W Stronę Ojca i no co ty Tato

Pobierz e-booka

Rozwód - i co dalej ?- pobierz





Raport o opiece wspónej - pobierz





W pigułce

1% dla wstroneojca.pl
Możesz przeznaczyć 1% swojego podatku na potrzeby portalu wstroneojca.pl przekazując go w deklaracji PIT dla Fundacji Akcja KRS 0000111522
 

Polecamy

Zamów nasz biuletyn




poleć lub odradź adwokata

Codziennie odbieramy  telefony z prośbą o polecenie  adwokata z  jakiegoś rejonu. Niestety nie  mamy informacji o  godnych polecenia  specjalistach z większości  miast, dlatego niezwykle ważne jest byście  anonimowo wypełnili ankietę o dobrych adwokatach, z którymi się zetknęliście. To może skrócić drogę przez mękę i oszczędzić niepotrzebnych wydatków wielu osobom. Zamieszamy ankietę w której możecie podać namiary na uczciwych i dobrych fachowców  TUTAJ

 
25 kwietnia Bańki Miłości z okazji Dnia Świadomości Alienacji Rodzicielskiej
Bieżące wydarzenia
Na W Stronę Ojca oraz no co ty Tato postanowiliśmy promować wydarzenia związane z obchodami Dnia Świadomości Alienacji Rodzicielskiej, w ramach których organizowane są w kilku miastach polski Bańki Miłości.
Organizatorami wydarzenia jest KPOR i osoby prywatne z nim związane. Chcą uświadomić ludziom jak ważne jest to, żeby dzieci miały pełne prawo do miłości dwojga rodziców. Nieważne, czy rodzice są rozwiedzeni, czy są razem jako para. Dzieci mają prawo do ich miłości. Ta miłość winna być tak piękna jak bańka mydlana, wznosić się do góry, ale nie może być tak jak bańka mydlana przerwana.

W środę 25 kwietnia zapraszamy na godzinę 17.00 do Krakowa (na płycie Rynku Głównego obok Sukiennic od strony ulicy Brackiej) i Katowic (ul. Stawowa). Planowane, choć jeszcze nie potwierdzone, są również obchody w Częstochowie i Rawie Mazowieckiej.

Więcej informacji znajdziecie tutaj:
Wkrótce dzień Świadomości Alienacji Rodzicielskiej
W środę polecą Bańki Miłości
 
Krzysztof Gawryszczak nie żyje
Bieżące wydarzenia

06.04.2012 r. w swoim domu w Gdyni zmarł Krzysztof Gawryszczak. Ojciec i społecznik, Prezes „Ojcowie.pl” – Stowarzyszenia Na Rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny. Pomagał ojcom ze wszystkich zakątków Polski, czasem nawet przygarniając ich do własnego domu, wspomagając na korytarzach sądowych i walcząc o ich prawa w gmachu sejmowym. A w tle przeżywał swój własny rodzinny dramat. O prawo do kontaktów z dzieckiem i ich rozszerzenie walczył od 12 lat. Wielu z nas znany jest pod pseudonimem Ali, którym podpisywał się na forach. Znajomi mówili o nim „Jesteś wielkim ojcem! Ali to Big Tata.” Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i przyjaciołom Krzysztofa…

Krzysztof mieszkał kilkanaście kroków od plaży w Gdyni. Matkę swojego syna poznał podczas jednego ze spacerów. W 1998 r. na świat przyszedł ich syn. Nigdy nie byli małżeństwem. Jakiś czas po porodzie relacje pomiędzy parą zaczęły się psuć. Nie dała mu znać nawet o chrzcinach dziecka. Krzysztof zabiegał o kontakty z synem, ale z czasem stały się one sporadyczne, zaczęły się awantury, których świadkiem był syn. Po półtora roku doszło do tego, że na szesnaście miesięcy kontakty w ogóle ustały. Zaczęły się spory na sali sądowej. On chce kontaktów, ona się nie zgadza. Sąd postanawia przyznać kontakty, ona je utrudnia. On egzekwuje, ona uniemożliwia jak może.

Na początku sąd przyznał Krzysztofowi po dwie godziny dwa razy w miesiącu. Reglamentacja więzi rodzinnej – mówił o tych kontaktach. Jak mam zbudować więź z synem widząc go 48h w roku? – denerwował się. Spotkania z synem przebiegały w obecności kuratora, choć często pomimo tego nie zgadzała się na nie matka. Bolało go, że wszczynała awantury gdy chciał przekazać prezent czy paczkę ze słodyczami i owocami dziecku. Pomimo licznych przeszkód w czasie spotkań z synem wymyślali wciąż nowe sposoby spędzania czasu w czterech ścianach. Mały pokoik zamieniłem w salę gimnastyczną i bawialnię. Na tych paru metrach kwadratowych graliśmy w piłkę, walczyliśmy bambusowymi kijami i robiliśmy tysiąc innych rzeczy – opowiadał. Zdjęciami zawsze uśmiechniętego syna podczas spotkań z Tatą dzielił się ze znajomymi, inspirując innych ojców pomysłowymi zabawami.

W międzyczasie dzieląc los i historie z innymi ojcami, zorientował się co do skali zjawiska dyskryminacji mężczyzn-ojców. Wówczas zrodziła się myśl założenia stowarzyszenia. Nieoficjalnie zaczęli działać w 2005 roku by po dwóch latach zarejestrować się jako organizacja pozarządowa o nazwie Stowarzyszenie na Rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny „Ojcowie.pl”. Cały czas powtarzał, że Stowarzyszenie powstało dzięki synowi – to on daje mi moc i siłę.

Prawna ruletka – określał składane na przemian wnioski o rozszerzenie kontaktów i ukaranie matki za te niewykonane zgodnie z postanowieniem. Zastanawiał się jak należy zmienić te procedury sądowe, które dawały nadzieję na częstsze kontakty z dzieckiem, ale jednocześnie uniemożliwiały ukaranie za dotychczasowe naruszenia. Dla wielu przecierał szlaki na sądowych korytarzach będąc dla nich drogowskazem, latarnią, za która można podążać. Mówił sędziom o alienacji rodzicielskiej. Wielu wówczas nawet nie wiedziało z czym to zjawisko się wiąże i jakie są jego objawy. Inne dzieci się mnie nie boją, bo nie jest im wpajana nienawiść, tak jak to robi matka mojego dziecka – opowiadał. Tymczasem na dzieci działał jak magnes, wzbudzał ich zainteresowanie, wszyscy znajomi to potwierdzali, a było ich sporo, bo pomocy nie odmawiał nikomu. Wraz z ojcami przyjeżdżały dzieci, a on obdarzał je uwagą, wspólnie żartowali i wygłupiali się. Zgłaszały się nawet matki z dziećmi, których mężowie nie interesowali się potomstwem. — Zazdroszczę waszym dzieciom, że mają tak wspaniałych Tatusiów, chciałabym, żeby mój mąż chociaż dziecko przebrał i nakarmił — pisała jedna z nich do Krzysztofa. On wówczas jechał i występował jako mediator, tłumaczył ojcom, że nawet po rozstaniu dzieciom potrzebny jest tata. Pomagało.

Sąd określał jako system antyrodzinny, którego decyzje i wynikłe z niego skutki ponoszą najczęściej dzieci i ojcowie. Mówił, że ojcowie traktowani są tam jak „bankomaty”. Protestował przeciwko niesprawiedliwości przed budynkami sądów i sejmu, organizował pikiety, zabiegał o uwagę mediów. Prowadził rozmowy z politykami, wysyłał zapytania do ministerstw, rzeczników. Lobbował za zmianami w prawie cywilnym oraz kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Współpracował z wieloma organizacjami ojcowskimi zarówno międzynarodowymi jak i ogólnopolskimi czy regionalnymi. Osobiście „pilotował” setki spraw swoich „podopiecznych”. Aby się nie pogubić w nawałnicy spraw podzielił korespondencje na 12 skrzynek mailowych. Codziennie siedział i odpisywał, a dla wielu był ostatnią nadzieją. Często skuteczną, nawet po długich sądowych bojach, orzeczenia były korzystne dla ojców.

Sam wciąż zabiegał o poszerzenie kontaktów z synem. Pomimo pozytywnych opinii psychologicznych i zdiagnozowaniu u syna „syndromu Gardnera” sędzia rozszerzyła jego kontakty zaledwie o kilkanaście godzin w roku. Mimo wszystko po 8 latach po raz pierwszy bez obecności matki i kuratora udało mu się zobaczyć z synem w dniu jego urodzin i imienin. Skończył w tym dniu 10 lat. — Jest to dla mnie, na moje serce ojca, potężny plaster miodu — cieszył się.

Mimo wszystko nie ustępował w dążeniach. — Nie mam nic do stracenia — mówił. — Wojna o własne dziecko kosztowała mnie 10 lat przepraw sądowych i dwa zawały. Sąd zrujnował mi relacje z synem. Niczego gorszego nie może mi już zrobić — dodawał. Niemal zaraz po wyjściu ze szpitala po drugiej operacji „pikawy”, nie zważając na zalecenia lekarzy jeździł z synem na deskorolce „jak jaskółka” twierdząc, że bycie razem z kochanym dzieckiem to lek na wszystkie dolegliwości. Później udało się spędzić pierwsze święta i pojechać na wycieczki. Sam uwielbiał Gdynię, motorówki, statki i żeglugę. Przez ponad 10 lat nie udało mu się jednak uzyskać choćby krótkich wakacji z synem, gdyż sąd dochodził do wniosku, że relacje między nimi są wciąż za słabe. Marzył o tym, aby zabrać syna w góry.

Krzysztof chciał doczekać zmian w prawie, wraz z zaprzyjaźnionymi prawnikami opracował dziesiątki poprawek i zmian w ustawach. Znajomi wspominają go jako bardzo pogodnego i ciepłego człowieka o ogromnej empatii. Tkwiła w nim siła, której nie sposób było przełamać. Pomimo wszelkich przeciwności parł do przodu. Wielu mówiło o nim „bojownik o prawa dziecka”.

Od piątku znajomi i stowarzyszenia ojcowskie oddają cześć Krzysztofowi, składając kondolencje, łącząc się w bólu, wspominając wspólne sprawy i wyprawy, oddając hołd jego pamięci.
 
Myśl Janusza Korczaka a alienacja rodzicielska
Bieżące wydarzenia

WYALIENOWANI RODZICE CZYTAJĄ DZIECIOM W KRAKOWIE-PROKOCIMIU

"A jest ho, ho - jest samotność dziecka. Jest. Chce ono mieć dla siebie i tylko dla siebie mamę, tatę, dla siebie świat i gwiazdkę z nieba."
Janusz Korczak - "Samotność dziecka", "Antena" nr 14 z 1938 roku
 
9 lutego 2012 roku, w Szkole Podstawowej nr 117 w Krakowie odbyła się kolejna edycja akcji społecznej - Wyalienowani rodzice czytają dzieciom. Tym razem pod hasłem - Myśl Janusza Korczaka, a alienacja rodzicielska.   Współorganizatorami tej edycji akcji byli Komitet Przestrogi przed Oddzieleniem Rodzica, Korczakowska Republika Dziecięca Dyliniarnia oraz Szkoła Podstawowa nr 117 w Krakowie.

Najpierw podczas porannej części akcji była czytana książeczka autorstwa Barbary Gawryluk - "Dżok - legenda o psiej wierności". Książeczka ta była czytana przez wyalienowanych i poddawanych alienacji rodzicielskiej rodziców.

Następnie dzieci wysłuchały pogadanki o empatii dla zwierząt, którą poprowadziła przedstawicielka Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i zapoznały się jak należy prawidłowo opiekować się domowym zwierzakiem, a także spotkały się z aktorką, która 15 lat przepracowała z dziećmi - panią Fredą Leniewicz. Zaprezentowała ona dzieciom lalki teatralne i przeczytała fragment "Króla Maciusia Pierwszego", książki autorstwa Janusza Korczaka oraz przedstawiła wiersz pochowanej tego dnia w Krakowie, polskiej laureatki Nagrody Nobla - Wisławy Szymborskiej - "Wieczór autorski". Przygotowany przez panią Fredę Leniewicz program wywarł duże wrażenie na młodych uczestnikach akcji.

Podczas porannej części wydarzenia zostały również wręczone nagrody dla laureatów konkursu "Tata, mama, moje zwierzątko i ja", wyłonionych przez dziecięce jury złożone z uczniów, a starsze dzieci odgrywały scenki dla dzieci młodszych ilustrujące czytane fragmenty "Dżoka". Dodatkową atrakcją tej części były mini konkursy z nagrodami dla dzieci, luźno związane z czytaną historią o Dżoku oraz konkurs dla dzieci młodszych polegający na odgadywaniu ucharakteryzowanych na postacie bajkowe dzieci starszych - z jakiej pochodzą bajki. Udział dzieci starszych w procesie opieki i wychowania dzieci młodszych to jedna z idei Janusza Korczaka.

Część poranną była dodatkowo wzbogacona o rozmowę z dziećmi o "Prośbie dziecka", o Januszu Korczaku, o interaktywną zabawę edukacyjną w sejm dziecięcy, inspirowaną książką - "Król Maciuś Pierwszy" i o opowieść o tym jak Dyliniarze jako dzieci utworzyli Korczakowską Republikę Dziecięcą i co z tego wynikło. Tą część poprowadzili poddawani alienacji rodzicielskiej rodzice oraz przedstawiciele Korczakowskiej Republiki Dziecięcej "Dyliniarnia".

Uczestniczące w zabawie edukacyjnej dzieci z klas czwartych, piątych i szóstych m. in. utworzyły partie polityczne, którym nadały nazwy - Wolne Państwo Dzieci, Pomoc Dzieciom i Pszczółki, wylosowały królową oraz debatowały i głosowały nad zakresem przysługujących jej uprawnień. Powołały także doradcę i błazna królewskiego.

Po południu odbyło się seminarium dla rodziców, specjalistów i innych zainteresowanych osób, skierowane wyłącznie do dorosłych, "Problemy dzieci wychowujących się tylko z jednym rodzicem i przemoc emocjonalna wobec dzieci w rodzinach rozbitych" wraz z dyskusją. Jednym z obszarów poruszanych podczas popołudniowego seminarium był temat - Myśl korczakowska, a alienacja rodzicielska.

Oprócz części teoretycznej, podczas tego seminarium, jego uczestnicy mieli okazję m. in. wysłuchać relacji osoby, która najpierw doświadczyła problemu alienacji rodzicielskiej jako dziecko, a później jako ojciec oraz uczestniczyć w dyskusji na temat etyki pracy kuratora sądowego, w kontekście problemu alienacji rodzicielskiej.

Nagrody i gadżety dla dzieci podczas tej edycji akcji ufundowali Biuro Plus, Małopolskie Centrum Informacji Europejskiej w Krakowie, pan Przemysław Trendota i Wydawnictwo Literatura.

W 2009 roku akcja została objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka i Prezydenta Miasta Krakowa oraz patronatem Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji. Europejski Rok Kreatywności i Innowacji został ustanowiony przez Parlament Europejski, na wniosek Komisji Europejskiej.

W 2010 roku projekt Wyalienowani rodzice czytają dzieciom otrzymał tytuł "Lidera Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji 2009 w Polsce", w kategorii inicjatywy społeczne.

Alienacja rodzicielska, to zespół świadomych, bądź nieświadomych zachowań wywołujących zaburzenia w relacji pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem. Często jest wykorzystywana jako narzędzie do nieuzasadnionego wykluczania z życia dziecka drugiego rodzica. Podczas alienacji rodzicielskiej indukowane są dziecku negatywne emocje, przekonania i postawy wobec drugiego rodzica. Przyczynia się ona do powstawania problemów emocjonalnych, rozwojowych i dotyczących zachowania u poddawanego alienacji rodzicielskiej dziecka.

Maciej Wojewódka

 
Psychologia to nauka, nie czary
Bieżące wydarzenia

Akcja psychologów w obronie ich warsztatu jest również w naszym - ojców alienowanych - najlepiej pojętym interesie. Wspierajmy tę akcję!

Szerzej piszemy o niej na blogu no co ty Tato. A organizatorami akcji są Klub Sceptyków Polskich wraz ze Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej i księgarnią Psych Books@Cafe.

Dr Tomasz Witkowski, organizator akcji mówi:

Przerażające jest to, że takie wątpliwe diagnozy decydują o wyrokach sądowych na przykład o decyzjach dotyczących opieki nad dzieckiem czy otrzymaniu pracy. Nierzadko zdarza się, że w wyniku takiego badania ludzie bywają oskarżani o molestowanie seksualnie dzieci, a nawet trafiają do więzienia. A przecież test Rorschacha ma wartość niewiele większą od wróżenia z fusów. Bo nie da się ocenić osobowości człowieka na podstawie jego skojarzeń po obejrzeniu kilku kleksów.

Na blogu mamy więcej materiałów - również nagranie audycji z Polskiego Radia. Nareszcie nie jesteśmy sami w walce z metodami stosowanymi w Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno-Konsultacyjnych.

 
Czy Tata wygra z urzędem?
Bieżące wydarzenia

Jak mówi stare przysłowie "Temu konia z rzędem, kto wygra z urzędem". Powoli udaje się tego dokonać jednemu z ojców ze Szczecina, którego wspierają rzesze internautów: ojcowie, matki i zwykli ludzie sprzeciwiający się dyskryminacji. Nieoczekiwanie walkę jednostki z urzędem wsparła Rada Miasta Szczecin, do której wpłynęła skarga pana Krzysztofa na działanie dyrektora szkoły podstawowej.

Wiele osób doświadczyło w naszym kraju tego, że po rozwodzie lub rozstaniu rodzice nie są traktowani przez instytucje i urzędy na równi z rodzicami nie żyjącymi w separacji. Dyskryminacja ta przejawia się w rozmaity sposób, często pojawiając się tam, gdzie co do zasady powinno się ją zwalczać. Tak stało się w przypadku pana Krzysztofa.

Była żona pana Krzysztofa w tajemnicy zapisała ich syna do nowej szkoły, chociaż zgodnie z wyrokiem sądu ma prawo współdecydować m.in. o wyborze szkoły. Gdy pan Krzysztof dowiedział się o tym, chciał uzyskać dodatkowe informacje. Była żona dodała jednak w formularzu rekrutacyjnym nieprawdziwą informację o jego władzy rodzicielskiej, której pani dyrektor nie zweryfikowała i tu zaczęły się problemy. Pan Krzysztof chciał dowiedzieć się dlaczego, pani dyrektor nie sprawdziła tych informacji i dlaczego syn został przyjęty do szkoły bez jego wiedzy i zgody. Chciał także zobaczyć dokumenty rekrutacyjne swojego syna. Niestety dyrektorka odmówiła, uznając dokumenty za własność szkoły. Ojciec złożył więc skargę, która ostatecznie trafiła do Komisji Edukacji przy Radzie Miasta Szczecin.

Na posiedzeniu Komisji między ojcem dziecka, panią dyrektor a także Radnymi Szczecina rozegrała się zażarta dyskusja. Pani dyrektor broniąc się zaciekle powiedziała nawet, że udzieliła ojcu wglądu w dokumenty, pomimo tego iż pan Krzysztof był w posiadaniu oficjalnego odmownego pisma dyrekcji. Pani dyrektor nie dość, że na posiedzeniu Komisji odmówiła ojcu powtórnie prawa do zapoznania się z dokumentami, to dodatkowo powiedziała, że dokumenty te wkrótce zostaną zniszczone. Przydzielona do obrony pani dyrektor radca prawny Urzędu Miasta forsowała tezę, że ojciec - pomimo przysługującego mu prawa do wyboru szkoły - nie miał prawa współdecydowania o zmianie szkoły. Argumentowała to twierdzeniem, że wyborem szkoły nazywa się wybieranie pomiędzy zwykła szkołą a szkołą językową, co jest oczywistym absurdem. Zszokowany ojciec próbował w pojedynkę odeprzeć argumentację obu pań, ale ostatecznie radni z Komisji dali się zwieść ich twierdzeniom i przegłosowali projekt uchwały oddalający skargę jako bezzasadną. Tutaj znajdziecie Państwo artykuł i audycja w Radiu Szczecin.

Projekt ten następnie trafił pod obrady Rady Miasta Szczecin, gdzie miano głosować nad jego przyjęciem. Zdesperowany ojciec postanowił nagłośnić tę ważną dla bardzo wielu rozwiedzionych rodziców sprawę. Na jego apel w ciągu kilku dni odpowiedziało kilkaset osób, które wspierały ojca przyłączając się do akcji na Facebooku, dzwoniąc, pisząc maile i opisując jego historię na swoich stronach (na przykład tutaj).

Na sesji Rady Miasta Szczecin pan Krzysztof przedstawił dokumenty z których jednoznacznie wynikało, że pani dyrektor nie mówi prawdy i formularz rekrutacyjny nie został mu przedstawiony. Wykazał także, że radca prawny UM nie ma racji. Występując w imieniu tysięcy rozwiedzionych rodziców zaapelował do radnych, by gród Gryfa nie stał się zagłębiem łamania praw obywatelskich.

To przekonało radnych. Nie kryjąc oburzenia wprowadzeniem w błąd, opowiedzieli się za zwróceniem projektu uchwały do Komisji, zmieniając swoje wcześniejsze zdanie. Zostało podkreślone to, iż przyjęcie tej jakże krzywdzącej uchwały będzie miało negatywny wpływ na traktowanie przez szkoły innych rozwiedzionych rodziców. Sprawiedliwość i głos ludu odniosły pierwsze zwycięstwo w tej potyczce z urzędem. Tutaj znajdziecie Państwo kolejny artykuł na stronach Radia Szczecin oraz akcję na Facebooku.

Sprawa jeszcze się nie zakończyła, ale ten przykład pokazuje, że warto walczyć do końca o swoje prawa nawet, gdy wydaje się, że jesteśmy skazani na porażkę.
Więcej informacji znajdziecie Państwo na stronach Szczecińskiego Biura Praw Ojca:
Łamanie praw ojca zaaprobowane uchwałą w Szczecinie?
Radni Szczecina przeciwko dyskryminacji ojców!

 
Wyalienowani rodzice pomagają dzieciom w nauce
Nadesłane przez użytkowników

Od ubiegłego roku trwa akcja - Wyalienowani rodzice pomagają dzieciom w nauce. Jest to wspólny projekt Korczakowskiej Republiki Dziecięcej Dyliniarnia oraz Komitetu Przestrogi przed Oddzieleniem Rodzica. Celem projektu jest nieodpłatne pomaganie dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej oraz mającym problemy w nauce, będących podopiecznymi Korczakowskiej Republiki Dziecięcej Dyliniarnia. Dzieciom tym pomagają rodzice, którzy na skutek alienacji rodzicielskiej mają uniemożliwiony lub utrudniony kontakt z własnymi dziećmi.

Alienacja rodzicielska to zespół świadomych, bądź nieświadomych zachowań wywołujących zaburzenia pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem. Do działań z zakresu alienacji rodzicielskiej zalicza się manipulowanie lękiem i innymi emocjami dziecka, utrudnianie kontaktów dziecka z drugim rodzicem oraz inne manipulacje. Podczas alienacji rodzicielskiej indukowane są dziecku negatywne emocje, postawy i przekonania wobec drugiego rodzica. Alienacja rodzicielska to przemoc wobec dziecka i drugiego rodzica. Przyczynia się do występowania u dzieci zaburzeń emocjonalnych, rozwojowych i dotyczących zachowania. Często służy głównemu opiekunowi do wykluczania z życia dziecka drugiego rodzica.

Korczakowska Republika Dziecięca Dyliniarnia - to organizacja działająca na rzecz dzieci i rodzin w zakresie profilaktyki patologii społecznych, edukacji oraz wychowania. Organizuje pomoc psychologiczną oraz pomoc materialną i zdrowotną dla swoich podopiecznych. W swoich działaniach w znacznej mierze opiera się na koncepcjach Janusza Korczaka. W 1996 roku została odznaczona Medalem Korczakowskim przez Międzynarodowy Komitet Korczakowski w Izraelu w uznaniu zasług za propagowanie wartości pedagogicznych i społeczno-moralnych oraz otrzymała apostolskie błogosławieństwo papieża Jana Pawła II. W 2008 roku otrzymała tytuł Filantropa Krakowa, a w 2011 roku została nagrodzona przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie za najlepszą działalność wolontaryjną w obszarze pomocy społecznej w Małopolsce.

Komitet Przestrogi przed Oddzieleniem Rodzica - to niesformalizowana inicjatywa osób, którym nieobce są problemy dzieci wychowujących się tylko z jednym rodzicem (bez taty lub mamy), które nie mogą cieszyć się nieskrępowaną miłością i obecnością obojga rodziców, po rozpadzie rodziny. Prowadzi działania edukacyjne i informacyjne z tego zakresu, a także przedstawia propozycje rozwiązania problemu. Organizuje akcje społeczne - "Dzień Świadomości Alienacji Rodzicielskiej" i "Wyalienowani rodzice czytają dzieciom", odbywające się pod honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka oraz prowadzi grupę wsparcia dla osób doznających problemu alienacji rodzicielskiej. Akcja społeczna - Wyalienowani rodzice czytają dzieciom została nagrodzona przez Komisję Europejską oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lider Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji w Polsce, ustanowionego decyzją Parlamentu Europejskiego, na wniosek Komisji Europejskiej.

Maciej Wojewódka

 
Program Tv o intercyzie
Nadesłane przez użytkowników
Nazywam się Tomasz Jopek i jestem dziennikarzem. Obecnie przygotowuję program dotyczący intercyzy. Chciałbym w związku z tym skontaktować się z osobami, których ten temat dotyczy - interesuje. Poszukuję małżeństw, które zdecydowały się podpisać intercyzę, dzięki czemu uniknęły problemów przy podziale majątku lub problemów związanych z zadłużeniem współmałżonka/i oraz takich małżeństw, które wahają się czy podpisać intercyzę (jedna ze stron chce zawarcia intercyzy lecz druga się wzbrania) oraz wszystkich zainteresowanych tym tematem. Program polegał będzie na dyskusji w studio, gdzie ludzie, którzy podpisali taką umowę postarają się przekonać pary, które uważają, że podpisanie takiej umowy jest bezcelowe, czy też świadczy o braku zaufania, do jej zawarcia. Program polega na wymianie argumentów za i przeciw. Nagranie odbywa się w Warszawie - pokrywamy koszty przejazdu. Proszę wszystkich zainteresowanych tym tematem o kontakt telefoniczny - 600-836-958 lub e-mailowy Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć abym mógł przekazać więcej szczegółów.
 
Projekt badawczy związany z przemocą kobiet wobec mężczyzn
Nadesłane przez użytkowników
Jestem studentką socjologii i prowadzę projekt badawczy związany z przemocą kobiet wobec mężczyzn (przemoc psychiczna i fizyczna ze strony partnerki). Badanie dotyczy tematu będącego nadal tabu w naszym społeczeństwie, ale być może znajdą się osoby, które zechciałyby skontaktować się ze mną i wyraziłyby chęć rozmowy na temat swoich doświadczeń (metoda badawcza to wywiad swobodny z respondentem trwający około godziny). Swoją prośbę kieruję także do osób, które być może znają, mają w rodzinie mężczyznę doznającego nękania, zastraszania, szydzenia, wymuszania, czy kpienia ze strony swojej partnerki, aby zapytały go, czy nie zechciałby zgłosić się do badania. Respondentom zapewniam zupełną anonimowość oraz nierozpoznawalność w raporcie badawczym. Zgłoszenia oraz wszelkie dodatkowe pytania lub wskazówki, proszę przesyłać na mój adres mailowy: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Z góry dziękuję i zapraszam. Anna
 
Grupa wsparcia dla osób doznających problemu alienacji rodzicielskiej w Krakowie
Aktualności
Zapraszamy na comiesięczne spotkania grupy wsparcia dla osób doznających problemu alienacji rodzicielskiej. Alienacja rodzicielska to zespół świadomych, bądź nieświadomych zachowań wywołujących zaburzenia w relacji pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem. Zalicza się do nich indukowanie dziecku negatywnych, emocji, postaw i przekonań wobec drugiego rodzica, a także uniemożliwianie lub utrudnianie wzajemnych kontaktów dziecka z drugim rodzicem.

Celem spotkań w ramach grupy jest m. in. udzielanie sobie wzajemnego wsparcia w trudnej sytuacji związanej z alienacją rodzicielską, wspólna praca nad analizą indywidualnych problemów, z tego zakresu oraz wspólne poszukiwanie zgodnych z prawem sposobów radzenia sobie z problemem - dla zainteresowanych członków grupy.

Organizatorem spotkań w ramach grupy wsparcia jest Komitet Przestrogi przed Oddzieleniem Rodzica, a spotkania odbywają się 15 – tego dnia każdego miesiąca w Krakowie.

Informacje na ten temat można uzyskać pod numerem telefonu komórkowego – 694-912-255

Maciej Wojewódka
 
Fuzja z blogiem no co ty Tato
Aktualności

no co ty TatoSzanowni Państwo,

Wielu ojców w Polsce, a także w innych, słabiej rozwiniętych cywilizacyjnie krajach, nie ma możliwości wychowywania swoich Dzieci. Wielu ojców nie chce wychowywać swoich Dzieci. Wielu też nie umie Ich wychowywać.

Poza oczywistymi patologiami, najczęściej, ten deficyt Taty w życiu potomków nie jest przez Niego ani zamierzony ani zawiniony. Nie będziemy się tutaj zajmować szukaniem winnych. Znacznie ciekawsze jest szukanie sposobów, aby Dzieciom ten brak zlikwidować albo przynajmniej zniwelować.

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy pomysły na działanie. Tak bywa również wśród aktywnych i chętnych do rozwiązywania problemów ojców. Niestety, w rozdrobnieniu trudno jest mówić stanowczo i wyraźnie. Rzadko też bywa się słyszanym. A zarówno dla założycieli portalu i forum W stronę ojca jak i dla autorów blogu no co ty Tato główną ideą było i jest wywołanie publicznej dyskusji nad kondycją ojcostwa i aktywny w niej udział.

Postanowiliśmy zatem połączyć nasze siły, podjąć aktywną współpracę i pokazać, że razem można więcej osiągnąć. W przyszłości planujemy również współpracę z innymi środowiskami i organizacjami, które chcą działać na rzecz powrotu Taty do wychowania Dzieci. Na razie realizujemy fuzję http://wstroneojca.pl z http://nocotytato.org.pl.

Siła największego portalu i forum ojcowskiego oraz największego ojcowskiego blogu nie wynika z potęgi finansowej, politycznej czy organizacyjnej. Naszą siłą jesteście Wy, którzy nas czytacie, komentujecie, którzy lubicie u nas i z nami podyskutować. Jeżeli nadal będziecie z nami, jeżeli będziecie nas wspierać, razem będziemy mogli przekonywać nieprzekonanych, że każde Dziecko zasługuje na dwoje rodziców.

Aby nasza fuzja przyniosła pożytek, trzeba w nią zainwestować sporo pracy. Zapraszamy osoby gotowe zaangażować swój czas i swoje szare komórki. Nie obiecujemy korzyści. Nie załatwimy za nikogo jego własnych spraw. Ale możemy obiecać udział w ciekawym przedsięwzięciu i współtworzenie jego sukcesu. Zapraszamy do aktywnego udziału w tworzeniu tych inicjatyw.

Fuzja wymaga również pewnych nakładów finansowych. Większość z nich ponieśliśmy już z cegiełek od życzliwych nam osób lub z własnych kieszeni. Ale jeszcze trochę nam brakuje. Gdyby ktoś miał możliwość i chęć wesprzeć nasze wspólne przedsięwzięcie finansowo, to każde 50 czy 100 zł będzie mile widziane. Jest to jednorazowa potrzeba związana z fuzją. Bieżące funkcjonowanie utrzymujemy własną pracą i własnymi nakładami. Nie chcemy też mieszać działalności publicznej z zarobkową – dlatego nasze serwisy będą wolne od reklam.

Każdy głos jest ważny – zarówno w dyskusjach czy akcjach na blogu, jak i podczas rozmowy na forum. Zapraszamy do aktywnej lektury, komentowania, spierania się, również krytykowania nas. Nikt nie ma monopolu na rację i tylko w realnej dyskusji wykuwają się poważne pomysły!

Drodzy Czytelnicy (chyba możemy zwrócić się w ten sposób do tych, którzy dotrwali w lekturze aż do tego miejsca), wierzymy, że dokonując tej fuzji, stawiamy krok w kierunku oddania Dzieciom Taty. Chodźcie z nami! Razem nie tylko raźniej, ale i dalej można zajść.

Zespół wstroneojca.pl i nocotytato.org.pl

P.S.
Wszystkie osoby zainteresowane współpracą lub gotowe nas wspierać zapraszamy do kontaktu pod adresem Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Czytaj całość…
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 18 z 696





Logowanie

Login

Hasło

Remember me?
Zapomniane hasło?
Załóż konto

Tatusiowe menu

Nasze Forum
Weekendowy Tata
Czy nasze państwo realnie wspiera równouprawnienie w życiu rodzinnym?
 










UE



Dotacja
  Kwota [PLN]



Ostatnio nadesłane:

Odwiedza nas 2 gości
18.05.2012.