwodzie i przejęciu samodzielnej opieki nad dzieckiem przez niektóre kobiety. Jest to sytuacja patologiczna i nie służy właściwie pojmowanemu dobru dzieci pochodzącym z takiego związku. Winę za to należy przypisać stereotypowemu orzekaniu w sprawach o opiekę nad dziećmi po rozwodzie, które sprawia, że prawo do niej w automatyczny sposób jest przypisywane jest matce, role ojca zaś ogranicza się do obowiązku alimentacyjnego. Na uzdrowienie tej sytuacji mogłoby wpłynąć jedynie wyrównanie szans mężczyzn do przyznawania opieki nad dziećmi, co osłabiłoby tendencję do występowania o rozwód głównie z przyczyn ekonomicznych. Problem ten został rozwiązany w dużym stopniu w USA, gdzie w prawodawstwie 30 stanów istnieją zapisy o preferencji do sprawowania nad dzieckiem opieki wspólnej przez oboje rodziców po ich rozwodzie. Należy przy tym zaznaczyć, że w wypadku orzeczenia opieki wspólne, która czasem przybiera formę opieki naprzemiennej, alimenty na dzieci są orzekane w znacznie niższej wysokości lub w ogóle nie występują, ponieważ oboje rodzice spędzają wtedy z dzieckiem porównywalna ilość czasu i w naturalny sposób zaspokajają ich potrzeby materialne. Po kilku latach funkcjonowania tego zapisu zaobserwowano tam ogólny spadek liczby rozwodów w tym istotny spadek liczby rozwodów o które występowały kobiety. Tak więc tego rodzaju rozwiązanie prawne jest w stanie osłabić patologiczną i groźną dla dziecka tendencję do występowania o rozwód wyłącznie ze względów ekonomicznych.
Osobiste starania, czyli nakład ze strony ojca pracy wychowawczej pielęgnacyjnej, dbałości o jego rozwój fizyczny i intelektualny mogą częściowo, a w szczególnych okolicznościach nawet w całości wyczerpać obowiązek alimentacyjny. Dobra materialne o znacznej wartości (np. mieszkanie, działka, samochód lub inne) przekazywane na rzecz dziecka powinny mieć również wpływ na wysokość alimentów. Niestety ta forma zaspokajania potrzeb dziecka niezwykle rzadko jest uwzględniania przy ustalaniu wysokości alimentów. Szkoda, bo większa elastyczność podejściu do określania wysokości tego świadczenia poskutkowałaby pewnie zmniejszeniem obciążeń dla budżetu państwa z tytułu zaliczek alimentacyjnych, oraz utrzymywania w więzieniu skazanych za przestępstwo niealimentacji. Nie sugerujemy przy tym, że rozwiązywałoby to problem niealimentacji, a jedynie, że miałoby pozytywny wpływ na zmniejszenie zakresu tego problemu.
Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia sugerowalibyśmy, aby nie doprowadziać do konfliktowej sytuacji na sali sądowej w sprawie ustalania alimentów najkorzystniej byłobyt wspólnie z drugim rodzice obliczyć jakie są materialne potrzeby dziecka w skali roku. Należałoby przy tym wziąć pod uwagę konieczne wydatki na jedzenie, odzież, szkołę i zainteresowania pozaszkolne. Otrzymana w ten sposób suma podzielona przez dwanaście miesięcy oddaje poziom usprawiedliwionych potrzeb materialnych dziecka. Przy podziale tych kosztów na oboje z rodziców należałoby wziąć pod uwagę zarobki, jakie osiągają oboje z rodziców i wkład ich pracy w sprawowanie bezpośredniej opieki nad dzieckiem i na tej podstawie określić jaka część tych kosztów będzie przypadać na każdego z nich.  Pierwszą próbą uporządkowania tych kwestii jest przygotowany przez jedną z kancelarii prawych z Poznania – Grzybkowski & Guzek, arkusz kalkulacyjny kosztów utrzymania dziecka. Jest to ciekawa i niezwykle naszym zdaniem potrzebna inicjatywa.
Wśród zgłaszanych problemów w tej kategorii zdarzały się i takie, że były współmałżonek, który otrzymał wyrok z tytułem egzekucyjnym udawał się do komornika i pomimo wywiązywania się drugiego małżonka z alimentów wszczynał postępowanie komornicze. Komornik nie badał czy zobowiązany wywiązuje się ze swoich obowiązków tylko automatycznie blokował konto w banku i zajmował cześć zarobków lub innych świadczeń.

Rozwody

Rozwód nie jest nigdy jednostkowym epizodem w życiu dwojga ludzi, który może przejść w ich życiu bez echa. Sam proces rozwodowy jest zwykle poprzedzony długotrwałym, narastającym konfliktem, który skłania dwoje ludzi do decyzji o ostatecznym rozstaniu. Niestety większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że negatywne skutki rozwodu ciągną się często jeszcze przez wiele lat po rozstaniu i dotyczą nie tylko samej rozwodzącej się pary, ale i ich dzieci (jeśli je posiadają). Gdyby ludzie zdawali sobie sprawę z wielu konsekwencji rozwodu, jakie pojawią się w ich życiu, z całą pewnością rzadziej decydowali się na ten krok. Prawdopodobnie też, rzadziej podejmowaliby decyzję o zawarciu małżeństwa w sytuacji, gdy nie są absolutnie pewni wyboru partnera. Przygotowanie nowego pokolenia młodych ludzi do odpowiedzialnego pełnienia ról małżeńskich i rodzicielskich w zmieniających się realiach społeczno – kulturowych, jest bardzo istotnym wyzwaniem stojącym przed nami - starymi. Właśnie od tego przygotowania do odpowiedzialnego małżeństwa i rodzicielstwa zależy, czy w najbliższym czasie będziemy mieli do czynienia z narastaniem zjawisk patologicznych w życiu rodzinnym i w konsekwencji w innych dziedzinach życia społecznego. Powinniśmy w tej mierze iść śladem innych rozwiniętych społeczeństw, które już dawno spostrzegły negatywne skutki, jakie niesie za sobą proces rozkładu życia rodzinnego, a w tym głównie pozbawianie dzieci nieskrępowanego kontaktu z jednym z rodziców, co często prowadzi do całkowitego rozpadu więzi między tym rodzicem (najczęściej ojcem) a dzieckiem. Upowszechnianie wiedzy na temat pozytywnych postaw małżeńskich i rodzicielskich, oraz wskazywanie negatywnych konsekwencji rozstania powinno wpłynąć na większą dojrzałość w podejmowaniu decyzji o zawarciu małżeństwa i posiadaniu dzieci.
Rozwód jest najpopularniejszą formą ustania małżeństwa w trybie orzeczenia sądowego.
Ma on na celu likwidację społecznie szkodliwych, martwych, formalnie tylko istniejących związków małżeńskich. Ze względu na to, aby sąd orzekł rozwód muszą zaistnieć pewne przesłanki, czyli wyraźne oznaki, że istniejące małżeństwo ma już jedynie charakter formalny i małżonków nie stanowią już w sensie faktycznym wspólnej rodziny. Warunkiem orzeczenia rozwodu jest zaistnienie jednocześnie dwóch przesłanek, musi mianowicie zaistnieć zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego.
Rzeczywistych przyczyn powodujących rozpad więzi małżeńskiej może być w istocie tyle, co samych małżeństw. Do rozpadu związku, jak wynika ze zgłaszanych do nas problemów może na przykład doprowadzić chęć dominowania jednego małżonka nad drugim, wyjazd jednego z nich za granicę, choroba, czy niezawiniona wrogość, która przenoszona jest na dzieci.


W kontekście problemów zgłaszanych do naszych doradców wynika, że kłopot sprawiało naszym klientom podjęcie decyzji orzekaniu o winie. Z reguły orzekanie o winie jednej ze stron przedłuża proces, ze względu na konieczność badania przez sądu dowodów wskazujących na winę. Najistotniejsze znaczenie przy podejmowaniu decyzji miało przy tym to, że „niewinny” małżonek może wystąpić o alimenty na siebie od małżonka winnego, jeśli rozwód spowodował pogorszenie jego sytuacji materialnej.
Zgłaszane do nas sprawy niezwykle często wiązały się z negatywnym wpływem rodziców jednej ze storn na pożycie małżeńskie.  Sytuacja ta jest niezwykle trudna, szczególnie jeśli młode małżeństwo ze względu na trudności finansowe zamieszkuje z rodzicami jednego z nich. Bardzo trudno przy tym jest stworzyć sobie własną, intymną i niezależną przestrzeń, będącą przecież podstawą związku. Ale nawet jeśli młodzi ludzie mają swoje własne mieszkanie, w pierwszych latach małżeństwa zaznacza się silna tendencja do ingerowania rodziców w ich życie. Do pewnego stopnia jest to naturalne, ale zdarza się, że „pomoc” rodziców przybiera destruktywne, uzależniające formy.
Inną częstą przyczyną rozpadu małżeństwa były odmienne wzory dotyczące ról w małżeństwie wyniesione ze swoich domów. Wiele konfliktów małżeńskich w początkowej fazie związku wypływa właśnie ze zderzenia tych odziedziczonych po rodzicach modeli małżeństwa i rodzicielstwa. Jedną sprawą jest, że bardzo trudno jest spotkać osobę, której psychika ukształtowana byłaby w dzieciństwie przez taka samą sytuację wychowawczą.  Inna kwestią jest to, że w obliczu zmian społeczno - kulturowych, jakie miały miejsce  w ostatnich dwudziestu latach, odziedziczone po swoich rodzicach postawy stają się nieaktualne i bezużyteczne. Partnerski model podziału obowiązków małżeńskich stał się dziś nie tylko modą, ale po prostu wymogiem czasu, a tego raczej trudno było się nauczyć od naszych rodziców.


Inne problemy

ustalenie, zaprzeczenie ojcostwa

    Zgłaszane do nas problemy w tej kategorii dotyczyły głównie możliwości zaprzeczenia ojcostwa w trakcie trwania małżeństwa w sytuacji gdy na jaw wychodziły okoliczności podważające prawdopodobieństwo ojcostwa męża matki dziecka. Drugą częsta kategorią problemów było tak zwane przez klientów „wrabianie w ojcostwo”.
Przepisy obowiązujące w Polsce i sposób orzekania sądów w sprawach o pochodzenie dziecka mają na celu ochronę interesów dziecka. W ich świetle nadrzędnym obowiązkiem jest znalezienie ojca dla urodzonego dziecka. Prawa mężczyzn pozwanych w procesach o ustalenie ojcostwa i o zaprzeczenie domniemanego ojcostwa maja charakter drugorzędny. Praktyka sądowa w tym zakresie umożliwia dopuszczenie dowodu z badań DNA (które dają niemal 100% pewność, co do tego czy dany mężczyzna jest ojcem), tylko wtedy gdy przemawia za tym interes dziecka. Tak więc, jeśli matka dziecka w wystarczający sposób uprawdopodobni zdaniem sądu ojcostwo danego mężczyzny, nawet jeśli on sam temu zaprzecza, sąd może nie wyrazić zgody na dopuszczenie do sprawy dowodu z badań DNA. Również sześciomiesięczny okres po dowiedzeniu się o urodzeniu dziecka, który uprawnia domniemanego ojca do wystąpienia o zaprzeczenie ojcostwa jest elementem dyskryminującym mężczyzn w tego rodzaju sprawach.  Tego rodzaju rozumienie dobra dziecka jest poddawane w wątpliwość przez wielu ekspertów w dziedzinie prawa rodzinnego. Prowadzi bowiem do swoistego polowania na ojca, nie zaś do dołożenia wszelkich starań by z niemal stu procentową pewnością, na co pozwalają badania DNA ustalić prawdziwego ojca dziecka. Przepisy te budzą wątpliwość zarówno ze względu na dyskryminujący charakter względem mężczyzn, jak i na zdrowo rozumiane dobro dziecka. Marnym ojcem jest bowiem ten, który co do swego ojcostwa ma poważne wątpliwości, bądź wręcz pewność, że ojcem nie jest. Trudno jest w takiej sytuacji oczekiwać od niego pełnego zaangażowania emocjonalnego w wychowanie dziecka. Za tego rodzaju orzekaniem w sprawach spornego ojcostwa zdają się wyłącznie przemawiać czynniki ekonomiczne, czyli możliwość orzeczenia alimentów od upolowanego ojca, które mają wpłynąć na poprawę sytuacji życiowej kobiety i dziecka. Jednak nawet ten argument w wielu wypadkach nie da się obronić, bowiem mężczyźni, którzy nie uznają dziecka niechętnie płacą na nie alimenty, co powoduje, że de facto płatnikiem staje się budżet państwa, czyli całe społeczeństwo.
Z badań prywatnych laboratoriów genetycznych w Niemczech wynika, że zazwyczaj w 20% przypadków okazuje się, że ojciec prawny nie jest ojcem biologicznym. Tej "próbki społecznej" nie można jednak uznać za reprezentatywną. Do "firm genetycznej" zgłaszają się bowiem ludzie mający poważne podstawy, by swe ojcostwo podawać w wątpliwość. Badania naukowe, przeprowadzone w 10 tysiącach rodzin w USA i Skandynawii, doprowadziły do nieco innych rezultatów - "tylko" co 10 dziecko jest tak zwanym "kukułczym jajem".
Szokujące wyniki przyniosły również testy w niektórych regionach Anglii. Tu okazało się, że co trzecie dziecko ma biologicznego ojca innego niż ten, który figuruje w akcie urodzenia.
Mężczyźni często również twierdzą, że kobiety występując o ustalenie ojcostwa mają na celu jedynie podwyższenie swojego statusu majątkowego, nie zamierzają bowiem przy tym włączać pozwanego o ojcostwo mężczyznę w proces wychowawczy dziecka. W opisach zgłaszanych problemów zdarzały się również przypadki, kiedy zdaniem mężczyzny kobieta, która w okresie płodnym obcowała z kilkoma mężczyznami na ojca wybierała najbardziej majętnego. Zgłaszali się również mężczyźni, którzy jak  twierdzili, o swoim ojcostwie dowiedzieli się, kiedy do ich drzwi zapukał komornik, chcąc ściągnąć zaległe alimenty. Tak więc w sprawach o sporne ojcostwo, tak jak i innych sprawach prowadzonych w sądzie rodzinnym zaznacza się wyraźna preferencja nie tyle do ochrony nie dobra dziecka, jak twierdzą sędziowie, ale interesu kobiety, który jest identyfikowany z dobrem dziecka. W interesie dziecka, ja się zdaje byłoby raczej przebadanie wszystkich mężczyzn, których ojcostwo jest prawdopodobne metodą DNA i znalezienie właściwego ojca biologicznego. Mężczyzna ten mając stu procentową pewność swojego ojcostwa, pełniej identyfikował by się ze swoją rolą ojca i byłby dla dziecka lepszym gwarantem bezpieczeństwa materialnego i emocjonalnego, niż ojciec z tzw. „łapanki”

 
wyjazd dziecka za granicę

Emigracja ekonomiczna Polaków w ostatnim okresie wywarła silny wpływ na kondycję polskiej rodziny. W wypadku rodziców po rozwodzie do coraz częściej pojawiających się problemów należy zaliczyć wyjazdy jednego z rodziców, głównie matki z dzieckiem za granice, podjęcie tam pracy próbę ustabilizowania swoje sytuacji. Decyzje takie podejmowane są często samodzielnie z naruszeniem prawa drugiego rodzica do decydowaniu o istotnych sprawach w życiu dziecka. Jeżeli bowiem oboje rodzice mają pełnię władz rodzicielskich to każde z nich może samodzielnie podejmować czynności dotyczące osoby i majątku dziecka. Jednak w istotnych sprawach, takich jak wyjazd dziecka za granicę, decyzja musi być podjęta wspólnie.
Do problemów często do nas zgłaszanych należą również konflikty dotyczące decyzji o wydaniu paszportu dla dziecka. W wypadku osoby małoletniej konieczna jest bowiem zgoda obojga rodziców lub opiekunów prawnych, chyba, że z orzeczenia sądu wynika, iż prawo decydowania w tej sprawie jednemu z rodziców nie przysługuje.
Na wyjazd dziecka za granicę zgoda drugiego z rodziców jest potrzebna także wtedy, gdy dziecko wyjeżdża z tym z rodziców, któremu w związku z rozwodem powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej.

konflikty na tle sprawowania władzy rodzicielskiej

Częstymi problemami zgłaszanymi do doradców były również konflikty pomiędzy byłymi małżonkami, albo małżonkami nie mieszkającymi razem, co do sposobu wychowania dzieci. Dotyczyło to przede wszystkim nauki i sposobu spędzania czasu wolnego. Ojcowie z reguły wyrażali zdanie, że dzieci są wychowywane w zbyt „liberalniej” atmosferze. Problemem było również negatywne nastawianie dzieci przez matki do ojców przebywających poza rodziną.

przemoc i agresywne zachowanie

Zgłaszano nam przypadki problemów polegających na kryzysie spowodowanym agresywnym zachowaniem żon, czy wręcz przemocy skierowanej przeciwko mężom, czy dzieciom. Często przy tym przemoc w rodzinie miała charakter obopólny (mężów w stosunku do żon i na odwrót), co skutkowało interwencjami policji i założeniem obojgu małżonków tzw. „Niebieskiej karty”. Zgłoszenia przemocy domowej policji i na Niebieską Linię stają się niestety coraz częściej elementem strategii rozwodowej i planowane są z pełna premedytacją, tak by na sali rozpraw mogły przeważyć szalę „zwycięstwa” w procesie orzekania o ustaleniu winy.

molestowanie seksualne

Kilku mężczyzn trafiło do nas po poradę na skutek oskarżeń o molestowanie seksualne swoich dzieci. Warto jednak zatrzymać się przy tym zjawisku, ponieważ, jak zgłaszali nam klienci groźby ze strony małżonek oskarżenia o molestowanie stają się w małżeństwach przeżywających kryzys coraz częstsze. W Polsce o modzie na pedofilię można mówić od połowy lat 90. Jako pierwsze zjawisko to dostrzegły właśnie media i od tej pory molestowanie seksualne nieletnich stało się tematem dyżurnym. W efekcie, w krótkim czasie dała się zauważyć zwiększona liczba zawiadomień o popełnieniu tego przestępstwa. Obok pojawiło się jednak  inne zjawisko - fałszywe oskarżenie.  Fałszywe oskarżenia są częstym zjawiskiem w procesach w których walka o ustalenie sposobu kontaktu dziećmi, a co za tym idzie alimenty staje się szczególnie zacięta. Występują również w sporach o podział wspólnego majątku, stanowiąc bardzo skuteczny element szantażu.
Według prof. Starowicza jeśli mielibyśmy analizować wyłącznie sprawy cywilne (w tym głównie rozwodowe), około 30% oskarżeń jest fałszywych. Odsetek fałszywych oskarżeń w procesach cywilnych jest w Polsce tak wysoki, bo osobom rzucającym fałszywe oskarżenie nie grożą praktycznie żadne sankcje karne (jeszcze raz wracamy więc do nieskuteczności polskiego wymiaru sprawiedliwości w zakresie egzekucji stanowionego prawa). W innych krajach, w których dobra osobiste są lepiej chronione przez system prawny, takie rzeczy nie uszłyby by im „na sucho”.
 
SAMOOCENA PROJEKTU

Realizacja projektu i publikacje artykułów specjalistycznych w dziale Publikacje Naukowe pogłębiła wiedzę ogólną z zakresu kryzysu związku przeżywanego przez mężczyzn. Pojawiły się na naszych stronach po raz pierwszy publikowane w Polsce artykuły dotyczące przemocy domowej wobec mężczyzn, kryzysu ojcostwa, zjawiska samotnego ojcostwa, historii ruchu ojcowskiego w Polsce i na świecie, oraz sytuacji mężczyzn po nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Opublikowaliśmy artykuł popularyzujący mediację rodzinną, analizę obowiązującego w Polsce systemu diagnostyki psychologiczne prowadzonej przez Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno Konsultacyjne. Dlatego nasz portal to obecnie kompendium wiedzy na temat problemów rodzinnych przeżywanych przez mężczyzn. Na podstawie zawartych na naszych stronach materiałów powstają prace magisterskie na wyższych uczelniach w całej Polsce o czym dają nam znać studenci.
303 opublikowane przez nas krótkie informacje dotyczące kryzysu związku, pogłębiły świadomość naszych użytkowników z zakresy rozwodów, alimentów, kontaktów z byłą partnerką, kontaktów z dzieckiem. Popularyzowaliśmy również w dziale Weekendowy Tata wiedzę na temat aktywnych sposobów spędzania czasu ojca z dzieckiem, które z nim nie mieszka. Biorąc pod uwagę, ze nasz portal jest jedynym obecnym w internecie źródłem wiedzy na te tematy w Polsce wykonaliśmy kawał dobrej pionierskiej roboty  zwiększając świadomość społeczną dotyczącą opisywanych problemów, jak i zwiększając poziom wiedzy na tematy dotyczące rozwodów i opieki nad dzieckiem u grupy docelowej.
Zasadnicze dla nas znaczenie ma również to, że marka wstroneojca.pl stała się dużo lepiej rozpoznawalna. Docierają do nas sygnały, że coraz więcej podmiotów poradniczych odsyła do nas swoich klientów. Spora jest również grupa klientów, którzy trafili do nas z polecenia osób, które wcześniej skorzystały z naszych usług.
Projekt poza częścią poradniczą zakładał również działania na rzecz zwiększenia jakości prawa rodzinnego w Polsce i właśnie w tej sferze efekty realizacji projektu okazały się najbardziej doniosłe. Dzięki naszym działaniom lobyyngowym, po wejściu w życie nowego k.r.o. w razie rozwodu (separacji) pierwszeństwo przed decyzją sądu będzie miało porozumienie o sposobie kontaktów z dzieckiem (wykonywania władzy rodzicielskiej), a sąd w tej sytuacji pozostawi rodzicom decyzję co do przyszłego miejsca zamieszkania dziecka. Otwiera to faktycznie w polskim porządku prawnym drogę do opieki wspólnej sprawowanej naprzemiennie przez rozwodzących się rodziców. Znosi bowiem obowiązek sądowego ustalenia jednego, oznaczonego miejsca zamieszkania, który to zapis sprawiał, że dotychczasowe pozostawienie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom stawało się jedynie iluzoryczną możliwością wywierania przez nich równego wpływu wychowawczego na dziecko. Dzięki naszemu lobbyngowi zmieniono również zapis art. 113 4 mówiący o konieczność podania się rodziców kontroli sądu sposobu wypełnienia zarządzeń które zapadły przy ustalaniu sposobu kontaktu rodziców z dziećmi. Rodzić zobowiązany do określonego działania (np. terapii) będzie więc dzieci naszej interwencji zmuszony do przedstawienia sądowi rezultatów jakie to działanie przyniosło. Podsumowując sposób uregulowania w nowelizacji kwestii kontaktów rodziców z dziećmi należy stwierdzić że przyjęte rozwiązania są dalece niewystarczające i nie są w stanie rozwiązać narastającego problemu
Podstawowa formą promocji projektu, zgodnie z chrakterem projektu była reklama w internecie, w tym głownie reklama typu google ad words.  Cyklicznie dokonywaliśmy zakupu reklamy w firmie google, która polega na wyświetlaniu reklam naszego projektu w przeglądarce, oraz na zliczaniu „kliknięć” w wyświetlaną reklamę, za co ponsi się okręslony w cenniku koszt. Ta forma reklamy okazała się najskuteczniejsza. Uzyskaliśmy dzięki promocyjnej kampanii internetowej 1 092 682 wyświetleń reklamy i 5 504 kliknięć w nasz link reklamowy, co zaowocowało zwiększoną oglądalnością naszej strony www, gdzie moznabyło znaleźć publikowane przez nas artykuły odnoszące świadomość prawną. Promocja projektu polegała również na odpowiednim „wypozycjonowaniu” strony w przeglądarkach internetowych i wymianie linków i banerów rekalmowych z innymi stronami www .
Ponadto w Warszawie, Krakowie i Poznaniu dystrybułowaliśmy ulotki i plakaty rekalmujące projekt (do niejszego pisma załączamy ulotkę i plakat). Ulotki i plakaty trafiły do sądów, ośrodków pomocy społecznej, oraz do urzędów miast.
Elementem kampanii reklamowej był również mailing do wszystkich organizacji działających w zakrsie pomocy społecznej z Poznania, Krakowa i Warszawy. Mailing został przeprowadzony za pośrednictwem wydziałów spraw społecznych poszczególnych urzędów miast.
Przeprowadziliśmy również mailing do ponad 4000 użytkowników naszego portalu www.wstroneojca.pl informując ich o programie poradnictwa, jakie prowadzimy.
Ponadto na skutek dużego zainteresowania projektem i samy problemem którego dotyczył projekt koordynator udzielił kilkunastu wywiadów do prasy ogólnopolskiej, kilku wywiadów do telewizji w tym do Wiadomości TVP, Dziennika Polsat, Faktów TVN, kilku wywiadów do radia w tym do RDC i TOK FM, tradia Kampus, Radia Plus.

Podsumowując realizacja projektu była dla nas jako dla organizacji dużym sukcesem, który w efekcie pozwolił stworzyć profesjonalny portal zwiększający świadomość społeczną z zakresu prawa rodzinnego.

 
PODSUMOWANIE

Najistotniejszą refleksją nasuwająca się na skutek analizy danych zebranych podczas realizacji powyższych projektów jest to że, w wypadku rozstania, czy ostrego konfliktu rodzinnego wciąż powtarza się ten sam smutny scenariusz, pełen gwałtowności i niekończących się wzajemnych żalów. Dotyczy to ludzi ze wszelkich kręgów i środowisk, stając się, jak sądzę z wolna ikoną naszych czasów.
Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest niewątpliwie to, że coraz gorzej jesteśmy przygotowani do świadomego pełnienia ról partnerskich. W coraz mniejszym stopniu rozumiemy swoje wzajemne potrzeby, które przecież ulegają zmianie wobec zmieniających się realiów społeczno-ekonomicznych.
Bezradność ta sprzyja uruchamianiu niedojrzałych, eskapistycznych postaw w sytuacji kryzysu związku i sprawia, że problemy, które powinny nas prowokować do szukania odważnych i twórczych kompromisów, prowadzą do obarczania się nawzajem winą i w efekcie do rozstania.
Ten scenariusz rozstania nabiera szczególnie dramatycznego przebiegu, gdy do czynienia mamy z dziećmi pochodzącymi z rozpadającego się związku. To one właśnie często przenoszą na sobie cały ciężar rozstania rodziców.
Dorośli najczęściej wręcz machinalnie wciągają dzieci w rozgrywkę miedzy sobą, nie bacząc na to, jak w konsekwencji odciśnie się to na ich psychice. Typowej dla „rozwodu po polsku” walce o dziecko sprzyjają nieprecyzyjne zapisy prawne, które dotychczas regulowały formę orzekania o opiece nad dzieckiem po rozstaniu rodziców. Sytuacja ta ma szansę ulec zminie Dzięki za wszystko nowelizacjom kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i kodeksu postępowania cywilnego w procese których Fundacja brała aktywny udział.
Dziś kiedy znowelizowane zapisy kro umożliwiające rozstającym się rodzicom samodzielne ustalenie podziału sprawowania władzy rodzicielskiej włącznie z określenie miejsca zamieszkania dziecka weszły w życie, a nowelizacji kpc w zakresie uskutecznienia egzekucji kontaktów orzeczonych sądownie, do czego przyczynił się niniejszy projekt, można mieć nadzieję, że znany chociażby z filmy Lesickiego „Tato” scenariusz rozwodu stopniowo będzie odchodził w zapomnienie.
Podsumowując efekty, jakie projekt przyniósł dla Fundacji trzeba podkreślić, ze zasadnicze znaczenie miało dla nas to, że marka Fundacji i prowadzonego przez nas portalu wstroneojca.pl stały się dużo lepiej rozpoznawalne. Docierają do nas sygnały, że coraz więcej podmiotów poradniczych odsyła do nas swoich klientów. Spora jest również grupa klientów, którzy trafili do nas z polecenia osób, które wcześniej skorzystały z naszych usług.
Istotne dla nas było również kontynuowanie współpracy Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Rzecznikiem Praw Dziecka i praca w Międzyresortowym Zespole ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Ojców powołanym przez Panią Minister Elżbietę Radziszewską, oraz współpraca z Departamentem Kobiet, Rodziny i Przeciwdziałania Dyskryminacji w Ministerstwie Pracy. Podsumowując realizacja projektu była dla nas jako dla organizacji dużym sukcesem organizacyjnym, który wzmocnił nas również kadrowo, mamy nadzieję, ze dzięki realizacji kolejnych projektów uda się nam rozwinąć ten potencjał organizacyjny jeszcze bardziej.
 


Fundacja Akcja 2009


Rozalińska 12, 01-475
WWW.fundacjaakcja.pl
WWW.rodzina.sos.pl
WWW.wstroneojca.pl
WWW.familylaw.pl
Tel. 0604939933
Fax 223983989
Mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


17.01.2018.