W Stronę Ojca i no co ty Tato
Pomimo wyroku TK możesz stracić prawo jazdy za niezpałacone alimenty
29.09.2009.
TK uznał, że zatrzymanie prawa jazdy powinno służyć skuteczności egzekwowania alimentów, a takiego celu nie da się osiągnąć, gdy aktywność zawodowa – aktualna bądź potencjalna – zależy od jego posiadania. Problem w tym, że ustawa alimentacyjna już nie obowiązuje. A obecnie prawa jazdy są odbierane na mocy nowej ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU z 2009 r., nr 1, poz. 7 ze zm.) . TK orzekł więc o niekonstytucyjności starych przepisów, a nie nowych.
Na mocy nowych przepisów, jeśli dłużnik nie płaci na dziecko, gmina musi wszcząć wobec niego postępowanie: z urzędu – gdy wypłaca świadczenia alimentacyjne, lub na wniosek wierzyciela alimentacyjnego – gdy nie wypłaca. Musi zatem zmobilizować go do podjęcia pracy, przeprowadzić wywiad alimentacyjny, pobrać oświadczenie majątkowe. Jeżeli dłużnik nie poddaje się tym działaniom, gmina występuje z wnioskiem o zatrzymanie prawa jazdy i składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uporczywej niealimentacji z art. 209 kodeksu karnego. Starosta nadal zaś ma obowiązek prawo jazdy zatrzymywać. Wyrok TK mogą wziąć pod uwagę sądy, ale nie może kierować się nim urząd. Sytuacja by się zmieniła, gdyby to przepisy nowej ustawy  zostałyby uznane za niekonstytucyjne.
Średnia wysokość zasądzonych alimentów w ubiegłym roku wynosiła 525,6 zł (za www.rp.pl)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:

Odwiedza nas 1 gość
17.11.2017.