W Stronę Ojca i no co ty Tato

Polecamy

Za kwestie odporności i systemu immunologicznego odpowiada immunolog wrocław.

sklep smartfony

Mężczyzna jako ofiara przemocy domowej
14.11.2008.
Przemoc towarzyszy człowiekowi od niepamiętnych czasów i jest wpisana w jego naturę. Do niedawna mówiło się o zjawisku przemocy najczęściej tylko w kontekście kobiety-ofiary i mężczyzny-sprawcy. Problem przemocy domowej ze strony kobiet wobec mężczyzn był pomijany, marginalizowany, uznawany za mniej szkodliwy. W wielu publikacjach poruszających problem przemocy domowej mężczyzna przedstawiany jest jako ten silniejszy, bardziej agresywny, a tym samym mniej narażonym na przemoc ze strony partnerki. W obrębie kultury Zachodu wciąż powszechny jest stereotyp silnego mężczyzny i słabej kobiety. Wiele osób wątpi w realność  zjawiska przemocy wobec mężczyzn, a wielu mężczyzn nie przyznaje się, że doznaje przemocy ze strony swoich żon, bojąc się ośmieszenia.  O przemocy wobec mężczyzn najczęściej mówi się w kontekście różnych scen komicznych i dowcipów.



    O tym jak błędny jest to obraz świadczą coraz liczniejsze badania i statystyki. Do niedawna powszechne było przekonanie, że odsetek mężczyzn będących ofiarami jest znikomy. Wciąż pojawiają się dane wskazujące, ze mężczyźni stanowią około 3 % ofiar przemocy. Wg danych  Policji w 1999 roku stanowili oni 4,3 % ofiar, a w 2007 roku 6,4 %.  Z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP w 2007 roku wynika, że kobiety stanowią 57 % ofiar przemocy, a mężczyźni 43%. Potwierdza to zatem fakt, że skłonność do stosowania przemocy u obu płci jest zbliżona. Z tych samych badań wynika również, że mężczyźni są mniej skłonni do przyznawania się, że są ofiarami przemocy. Nasuwa się pytanie skąd wynika rozbieżność między statystykami Policji a badaniem TNS OBOP? Doświadczenia organizacji zrzeszonych w Forum na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa pokazują, że może to wynikać z nieumiejętności definiowania przemocy przez Policję, schematycznego podejścia do problemu i przyjmowanie a priori, że osoba  zgłaszająca (najczęściej kobieta), że jest ofiarą zawsze mówi prawdę. Policja wciąż hołduje mitowi bezbronnej kobiety i agresywnego mężczyzny.
    Według badań Instytutu Psychologii Zdrowia PTP, wykonanych w 2004 r. na zlecenie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy na grupie 1000 dorosłych mieszkańców stolicy do policzkowania wobec partnera przyznało się 6% kobiet i 4% mężczyzn, do popychania i szarpania - 7% kobiet i 11% mężczyzn i do bicia po 3% kobiet i 3% mężczyzn. Przemoc ze strony partnera w tych samych badaniach przedstawia się następująco: policzkowanie - 6% kobiet i 5% mężczyzn, szarpanie - 16% kobiet i 16% mężczyzn, bicie - 8% kobiet i 4% mężczyzn. Raport CBOS „Przemoc i konflikty w domu" z lutego 2005 roku również nie pozostawia wątpliwości: kobiety wyzywają i obrażają partnerów niemal równie często jak mężczyźni swoje partnerki.
    W sierpniu 2008 r. Stowarzyszenie na Rzecz Równouprawnienia i Poszanowania Prawa wystąpiło do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie z prośbą o udostępnienie danych statystycznych dotyczących zjawiska przemocy domowej. W województwie małopolskim w 2007 roku sprawców przemocy domowej było ogółem 5156, z czego 4,1 % stanowiły kobiety (203 osoby). Uwagę zwraca silna dysproporcja będąca w sprzeczności z najnowszymi badaniami nad zjawiskiem przemocy.  Zastanawia również fakt, iż wg danych małopolskiej Policji 275 sprawców wymagało udzielenia pomocy medycznej wobec 110 ofiar. Czy zatem osoba, która wymaga pomocy lekarza może być sprawcą? Nie można tego wykluczyć, lecz przytoczone powyżej liczby każą się zastanowić czy Policja nie definiuje zbyt pochopnie sprawcy i ofiary podczas interwencji.     Na pewno sprzyja temu konstrukcja tzw. niebieskiej karty, która z góry narzuca funkcjonariuszom zakwalifikowanie jednej strony konfliktu jako ofiary, a drugiej jako sprawcy. Jest to sprzeczne z art. 5 kpk, którego § 1 mówi, że „oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem, a § 2,że „nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego”. Niebieska karta niejako nakazuje funkcjonariuszom wskazanie winnego i pośrednio zwalnia ich z dochodzenia czy osoba zgłaszająca przemoc nie działa manipulacyjnie, czy nie tworzy fałszywych dowodów i czy rzeczywiście jest ofiarą. Tak skonstruowana „niebieska karta” wskazująca kto jest sprawcą, a kto ofiarą jest często dowodem w dochodzeniach prokuratorskich, które właśnie powinny wyjaśnić m.in. czy nie ma miejsca działanie manipulacyjne osoby oskarżającej. Komenda Główna Policji zapewnia, że „niebieska karta” nie jest narzędziem procesowym lecz wewnętrznym dokumentem Policji, mimo to jest powszechnie wykorzystywana w sprawach z art. 207 kk.
    Skłonność do stosowania przemocy u kobiet i mężczyzn jest zbliżona. Potwierdzają to również badania zagraniczne. Sprawcami i ofiarami bywają mężczyźni, jak również kobiety w równym stopniu. Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni doświadczają przemocy fizycznej, której sprawcami są ich partnerzy i nierzadko są poddawane z ich strony systematycznym i długotrwałym prześladowaniom. Kobiety stosują wobec swoich partnerów głównie przemoc werbalną w postaci wrzasków i wyzwisk. Jednak przekonanie, że mężczyźni są agresywni, a kobiety bezradne, nie odpowiada prawdzie i jest zbyt daleko idącym uproszczeniem. Kobiety najczęściej posuwają się do agresji fizycznej w akcie samoobrony lub zemsty za atak ze strony mężczyzny, natomiast mężczyźni częściej inicjują takie konflikty.
W badaniu przeprowadzonym w 1986 r. w Stanach Zjednoczonych ujawniono liczbę 2 milionów mężczyzn, którzy doznawali trwałego znęcania ze strony kobiet i 1,8 miliona kobiet doświadczających trwałego znęcania ze strony mężczyzn. Badanie to ujawniło również problem, który występuje także w Polsce: mężczyźni ukrywają doznawaną przemoc najczęściej z powodu
wstydu, jak również niedowierzania i lekceważenia problemu przez służby policyjne.
Badania w krajach zachodnich również jednoznacznie pokazują, że skłonność do stosowania przemocy jest zbliżona u kobiet i mężczyzn.
    Na problem ten zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z dnia 6 sierpnia 2008 roku do Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Rzecznik zwraca uwagę na selektywność zainteresowania tym problemem ze strony właściwych służb i instytucji. Zwraca uwagę także na wadliwość praktyki procesowej w sprawach o znęcanie, która może mieć szczególny wpływ na efekt postępowań karnych, w których dochodzi wyłącznie do znęcania się psychicznego, a pokrzywdzonymi są mężczyźni.  Działalność Policji i prokuratur w sferze przemocy w rodzinie budzi wiele zastrzeżeń. Wiele postępowań z art. 207 kk jest wszczynanych zbyt pochopnie, często jedynie na  podstawie oświadczenia osoby oskarżającej. Nie bada się w trakcie czynności sprawdzających czy dochodzenia wnikliwie sytuacji rodziny. Nie ulega wątpliwości, że atmosfera jak panuje wokół zjawiska przemocy w rodzinie jest szczególnie korzystna dla kobiet. Wiele z nich wykorzystuje to i niesłusznie oskarża partnera w sytuacji konfliktu, gdyż z dużym prawdopodobieństwem takie oskarżenie może zakończyć się wyrokiem skazującym. Cierpią na tym ci mężczyźni, którzy są autentycznymi ofiarami. Jeśli już zgłoszą gdzieś problem napotykają na niezrozumienie. Policja i prokuratura powinny stać na straży prawa, tymczasem to samo przestępstwo traktują inaczej gdy popełni je mężczyzna, często wykazując się zbytnią nadgorliwością, a inaczej niż popełni je kobieta, którą najczęściej traktuje się łagodniej.

    Praktyka pokazuje, że najważniejszym zadaniem jakie stoi przed organizacjami zajmującymi się pomocą ofiarom przemocy, także skupionymi w Forum na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa jest obalenie fałszywych stereotypów dotyczących tzw. przemocy domowej. Doświadczenia tych ostatnich pokazują, że mężczyźni doznający przemocy nie szukają pomocy z różnych powodów, z których najczęściej spotykane to:
•    obawa przed ośmieszeniem (wstyd i upokorzenie)
•    przekonanie, że przemoc psychiczna jest mniej szkodliwa niż przemoc fizyczna
•    przekonanie, że przemoc dotyczy tylko jego osoby, że inni mężczyźni zaś nie mają takich kłopotów
•    przeświadczenie, że instytucje pomagające ofiarom przemocy zajmują się głównie kobietami
•    obawa przed samotnością
•    przeświadczenie, że w każdym małżeństwie istnieje przemoc
•    przeświadczenie, że skutki przemocy są zbyt małe, by komukolwiek o tym mówić 
•    zniechęcony sposobem w jaki go potraktowano w instytucji udzielającej pomocy ofiarom przestępstw.
    Nie istnieją jakieś charakterystyczne dla mężczyzn i kobiet zachowania przemocowe. Jest jednak grupa zachowań, które mężczyźni odbieraja jako te, które sprawiają im ból, a które powszechnie nie są odbierane jako przemocowe, często wbrew jasnym opiniom naukowym. Najczęściej wymieniane to:
•    inicjowanie sprzeczek z błahych powodów
•    zakazywanie kontaktów z dziećmi
•    oczernianie i tworzenie plotek na temat partnera
•    palenie tytoniu w pomieszczeniu niepalącego
•    przeszukiwanie kieszeni i rzeczy osobistych
•    chowanie rzeczy osobistych
•    rzucanie przedmiotami
•    grożenie śmiercią swoją lub bliskich partnerowi osób
•    wmawianie dzieciom, że tata ich nie kocha
•    zabranianie kontaktu z najbliższą rodziną
•    nieuzasadniona zazdrość
•    bezpodstawne wzywanie policji
•    unikanie rozmów w podstawowych sprawach
•    wmawianie dzieciom, że tata nie ma nigdy racji
•    zakazywanie spożywania posiłków dzieciom z rodzicem
•    awantury z dzieckiem na ręku
•    udawanie poza domem, że wszystko jest ok., mimo złej sytuacji w rodzinie
•    zmuszanie dzieci do uczestniczenia w kłótniach rodziców

Badanie internetowe przeprowadzone przez redakcję portalu www.wstroneojca.pl  pokazuje częstość występowania poszczególnych zachowań przemocowych.

ograniczanie lub uniemożliwianie kontaktu z dziećmi    31,9 %
krytyka, słowne obelgi    17,7 %
negatywne nastawianie dzieci przeciwko drugiemu rodzicowi    14,2 %
uporczywe odmawiania kontaktów seksualnych lub przymuszanie do kontaktów seksualnych    10,6 %
trwonienie wspólnego majątku    7,1 %
straszenie rozwodem, wysokimi alimentami, pozbawieniem mieszkania, lub majątku    6,2 %
utrudnianie kontaktów z najbliższą rodziną lub znajomymi    4,4 %
kontrolowanie    3,5 %
utrudnianie, lub uniemożliwianie korzystania ze wspólnych rzeczy, pieniędzy lub mieszkania    2,7 %
bezpośrednia przemoc fizyczna    1,8 %
 
Powyższe dane potwierdzają fakt częstszego stosowania różnych form przemocy psychicznej przez kobiety, jednak odsłaniają także mało znane aspekty znęcania. Wg badań TNS OBOP kobiety niemal wcale nie stosują przemocy seksualnej, podczas gdy badania redakcji „W stronę ojca” pokazują, że ponad 10% mężczyzn doświadcza takiej właśnie przemocy. Uwagę zwraca również bardzo duży odsetek mężczyzn (31.9%), którzy ograniczanie im kontaktu z dzieckiem odbierają słusznie jako przemoc wobec nich. Zachowanie takie jest także uznawane za przemoc przez zdecydowaną większość psychologów jednak praktyka pokazuje, że ani sądy, ani prokuratura, ani policja tego tak nie traktuje.

Podsumowanie

Najnowsze badania burzą mit kobiety jako wyłącznej ofiary przemocy. Pokazują również, że problem przemocy w rodzinie nie jest dostatecznie zbadany. Coraz to nowsze dane ukazują jej nieznane oblicza i burzą wiele stereotypów. Istnieje ogromna potrzeba by przemoc wobec mężczyzn przestała być problemem wstydliwym. Nie ulega wątpliwości, ze takie zjawisko istnieje oraz że jego skala jest o wiele większe niż się dotychczas sądziło.

autor: Sławomir Mielnik, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Równouprawnienia i Poszanowania Prawa






Źródła:

Makara-Studzińska M., Grzywa A., Turek R., „Kobiece oblicza stosowania przemocy”, [w] Postępy Psychiatrii i Neurologii 2005; 14 (3): 201.204

Makara-Studzińska M., Grzywa A., Turek R., „Przemoc w związkach między kobietą a mężczyzną”, [w] Postępy Psychiatrii i Neurologii 2005; 14 (2): 131-136

„Polacy wobec zjawiska przemocy w rodzinie oraz opinie ofiar, sprawców i świadków o występowaniu i okolicznościach występowania przemocy w rodzinie”, Wynikiki badań TNS OBOP dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Warszawa, październik 2007 r.

Postawy Warszawiaków wobec przemocy, raport Instytutu Psychologii Zdrowia, Warszawa, 2005

Przemoc domowa wśród Warszawiaków,  raport Instytutu Psychologii Zdrowia,  Warszawa, 2005

„Sprawozdanie z przeprowadzonych na terenie województwa małopolskiego interwencji domowych wobec przemocy w rodzinie w okresie od 01.01.2007 r. do 31.12.2007 r.”, Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie

www.policja.pl

www.rpo.pl

www.wstroneojca.pl

Wszelkie prawa zatrzerzone, przedruk całości lub skrótów wyłącznie za zgodą redakcji www.wstroneojca.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

komentarze

a Który mężczyzna się przyzna ,że dostawał pogłowie od swej żony ?

Napisał zalesianin, dzień 03/23/2009 o 09:10

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 


Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:


12.12.2017.