W Stronę Ojca i no co ty Tato
Polski ojciec w Niemczech nie ma szans
12.01.2009.
Dr Mirosław Kraszewski, któremu niemiecki sąd najpierw zabronił rozmawiać z synem po polsku, a później zakazał się z nim widywać, to najgłośniejszy przypadek dyskryminacji polskiego ojca. Podobnych przypadków jest więcej.O swoje prawa walczy również pilanin Marcin Gall, mieszkający w Niemczech od 7 lat – pisze Agnieszka Świderska w Głosie Wielkopolskim z 09.01.2008.
Ich wspólnym wrogiem jest Jugendamt, czyli niemiecki Urząd ds. Nieletnich. Zapisy tworzące ten urząd pochodzą z 1939 roku. Odpowiednika tej instytucji nie znajdzie się ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju europejskim. Podlega mu każdy rodzic i każde dziecko przebywające na terenie Niemiec; sam Jugendamt działający w każdym landzie
nie podlega natomiast nikomu. Jako trzeci rodzic, a właściwie nadrodzic, urzędnicy Jugendamtu uczestniczą we wszystkich postępowaniach sądowych dotyczących sprawowania opieki nad dziećmi. I to ich głos ma tutaj decydujące znaczenie. Sami zresztą często wyręczają sądy: w imię Kindeswohl, czyli dobra dziecka, mogą je w każdej chwili odebrać i umieścić w rodzinie zastępczej nie informując rodziców ani o powodach swojej decyzji, ani o miejscu pobytu dziecka. Dramat polskich rodziców posiadających podwójne obywatelstwo jest jeszcze większy: rozwód z niemieckim mężem albo żoną oznacza wyrok na ich prawa rodzicielskie.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Co zmieniu nowelizacja KRiO?
 
Czy opieka wspólna po rozwodzie to dobre rozwiązanie dla dziecka?
 
Czy znasz nowy kodeks rodzinny?
 
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


22.11.2017.