W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




Kiedy tracimy osobę, która kochaliśmy.
10.08.2009.
Utrata partnera - czy to wskutek rozwodu, czy jego śmierci, powoduje nie tylko ból i rozpacz. Towarzyszący jej stres nie pozostaje bez wpływu na samopoczucie fizyczne i psychiczne. Jak wynika z ostatnich badań, tracimy nie tylko ukochaną osobę, ale i zdrowie. I to nieodwracalnie

Ponowne małżeństwo jest w stanie co najwyżej częściowo odwrócić negatywne skutki, jakie wywiera rozejście się na nasze zdrowie - nawet, jeśli stworzyliśmy szczęśliwy i stabilny związek. Oto wnioski z badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Chicagowskiego oraz Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Naukowcy przebadali 8,652 osób w wieku od 51 do 61 lat. W tej grupie znalazły sie osoby pozostające wciąż w pierwszym małżeństwie, ponownie żonate, rozwiedzione, owdowiałe i samotne. Naukowcy przebadali ich pod kątem stanu zdrowia i zapadalności na choroby przewlekłe. Sprawdzali, czy nie chorują na cukrzycę, choroby serca, układu oddechowego, nowotwory oraz nie cierpią na stany depresyjne i dolegliwości utrudniające poruszanie się. Badani zostali też zapytani, jak oceniają swój stan zdrowia.

Okazało się, że osoby ponownie żonate/zamężne, rozwiedzione i pozostające w stanie wolnym mają znacząco gorszy stan zdrowia, niż osoby trwające cały czas w jednym związku. Ci, którzy nigdy nie powiedzieli sakramentalnego "tak", mieli o 12 procent więcej problemów z poruszaniem się i o 13 procent więcej objawów depresyjnych, niż ci, którzy żyli z partnerem.

Jak tłumaczy profesor Linda Waite, socjolog Uniwersytetu Chicagowskiego i współautor badania, utrata partnera powoduje trwające miesiącami podniesienie poziomu stresu, który niszczy układ krążenia. Do tego taka osamotniona osoba przestaje dbać o siebie, kiepsko się odżywia i rezygnuje z aktywności fizycznej.

"Fatalnie sypiasz. Cierpi twoje otoczenie społeczne - szczególnie w sytuacji rozwodu. Tracisz przeciex połowę przyjaciół i krewnych ze strony współmałżonka" - tłumaczy. I dodaje, że ponowny ślub przywraca szczęście ale nie jest w stanie odwrócić szkód, jakie zaszły.
Profesor White dodaje również, że wdowieństwo i rozwód są szkodliwe, ale nie są wyrokiem śmierci. "Jeśli dbasz o siebie i troszczy się o ciebie twoje otoczenie, możesz zminimalizować te zniszczenia".

Wiele wcześniejszych badań pokazuje, że pozostawanie w stanie małżeńskim ma dodatni związek z dobrym stanem zdrowia i długowiecznością. Jedno z nich, przeprowadzone przez Cass Business School w Londynie, wykazało, że śmierć partnera sześciokrotnie zwiększa ryzyko śmierci owdowiałeego mężczyzny i a dwukrotnie owdowiałej kobiety na przestrzeni następnego roku. Wyniki badań zostaną opublikowane we wrześniu na łamach Journal of Health and Social Behaviour.

za dziennik.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy potrzebna jest partia mężczyzn?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


21.11.2017.